Witam serdecznie wszystkich!
Przejdę od razu do mojej sytuacji. W ostatnią środę zaproponowałem koleżance spotkanie. Tzn bardziej jej zasygnalizowałem, że się ze mną spotyka po zajęciach i gdzie idziemy. Spotkanie miało być ot - takie aby się lepiej poznać. Wszystko było ok - pytała się o to co będziemy robic i o czym rozmawiać - ja wtedy zmieniałem temat, byłem "tajemniczy". W piątek jedynie nadmieniłem iż jeżeli by mi coś wypadło to sie z nia skontaktuje dzień wcześniej. I cóż finał jest taki iz dzisiaj po zajęciach do spotkania nie doszło. Ba! Kiedy wsiadała do samochodu, a ja spytałem się " czy dziś czasem nie byliśmy umówieni" odpowiedziała - że nie wiedziała nic o takim spotkaniu. Jako, że w miare szybko trace panowanie nad sobą - olałem ją i po prostu szyderczym usmiechem skwitowałem sytuacje po czym poszedłem w swoja stronę.
Teraz niedawno dostałem sms - że powinienem jej przypomnieć o spotkaniu, a tatko wyszło jak wyszło. Że niby mnie przeprasza i nastepnym razem sama proponuje spotkanie w czasie blizej nieokreslonym.
Moje pytanko brzmi - czy na tego sms'a zastosować chłodnik i mieć ją w dupie czyli olać, czy jednak coś odpisać? Jeśli tak to jakies pomysły? Bo dziewczyny szybko potrafią odrwacać kota ogonem;]
Sam musisz podjąć decyzję. Jeśli czujesz, że potraktowała Cie jak pionka (ja bym tak się poczuł na Twoim miejscu) to ją olej.
Natomiast jeśli inaczej to widzisz to napisz/zadzwoń do niej, daj jej do zrozumienia, że nie spodobało Ci sie jej zachowanie, ale przyjmujesz przeprosiny i niech sie odezwie kiedy już będzie znała termin spotkania.
Co Ty chcesz chłodzić? Co najwyżej zlać tego sms-a i nie odpisywać.
"Że niby mnie przeprasza i nastepnym razem sama proponuje spotkanie w czasie blizej nieokreslonym."
Następnym razem, którego prawdopodobnie się nie doczekasz.
Odczekaj kilka dni i próbuj jeszcze raz, tylko pierw poczytaj na temat umawiania się.
"Jeśli chcesz człowieka uszczęśliwić, nie dodawaj nic do tego, co posiada, ale ujmuj mu kilka z jego życzeń."
No ale przeciez jak byś ją dopytywał o spotkanie
" czy napewno bedziesz "
To wyobraź sobie w jakim świetle stajesz ...
1.1 Poprostu próbowała pokazać wyższa wartość..
1.2 Wychodzisz na neeeedy i ona próbuje Ci pokazać ze niby jej potrzebujesz ...
Nie łap sie na haczyk.
Powiedz że nie lubisz takiego zachowania, jak sie z kimś umawiasz to pamietasz ... i ze nie ma 10 lat żebys jej o tym przopinał do kurwy nędzy. Zrob tak zeby to ona cie zaprosiłą teraz bo nie jestes needy