Witam!
Sprawa wygląda następująco:
zauważyłem na nk (wiem że na to hasło pojawią się u Was uśmiechy pogardy, muszę przyznać że taka akcja to wyjątek u mnie;) moją dawną znajomą
- zaprosiłem Ją - przyjęła zaproszenie szybko - pół/ max godzina.
Dziewczyna swoim profilu ma numer GG i telefonu aczkolwiek nie chciałem od razu za Nią się uganiać i wolałem posłać wiadomość na nk.
Wysłałem Jej wiadomość, a w niej czy może byśmy się nie spotkali, napisałem kiedy ja mam wolne, miejsce moglibyśmy sami ustalić i dodałem, że jestem ciekaw czy nadal jest taka jak była...
odpowiedzi się nie doczekałem (mija już tydzień czasu)
Co jeszcze ważne:
-"chodziliśmy" za czasów licealnych - celowo użyłem "chodziliśmy" bo raz że trwało to krótko, dwa ona mnie zostawiła,
-nie traktuję Jej inaczej niż koleżankę - podoba mi się nadal wizualnie aczkolwiek tyle czasu minęło (i panien od Jej czasu) że to nie jest rozpaczliwe powracanie, bardziej chciałbym po prostu spotkać się dowiedzieć się co u Niej 
-z rok/2 temu zajechałem do Niej z wizytą- nie uprzedzoną bo nie miałem jak - widać była ucieszona i to bardzo aczkolwiek trafiłem w czas, że był u niej Jej chłopak (haha) i w sumie wyszła głupia syt. - ale bardziej ten chłopak się stresował niż ja - w końcu ja przyjechałem z przyjacielską wizytą :]
-ostatnio(2 miesiące temu) widziałem Ja w mieście gdzie razem studiujemy gdyby nie uszy to uśmiech u Niej byłby dookoła głowy
,
-mieszka ode mnie z jakieś 20 km, więc przypadkowe spotkania odpadają.
Pytanie:
co robić?
dzwonić, oddzywać się pierwszemu, od tego czasu u mnie dużo się zmieniło - ciekawi mnie Jej reakcja i wogóle miło bybyło powspominać ;p
Za wszelką pomoc dziękuję!
Wyciągaj kolego wnioski z Twoich prawidłowych decyzji. Zrobiłeś kiedyś niespodziewany, spontaniczny najazd i cieszyła się - no to zamiast pisać mogłeś zrobić najazd znów, albo chociaż niespodziewanie zadzwonić.
Bądź konkretny stary. Na przyszłość powiedz danej pannie, że pracujesz czy to-siamto - nie masz za bardzo czasu. Ale napaliłeś się na konkretną super rzecz i na to, to po prostu musisz znaleźć chwilę - i zaproponuj jej wspólne wyjście. Spytaj kiedy ma czas. Jak będziesz to wiedział to umawiasz się KONKRETNIE na konkretny dzień, godzinę i miejsce.
Posłuchaj siebie: "czy może byśmy się nie spotkali, napisałem kiedy ja mam wolne, miejsce moglibyśmy sami ustalić". W zasadzie ona milczeniem rozpatrzyła Twoją propozycję pozytywnie: 'czy może byśmy się NIE spotkali?' - Dobrze, nie spotkamy się. 'Miejsce MOGLIBYŚMY sami ustalić' - Moglibyśmy, ale nie ustalimy. To jest Twoja branża stary, a nie jej.
MasculinePickUp - to nie do końca tak że ja prosiłem Ją o spotkanie, na dowód tego załączam list:


Witaj!
Dużo czasu minęło od kiedy Cię ostatnio widziałem - o ile dobrze pamiętam pod xxxxxxx
Proponuję spotkanie - ciekaw jestem czy dalej jesteś tą xxxxxx którą pamiętam...
kiedy? jestem pewien co do poniedziałku - godziny
popołudniowe/wieczorne, ew. podaj swoje propozycje a ja sprawdzę czy
będę w stanie
miejsce? to możemy ustalić razem
Pozdrawiam!
czy teraz nadal będziesz mnie namawiać na to bym odezwał się do Niej?
co należy dopowiedzieć:
- jak byłem z tą niezapowiedzianą wizytą to ogólnie wyszło tak, że z Nią rozmawiam - fajnie, sympatycznie - po czym niby ojciec Ją woła a on za 5 minut przychodzi że Ją musi na miasto zabrać etc i ja jednocześnie musiałem już też wyjść - wymiksowała się - nie dziwię się po części takiemu zachowaniu, bo był Jej chłopak i wyszła niezręczna dla Niej sytuacja ...
skądinąd wiem że z tym kolegą już nie jest..
-jakoś pokręcone to - ale sympatyczna z Niej dziewczyna, dlatego myślałem odkurzyć ta znajomość..
czemu rzuciła ?
to były dawne czasy (ok. 6 lat temu), nasz związek trwał niespełna miesiąc, po czym się dowiedziałem, że właśnie póki co nie pobiła rekordu miesiąca w związku - płakała, mówiła że jaki to ja jestem taki dobry a nie wie czemu ale nie chce być ze mną - zaszufladkowała mnie jako kolegę?
a teraz to nie wiem co o mnie sądzi - od tamtych czasów nie rozmawialiśmy ze sobą (nie wliczając tej niezapowiedzianej wizyty
ale patrząc na te kilka przypadkowych spotkań gdzie tylko mijaliśmy się to naprawdę będąc obiektywnym cieszyła się na mój widok
dobrze radzisz

jest tylko jedno ale - te dawne znajome kończą się ;p
ciężko zdziałać coś w mieście gdzie większość z mojego przedziału wiekowego wyjechało za granicę bądź zostało w miastach gdzie studiują aby tam pracować - tak czy owak planuję samotny wyjazd w Polskę aby trochę pozwiedzać - może wtedy
dzięki za pomoc!
'MasculinePickUp - to nie do końca tak że ja prosiłem Ją o spotkanie' - nie sugerowałem tego. Napisałem 'rozpatrzyła Twoją propozycję'.
'czy teraz nadal będziesz mnie namawiać na to bym odezwał się do Niej?' - Przeczytaj ponownie mój post dla Ciebie i zauważ, że nie namawiałem Cię do tego, żebyś się do niej odezwał. W ogóle do niczego Cię nie namawiałem. Co najwyżej podpowiedziałem co zrobić na przyszłość, tzn. w podobnej sytuacji w przyszłości.
Dobrze, ale do rzeczy. W tej sytuacji możesz ją za jakiś czas bezpośrednio lub telefonicznie w żartach zjebać za to, że Cię olała i nie odpisała. Możesz ją spytać wprost jak widzi wasze ewentualne spotkanko. Jeśli je widzi, to najlepiej sprytnie doprowadź do tego, żeby sama musiała się trochę wykazać, pogimnastykować i coś zaproponować albo gdzieś Cię zaprosić..