Cześć, ostatnio miałem okres w życiu taki zajebisty, że masakra
Wyciągnąłem numer (opisze na blogu), dziewczyna poznana 5 min temu zaczynała się do mnie kleić
itp, sami wiece jak to jest...
Przed chwilką wróciłem z bilarda, poszedłem się dobrze bawić. Były tam jakieś 3 laski, nie wpadły mi w oko więc w dupie, i sobie myślę po testuję zasadę "miej wyjebane a będzie ci dane" i ok. Gram z kolega w bilarda i one podchodzą zaczynają nas wku*** wybijają bile itp. Pewnie chciały zwrócić uwagę na siebie. Dodam tylko że przedtem graliśmy piłkarzykami 
Po chwili kolega pyta się najładniejszej z nich czy się im podobam, o ona patrzy na mnie i ja na nią- kontakt wzrokowy... Po chwili "nie" - zdaje mi sie ze niepewne. Ja oczywiście mam to w dupie i gram dalej... Moja mowa ciała raczej dobra... Teraz sobie tak myślę czy to był ST czy to była prawda, gdy wróciłem na chatę i myślę o tym, tak czuję jak moja pewność siebie spada. No masakra...
Pozdrawiam 
Stary nie masz się czym martwić nic nie straciłeś ty po prostu nadal nie masz pewności siebie. Hmm... więc jednak może jest powód do zmartwień???
Mój post---> moje zdanie!!! Subiektywne czy obiektywne nie ważne nie każdy musi się z nim zgadzać
A co miała odpowiedzieć, otoczenie wpłynęło na jej odpowiedź!
Mężczyzna nie musi się podobać przez wygląd(co najwyżej powinien), ważna jest jego postawa i to jak potrafisz olewać kobiety! (gdy pewny siebie facet olewa kobiety, one same do niego lecą).
"Girl.. you will be a woman, soon..."
http://www.youtube.com/watch?v=Q...
"podchodzą zaczynają nas wku*** wybijają bile itp."
Pierdoln** bym wodą z cytryną w twarz (często taką pije). I kazał płacić następne rozdanie, a jeśli na godziny to grał bym dalej jak niby nic.
Jeśli miał bym ochotę na podryw to kijkim przez dupę
a całkiem później "kijem" w dupę za karę 
"Jakież wspaniałe historie mieliby o sobie do opowiedzenia różni ludzie, gdyby umieli wytknąć sobie wyraźny cel i trwać przy nim aż do czasu, kiedy wypełni on całkowicie ich świat wewnętrzny!"
No tez tak myślę, że otoczenie wpłynęło na jej decyzję
I dostała kijem w dupe, ale na początku od kolegi
Jedziemy dalej i dzięki
Pozdro.
"Troche wyjebanczosci miej:)" Pasowały by słownik aktualizować
Zgadzam się ze pewności siebie to ty nie straciłeś bo jej nie miałeś, a po drugie: tak sam zauważyłem i niedawno koleżanka się o tym wygadała niechcący przy mnie, wiec potwierdziła moją tezę mianowicie : Czasami w zależności od sytuacji i otoczenia jeżeli powiesz coś kobiecie w stylu "wóz albo przewóz" , wymusisz na niej podjecie szybkiej decyzji, zadasz zbyt konkretne pytanie. To ona odpowie przecząco z automatu.
(trudno mi to teraz wyrazić , ale myślę że łapiecie temat)
Zerwałem kiedyś tam dawno z dziewczyna. Ubłagała spotkanie. Przekonuje mnie żebyśmy spróbowali i takie tam . Mowie co mi leży na sercu i co mnie wkurwiało w niej i co by musiała zmienić . Ona ze się postara blebleble. Jedzie mój autobus,zatrzymał się. (Ona cały czas mnie przekonuje,tłumaczy się) I ja wtedy do niej :"To chcesz do mnie wrócić ?Czy nie ?" Odpowiedziała "Nie!" i zaprzeczyła sama sobie ... (dopiero chyba po chwili to do niej dotarło, jak bus odjeżdzał bo szybko zmieniła kolor......)
sie rozpisałem
Live the life you love. Love the life you live!
One ZAWSZE wracają !!!
TO DO LIST:
1.NOT GIVE A FUCK
2.THAT IS ALL
Hehehe, no z moją pewnością siebie nie jest tak źle, potrzeba by mi było takiej motywacji...
Właśnie wróciłem, bo byłem tam znowu i przychodzi jej koleżanka czy nie chcę z nią tańczyć (tą laską co mnie "znegowała"), ja mówię że nie (byłem zajęty bilardem)a one miały tam jakąś próbę przedstawienia i tańczyły
... Podchodziła taka jedna do mnie i do moich kumpli i się pytała czy chcą tańczyć, ale do mnie podeszła i mówi że ona chce ze mną tańczyć. Więc mogłem tańczyć z najładniejszą (chyba) Ogólnie olewka na maksa, pewność siebie - looz...
Heheh kumple w śmiechu
Po 30min idziemy ulica i normalnie gadamy z nia jak gdyby nigdy nic ;] Ogólnie kolega się angażował bo mi się nie chciało i wgl mi się nie podoba...
Jutro jadę do babci i tam pójdę w teren. ;]
A potem idą, mówią coś, ja mówię to narka a taka jedna (jej koleżanka) do mnie coś pierd***li to ja do niej też (bo nie wytrzymałem) i ona do mnie że mam mordę jak coś tam itp. ja się odegrałem i poszły
Trzymajcie za mnie kciuki
Pozdrawiam
"Miej wyjebane, a będzie Ci dane"
jak przejmujesz sie czyms takim to tragedia,jest z toba zle...
Nie nie przejmuje, tylko miałem "takiego doła" Ot tak