
Nawiązując do poprzedniego artykułu blogowego. Poszedłem z kumplem na owy koncert. Ale zajebioza była, był Muniek Staszczyk (T.Love jakby ktoś nie wiedział).
Wyszalałem się za wsze czasy. Tak oto niedziela zakończona fajerwerkami (dosłownie był pokaz na koniec imprezy masowej mojego miasta
) oraz dwoma numerami.
Pierwszy dostałem od jednej dziewczyny. Mój błąd, powiedziała szkołę że chodzi w moim mieście. Zmyliło mnie to i do niej podbijałem. Ogółem byłem trzeźwy, kolegę trochę piwko zamuliło bo słońce mocno grzało ale wiadomo jak jest ;X. Shit testy odbijaliśmy i naprawdę fajne rozmowy wyszły. W cichszych momentach tj. przed oficjalnym występem t.love byli jacyś lokalni artyści, te momenty są dobre do wykorzystania
.
Dokuczałem koleżance (jedną znamy z kolegą przez wspólne zainteresowania). Tradycyjnie siemka itd. Opener nie był potrzebny, sama zagadała. Potem rozmowa:
Ja: co to za koleżanka z którą przyszłaś?
A: A ta koleżanka? To jest C. Chcesz ją poznać? 
Ja: No się pytasz jeszcze... (widziałem lekką nutkę zazdrości
)
Ja: Cześć Kuba jestem
.
A: Kuba, C.
C: No cześć. 
A: A to jest B. (trzecia koleżanka
to jest ciekawy przypadek. Najwięcej shit testów puszczała... co chwila do słownie, ale takie lekkie i słabiutkie, żebym nie wyczuł
)
Później trochę gadania o pierdołach, kolega się nie udziela
ja obejmuję A i C, wyszło z rozmowy że B jest zazdrosna i ja do kolegi, ej K (kumpel). Chodź no tu
B. jest zazdrosna. Weź ją przytul bo nie ma kto
.
Trochę później jeszcze chyba rozmowa tego dnia (mój ulubiony fragment) wynikła.
Zaczepiam A.
A: Nie zaczepiaj mnie!
Ja: Okej, nie będę cię zaczepiać, ale B. musi mnie przytulić.
A: Ej, B. On chce byś go przytuliła to przestanie mi dokuczać.
B i A jakoś zdania wymieniają, ja do kumpla się uśmiecham.
A: B tego nie zrobi.
Ja: To ile lat ją znasz?
A: 11?
K (kolega): To 11 lat ją znasz i nie zrobi czegoś takiego dla ciebie?
Ja: No co za koleżanka
. Ja znam tutaj kolegę dwa lata i bym przytulił dla niego ciebie! 
<śmichy chichy, olewka B bo stoi na boku>
A: Powiedziała że przytuli cię jak jej piwo postawisz.
Ja: Okej to zrobimy tak. Ja ci stawiam piwo, i B. przytula mnie. I ty wtedy stawiasz mi piwo. I wtedy K przytula ciebie, a B przytula mnie bo stawiasz mi piwo.
A: Pogubiłam się...
K: Czekaj jak? 
<śmichy chichy>
Ja: Ja kupuje piwo tobie i B. mnie przytula. Ty kupujesz mi i przytula cię K. 
<znowu śmichy chichy>
K: Mi to wygląda na bardzo dobry układ.
Potem trochę pogadaliśmy jeszcze. Jakieś negi do C(ta trzecia) rzucałem, starałem się ją olewać troszkę wcześniej. Punkowa dziewczyna, ale ładna jak na mój gust ;P. Sądzę że jakby ubrała się przyzwoicie w spódniczkę albo kieckę to byście oceniali wysoko na SHB bo szczupła i zgrabna.
Wszystko fajnie się działo ogółem, potem z kolegą staliśmy obok, cośtam jeszcze gadaliśmy. One poszły na przód do barierek a my z kumplem się nardzić. W tym momencie spotykam D.
Ładny target. Zmieniła się na wakację. Zwykle jak skejciara się ubiera, a tu nagle zmiana, inny kolor włosów, ubrana jak kobieta nawet. Trochę zalana była. Chwile pogadaliśmy, dwa negi że ubrała się jak kobieta i że nawet ładnie wygląda (jeden ja, drugi kumpel
).
Potem jeszcze pogadaliśmy, ona się zawineła, kumpel do swojej ekipy (gdzie były ponoć puste laski. Akcja w stylu bad ticala z jego strony... a laska jeszcze gumami do żucia dzieliła
).
Sporo czasu later gdy zrobiło się ciemno a ja byłem z przodu i skakałem w tytmie ajrisz bawiąc się świetnie z przodu sceny spotkałem znowu D. Zagadałem. Neg że wygląda na nachlaną (ona że może troszkę) coś tam palnąłem że wygląda na łatwą czy coś w tym stylu. Dała mi numer. Dzisiaj zadzwoniłem.
Wtorek. dwa dni później.
Godzina 18, dzwonię. D czy B? Hm. Wybrałem target D. Bardziej mnie to ciekawiło. Dzwonię więc. Biorę gg. Najpierw miała trochę bitch shielda ale momentalnie po krótkiej rozmowie przełamałem. Shit testy leciały ale w stylu chłopczycy. Trochę odwala laska ale zobaczymy jak w czwartek będzie bo się już umówiłem ;].
A i zapodała ST. "A to ty powiedziałeś że jestem łatwa". (było nieporozumienie bo nie wiedziała z którym kubą gada... chociaż sądzę że to ST, chciała pokazać jaka jest rozchwytywana, że dała numer innemu
).
Ja: No tak ja.
D: Dobrze że mojego chłopaka tam nie było bo by pewnie się wkurzył
.
Ja: ooo nieładnie... chłopakiem się zasłaniasz?
Tak nie wolno.
Olałem sprawę. Jedziemy dalej... flirt, wygłupy. Przyznała się w trakcie rozmowy że nie ma chłopaka. Ogółem zakręcona pozytywnie laska.
Target B.
Dzwonię. Nie odbiera. Czekamy co dalej będzie.
Odpowiedzi
Ja opisałem dopiero teraz bo
wt., 2010-06-29 18:41 — Brave_JimJa opisałem dopiero teraz bo dorwałem kompa i wenę i nie mam co robić ;]
Aha tytuł taki bo miałem zły dzień wczoraj ;]
Acha i do gracjana!Ja chcę do
wt., 2010-06-29 18:42 — Brave_JimAcha i do gracjana!
Ja chcę do działu aktywnych uwodzicieli!