Witam. Mam pytanie.. Otóż chciałbym zwrócić na siebie nie tyle uwagę co rozkochać kobietę. Chodzimy do klasy. Na przerwach/lekcjach żartujemy sobie ( lubię żartować). Często wracamy razem do domu.. 2-3 razy w tygodniu( w towarzystwie 2-3 osób). Jak można zrobić żeby zwracała na mnie większą uwagę.. czytałem artykuł Gracjana odnośnie odchylania szyi, kręcenia włosami. Fakt sprawdzone w praktyce niektóre tak robią ale nie ta;/
Jesli maCie na myśli jakies Artykuły gracjana to podajcie odrazu lin, albo powidzcie jaki tytuł noszą ..
dzięki.
PS; nie chodzi mi o rady w stylu: przynies mi ksiązke i lece czy cos w tym stylu tylko tak bardziej <profesionalnie>
"zapraszam Cie na pizzę ,spedzimy trochę czasu razem...fajnie będzie , to o której mam po ciebie wleciec?"
I w tym kawałku kłamią - pokory nie pogody, czas uczy nas.
Czuję ze to narazie nie ten moment. Moze narazie tak jak poprostu się spotykamy.. w szkole.. Na pizze moze kiedys przyjdzie czas..
Masz rację... pizza jest za droga. Weź ją na bambino za 50gr, na początek wystarczy.
A tak serio, to jak niby chcesz zwrócić na siebie uwagę? Musisz zrobić jakiś konkretny krok.
A pozatym ona pewnie nie zje pizzy ( kalorie)
ale nie chodzi mi o pizze czy o jakies bambino. pytam co mam robic w naszym otoczeniu:) Czytam ze trzeba duzo sie krecic kolo dziewczyn itp. co pozatym
"Musisz zrobić jakiś konkretny krok." co za tym sie kryje... Tylko nie gadajcie mi tu narazie o spodkaniach i całowaniu.. to za szybko. chodzi mi o blizsze zapoznanie... tylko nie chce w stylu ROBIENIE Z SIEBIE GŁUPKA tylko bardziej lepszy sposób.. jak mówilem mam talent do zartów.. itp
Zaskocz ją czymś, zrób coś ciekawego, oryginalnego, nie wiem, trochę kreatywności. Sam najlepiej znasz sytuację.
Będziesz się kręcić koło niej i co? No może w końcu zapyta: "po co za mną łazisz?". Jak będziesz się tak kręcił i nic nie robił, to dobrze nie będzie.
Musisz się z nią spotkać sam na sam, bo w gronie kolegów, jesteś tylko kolegą. W szkole też nic nie zdziałasz, poza samym zaproszeniem.
Nie o takie dosłowne krecenie się kolo niej mi chodzilo ale dobra... dzieki^^
ale właśnie o to chodzi chcesz zwrócić jej uwagę umów sie z nia w grupie lub w szkole nic nie zdziałasz żeby zdobyć jej zainteresowanie musisz sie pokazać jak najlepiej a do tego potrzebna ci jej cała uwaga a na spotkaniu na pewno będzie skupiona na tobie i nie mysl ze to za szybko czy cos znacie sie juz jakiś czas wiec jakie za szybko człowieku zacznij działać a nie martwic sie czy za szybko czy za wolno
Nie no zdziała, wszystko jest do zrobienia;D Stosuj kino raz na jakiś czas neg... tak w ogóle to jak ona Cię odbiera i ile już chodzicie do tej klasy? Bo możesz miec za dużą ramę kolegi i będzie ciężej
www.solidgate.pl
hmmm. znamy sie juz z 7lat. Wydaje mi się ze odbiera mnie barrdzo dobrze, a przynajmniej dobrze. "Bo możesz miec za dużą ramę koleg" tzn?
znasz ja 7 lat i mówisz ze to za szybko by sie spotkać to co z pocałowaniem jej będziesz czekać do czterdziestki stary ogarnij sie
moze cos sprecyzuj - po twoim pismie i informacjach to tak jakbys do 2-3gim chodzil. Wiesz takie gorace 15stki i 16stki sa najgorsze i wogole nie ogarniete
Chyba ze ta twoja ma duzo starszych znajomych, itd eksponuje swoja zajebistosc to wtedy juz moze byc kumata ;D
it's gotta be cool, but otherwise it won't be bad for sure
Mistrzuuu jak bys zgadł;> wlasnie ona sie odróznia od wszystkich.. Ja nie zwracam uwagi na takie "róznowe" i takie co tylko im jedno wgłowie.. zwracam uwage na suptelne i kumate;p
no to jesli jest taka jak mowisz i wogole z toba gada to juz masz + ale mowie ci umow sie z nia bo tak nie zwrocisz na siebie jej uwagi zarty itp w szkole to tez + bo dajesz jej poczucie ze spotkanie z toba moze byc interesujace ale mowie ci jesli chcesz ja zdobyc to jedyne wyjscie to przełamac sie i zaproponowac spotkanie i chyba kazdy tutaj powie ci to samo zebys sie z nia umowił
7 lat... na prawdę musisz ją czymś zaskoczyć... i uwierz, nie wahaj się ani chwili, ja całe liceum tak robiłem i ekhm nie chce pisać, ale jak teraz z dystansu patrzę to już gorszym frajerem zostać nie mogłem
Innej drogi nie ma. poza tym popracuj nad ortografią. Dokładnie jak Ty swego czasu myślałem, najpierw trzeba się poznać, zaznajomic a to gowno prawda! Trzeba brać i się nie pytać!
1) Zaproś ją gdzieś, skoro z tobą rozmawia czemu ma się nie zgodzić?
2) Wyraźnie daj do zrozumienia, że jedyne co między Wami może być to na pewno nie przyjaźń.
Tylko nie gadajcie mi tu narazie o spodkaniach i całowaniu...
nie no kur... szlag mnie trafi. Ja rozumiem ze Ty jestes mlody jeszcze, ale dlaczego nie sluchasz starszych kolegow?? NIE KUR.A, PO 7 LATACH SPOTKANIE I CALOWANIE SIE TO NIE JEST ZA SZYBKO! TO O JAKIEŚ 6 LAT I 11 MIESIECY ZA POZNO! KUMASZ? Zeby zwrocic na siebie uwage odizoluj ja od reszty ekpiy, czyli zapros ja gdzies. I sie nie kloc glupio ze to nie ten moment bo to Twoja glupia wymowka. Tyle.
semper fidelis
no człowieku teraz juz ci powiedział to jeden z najlepszych wiec sie zastosuj bo to co ty wypisujesz to zal komentowac umow sie z nia spotkaj pogadaj i wtedy ewentualnie pros o pomoc jak cos pojdzie nie tak narazie powiedzielismy ci wszystko co moglismy ale musisz zaczac dzialac
Uno. Poczytaj to wszystko po lewej bo nawet nie wiesz co to rama kumpla.
Dos. Jesteś kumplem i jak nie zaczniesz działać z grubej rury to nic nie zdziałasz. Musisz przestać zachowywać się jak kumpel a zacząć jak facet.
Tres. Słuchaj ludzi powyżej. Radzą Ci a tobie jeszcze nie pasuje.
* Świat jest tragedią dla tych co czują, a komedią dla tych co myślą.
* Kontroluj swoje emocje a nie odwrotnie.
* Zwyciężają ci, którzy wiedzą, kiedy walczyć, a kiedy nie.
Z drugiej strony nie powiemy Ci , jak masz się zachowywać , co masz zrobić , co mówić. Bo nie dostaniesz , czegoś co jest spontaniczne , naturalne - bo wtedy jeszcze bardziej będziesz sztuczny....Rozumiesz?
I co ci szkodzi zaprosić ją na tą pizzę , kolę , czy nawet spacer - masz tyle możliwości na takim spotkaniu , że nie masz pojęcia....
Ale to tylko moja opinia , zdanie - więc zrobisz co uważasz. Proste.
I w tym kawałku kłamią - pokory nie pogody, czas uczy nas.
Jest jescze opcja ze juz ma rame przyjaciela i nawet tego nie zauwaza a z takiej ramy ciezkooo wyjsc...
"cale zycie w niewiedzy,jeden moment...olsnienie"
Mateusz27... to jest tak, że ty już moim zdaniem nic nie zdziałasz, żadne pajacowanie nie zmieni jej aktualnego wyobrażenia na twój temat. Prosta sprawa - proponujesz spotkanie i tu nie ma nawet większego znaczenia jak to zrobisz. Jeśli ona się zgodzi, to jest z górki. Jeśli będą jakieś wymówki/problemy, to daruj sobie, bo jesteś już w ramie i nie wyjdziesz z niej szybko.
) dziewczynę, w pierwszej klasie. W tym samym czasie miałem również taką dobrą koleżankę.. często gadaliśmy, miałem z nią najlepszy kontakt po mojej lasce, ale nic nie było między nami. Stosunki tylko koleżeńskie. Potem jakoś wyszło, że zerwałem z dziewczyną, minął rok i dalej kumplowałem się z tamtą drugą. Wiesz co się stało w trzeciej klasie liceum? Powiedziałem, że chciałbym się z nią spotkać. Byliśmy razem przez następne 3 lata.
Skąd to wiem? W liceum miałem pierwszą "poważną" (o kurwa, jak to brzmi
zaproponuj jej seks za pieniądze... powinno zadziałać. po wszystkim powiesz jej, że to był żart.
hehehe gorzej, jak się zgodzi!!!
semper fidelis
jak sie zgodzi to sobie chociaz porucha jak bedzie go stac