Mam znajomą kiedyś z nią dość często widywaliśmy. Chcę do niej jakby spróbować pewne jakby rzeczy które się tu nauczyłem. Problem lezy w tym że żeby wykorzystać tą nową wiedzę muszę zwrócić ponownie na siebie uwagę, lecz potem działać tak żeby to ona sama chciała się ze mną kontaktować. Aktualnie mamy jakby przerwę w znajomości lecz boję się że ona może tak jak parę razy okazywała nie być zadowolona że ją wyciągam na spacery, piwo, imprezy i kombinować próbować może.
Jak zrobić by się sama mną zainteresowała?
Składnia wymiata, moja pani od polskiego popełniłaby samobójstwo:D Btw masz jej nr telefonu?
może jakoś tak niby że pomyliłeś kontakty i do niej esa wysłałeś czy coś w tym stylu. Zawsze to jakiś pretekst na zaczęcie rozmowy.
Kobiety tak często robią i to wygląda żałośnie. No i oczywiście wcale nie widać, że to przypadek.
* Świat jest tragedią dla tych co czują, a komedią dla tych co myślą.
* Kontroluj swoje emocje a nie odwrotnie.
* Zwyciężają ci, którzy wiedzą, kiedy walczyć, a kiedy nie.
Nie polecam, ale to tylko moje zdanie.
Nie chciałbym żebyś był moim kołem ratunkowym "telefon do przyjaciela" , przegralbym ten milion...
Numer telefonu mam, gg mam i wiem gdzie mieszka. Jakiś czas temu często się widzieliśmy ale w pewnym momencie zaczęła unikać więc tak nie bardzo. Widać w pewnym momencie uznała mnie za natręta. Teraz chcę to jakoś rozwiązać tak żeby zainteresować ją moją osobą ale z innej strony niż dotychczas. Choćby tak jednorazowo by móc jakby mieć pozycję startową. Proszę o jakieś praktyczne porady. (No chyba że coś musicie koniecznie zaznaczyć).

aaa Zaznaczam że telefonu praktycznie niemal nie używam i wiecznie nie mam nic na koncie. ;D
No fakt, zawsze miałem specyficzną składnię oraz fazy na słówka (teraz Jakby a kiedyś Generalnie), i przepraszam za literówkę w nazwie.
Spoko, przynajmniej wesoło jest;) Teraz uważaj! Doładuj telefon i zadzwon do niej!
Zaproponuj spotkanie, spacer, kawa, pizza, tylko nie kino. Jeśli sie zgodzi będzie wiadomo czy jest zainteresowana. To musisz sprawdzić najpierw... Zapomnij o gg... Gorzej z tym unikaniem...Zgodzi się, to wtedy poczytaj lewą strone i do boju!
Jeśli się zgodzi to rzecz jasna ale co kiedy nie? Odczekać i spróbować ponownie.
Jak powinno wyglądać takie zaproszenie?
Jeśli się nie zgodzi to olewasz i bierzesz się za inne panny
Dzwonisz do niej ( ja tak robie) bez owijania w bawełnę, bez zadnego co słychać i takie tam... ( ona ma Twoj nr czy musisz sie przedstawic? jak ma to luz ) mówisz, cześć, słuchaj, co robisz w ten dzien o tej godz? Jak powie, że nic to mówisz- no więc zapamiętaj sobie, że Cie wyciągam z domu ( i tu mowisz na co w jakim celu) Jak dzwonie to własnie tak prosto wszystko i działa.
Moim zdaniem to w tym wszystkim jest za dużo "jakby"... Konkret, wiedza jest, koledzy jak cos pomoga, doradza.... Rusz dupe leniwa i jakby zacznij działać.