a wiec problem mam następujący. od pewnego czasu kręce z laską i codziennie mamy sie bliżej ku sobie. jednak jest jeden problem. nigdy nie proponuje spotkania, na gg sie nie odezwie i nawet nie gluchnie. dlaczego tak jest?? niech ktos pomoze
a wiec problem mam następujący. od pewnego czasu kręce z laską i codziennie mamy sie bliżej ku sobie. jednak jest jeden problem. nigdy nie proponuje spotkania, na gg sie nie odezwie i nawet nie gluchnie. dlaczego tak jest?? niech ktos pomoze
no to bedzie mały problem z budowaniem relacji w realu gdyz ona mieszka 40 km ode mnie
No to mogłeś o tym wcześniej wspomnieć..wtedy kapris napisałby coś innego;p
SJM a co to jest 40 km???!!!
Ja przejechałem raz na spotkanie z panną ponad 100 km i dało radę
Tak jak radzą koledzy nie pisz z nią za dużo, a zamiast tego umów się na spotkanie np. na neutralnym terenie w jakiejś miejscowości w połowie drogi między waszymi miejscami zamieszkania.
Pozdro
Cokolwiek myślisz na mój temat - mylisz sie...
mamy do siebie 40 km ale codziennie sie widzimy ale max 15 minut, jest to czas oczekiwania na jej transport do domu po szkole
a, że widzisz się z nią codziennie 15 minut to i szybki numerek wchodzi w rachubę;)
Jak się uczycie w jednej szkole to obydwoje możecie pojechać do domu późniejszymi autobusami (czy czym tam jeździcie) a przedtem pójdźcie na ta kawę.
no to Panowie mamy problem. Jakies 5 dni temu laska do której startuje jechała z klasą na wycieczke. i na przystanku autobusowym spotkałem ją i tak jak zawsze na przywitanie pocałowaliśmy sie w policzek, pogadaliśmy chwile i znów pocałowaliśmy sie w policzek na pożegnanie. i wlaśnie to pożegnanie widziala moja byla która chodzi do tej samej klasy co ta laska. i tu zaczynają sie schody bo od tego wydarzenia strasznie zmienił się stosunek laski do której zarywam. proktyucznie w ogole nie gadamy tylko czesc czesc. nie ma tego co było. na eski nie odp a na gg gdy zaczynamy rozmowe to po chwili musi spadac ;/ czym może to byc spowodowane??
Naprawdę nie wiesz czym to jest spowodowane? Myślisz, że Twoja ex nie dorzuciła paru słów od siebie?
no ale co moglaby jej powiedziec?? skoro rozstalismy sie z jej winy i pozostajemy w przyjacielskich stosunkach
nikt nie ma juz pomyslu co zrobic z ta sytuacja??
Taka jest może twoja wersja wydarzeń ale ja bym tak nie brał na wiarę ze twoja ex paru groszy nie dorzuciła... Jeśli szczera rozmowa z Tą twoją kolezanką nie pomoze, względnie ona nie rozumie że nie jest w dobrym guście źle się wypowiadać o zakończonych związkach, bo to zawsze źle świadczy o wypowiadającym się, to chyba nic więcej zrobic się nie da...
Cokolwiek myślisz na mój temat - mylisz sie...
Pogadaj z nią szczerze i spytaj co się stało, że tak ochłodziła Wasze relacje. Jeśli przez ex to źle o niej świadczy, że słucha zdania innych, a swojego nie ma.