witam wszystkich dawno mnie tu nie było:)ale juz przechodze do tematu.jestem z panna juz troche w lipcu ślub (tak wyszło)a o ona mi sie focha hehe głupio brzmi i o głupote chodzi otóz wczoraj siedzielismy razem i brat z panna swoją poprosili aby im zrobił pare fotek na dworze to poszedłe jakies 15 min mnie nie było wróciłem i coś juz nie tak ale po paru chwilach juz jest ok i tak do wieczora. aż tu w koncu w nocy gada mi że jest jej przykro i wogóle sie hujowo czuje ze ją zostawiłem w domu samą(jak poszedłem robic fotki) no i oczywiscie cały dzien sie nie odzywa.ja pracuje na wyjezdzie wiec zadnego sms od niej ja tez nic sie nie odzywam bo o byle pierdoły sie nie bede kłocic a teraz pytanie czy mam to ciągnąć dalej z tym ze jestem cicho i dalej sie nie odzywac w sumie nigdy pierwszy reki nie wyciagam a moze jednak zle mysle co wy na to pozdrawiam i sorki za błedy
a nie to o inna chodzi
a tez tak mysle bez esa zyc moge no i jak to ujołes zaciazyłem;) i racja niech focha moze na zdrowie pójdzie;)
nigdy nie przepraszaj za fochy to jest zasada nr 1.
nastepna zasada jest odbijajacy tekst "jak Ci przejdzie daj znac" i usmiechasz sie. kolejna zasada jest to aby miec wyjebane... tym bardziej ze slub za pasem, wiec nie ma co sie przejmowac.
Zasady portalu
Stary jak teraz dasz sobie wejść na głowę to potem będzie jeszcze gorzej. Pomyśl, że masz spędzić z tą laską resztę życia (w teorii). Nic złego nie zrobiłeś więc powiedz że jeśli nie chce sama zarabiać na pampersy to niech zachowuje się normalnie. Rozumiem że ma zmiany nastrojów, hormony w niej buzują, ale to nie jest wytłumaczenie dla jej zachowania
dzieki panowie wytrzymałem i wieczorkiem sama napisała ale bez szału oczywiscie dzieki tej stronce odwrociłem temat i teraz ona sie dopytuje dlaczego nie mam humoru a ten kto wymyslił strone powinien NOBLA dostac pozdrawiam