Jesteśmy w związku od niedawna. Ona ma prawie 30lat, jest dojrzała kobietą więc to nie jest związek gimbusów;)
Przede mną spotykała się z kolesiem, który jej nie szanował, traktował jak rzecz.
Na samym początku naszego związku ustaliłem jedną konkretna zasadę - zero spotkań z byłym. Jeśli coś zauważę że jest nie tak, to koniec z nami.
Dziewczyna zgodziła się, stara się abym jej zaufał. Wiem ze on odzywa się do niej, dzwoni i namawia na spotkania. To mi ona opowiadała i że niby ona się z nim nie spotka, zapewnia mnie o tym.
Jak się zachowac w takiej sytuacji, bo wkurwia mnie że jakiś typ dzwoni do mojej laski i proponuje jej spotkania. Ona tez nie potrafi tego zakończyć definitywnie, mimo że jej kazałem to zrobić.
Jak ja mam teraz postępować? Pozwalać na to żeby on wydzwaniał do niej, a czy próbować zakończyć ten związek póki nie jest za późno?
1. Stworzyłeś zasadę to się jej trzymaj. Jak się z nim spotka, to się rozstajecie.
2. Dziwna ta Twoja zasada, jeśli Cię wkurwia.
3. Masz przewagę, to z niej korzystaj. Byłemu facetowi trudniej zaskakiwać.
4. Rób swoje, czyli bądź nieprzewidywalny, nie bądź zazdrosny, zaskakuj Ją. To Ona ma walczyć o Ciebie, nie odwrotnie.
5. Nie zajmuj i nie przejmuj się byłym, tylko swoją Dziewczyną.
Żeby zdobyć Kobietę, musisz być gotowy Ją stracić.
PUA:
http://m.youtube.com/watch?v=BRw...
No ja jej pokazałem jak może mieć ze mną w związku i chyba jej to pasuje. Ale ja jestem zazdrosny o nią bo mi na niej zależy, z resztą ona to wie.
Stwierdziła kiedyś że ona nie chciałaby takiego jak on bo nie będzie się zamartwiac czy aby w tej chwili nie bzyka innej. Ona mówi że chce być ze mną.
Tylko że ram mnie inna laska w ten sposób oszukała i teraz mam jakby taki uraz i męczy mnie to psychicznie - ta świadomość ze on może się z nią spotkać.
Skoro ustaliłeś zasadę to się jej trzymaj. Dotyczy ona tylko spotkania, nie dotyczy dzwonienia więc nie wiem o co się pienisz.
Sytuacja najprawdopodobniej rozwinie się tak:
a) Typowi się znudzi i sobie odpuści
b) Ona w końcu ulegnie i się z nim spotka i Ty wtedy z nią zrywasz
I nie pokazuj zazdrości bo strzelisz sobie samobója.
A co ja mam zrobić teraz? - wczoraj spotkaliśmy się, aby spędzić razem wieczór a ona zaczęła mi opowiadać o swoim byłym do którego jeszcze wzdycha. Starałem się nie pokazywać zazdrości, ale mnie to zabolało, poczułem się jakbym był w jego cieniu.
Zarzeka się że jest ze mną szczera i nie spotyka się z nim i nie spotka, ale rozmawia np z nim przez gadu czy też skype.
Jakoś jej w to nie wierzę,a wczoraj w ogóle jakaś zobojętniała była wobec mnie, nawet pocałować się nie dała. Fakt, pozwoliła się przytulać, głaskać, mnie dotykała po rękach, głaskała, ale jakaś dziwna była.
" Fakt, pozwoliła się przytulać, głaskać, mnie dotykała po rękach, głaskała, ale jakaś dziwna była." to super, doszliscie obydwoje dzieki temu? Nie szukaj pizdy tam gdzie jej nie ma.
Zazdrość out, pewność siebie in.
Nie jesteś w niczym cieniu, twoim zadaniem jest sprawić, że on będzie w twoim cieniu.
DO DZIEŁA ŻOŁNIERZU. Życie jest zbyt krótkie, a boje się, że po nim już nic nie ma.
Ale to nie chodziło mi o to żeby ją wczoraj przelecieć, bo ja z nią to robię regularnie i czasami można się spotkać ot tak po prostu. Przecież my nie jesteśmy ze sobą tylko dla sexu. Wiec czasami można posiedzieć, poprzytulać się i porozmawiać.
No to powiedzcie mi jak mam sprawić abym ja był ważniejszy dla niej niż tamten. Tylko czemu chce być ze mną, a myślami przy tamtym? Tylko dlatego jest ze mną bo tamten jej nie chce?
Nie wejdziemy jej do głowy. To 30 letia kobieta, dojrzała jak mówisz, myślę, że nie gra w żadne gierki i tutaj bym z nią porozmawiał na ten temat, bez pretensji, jak ludzie.
Kolego, przed chwilą pytałeś, jakie są sposoby na zaskakiwanie kobiet, bo nie bardzo to ogarniasz. Myślisz, że jesteś dobrą osobą do doradzania innym?
Właśnie pokazałem jej kiedyś co potrafię i stwierdziła później że jeszcze nigdy czegoś takiego nie przeżyła i nawet jak nie będziemy razem to będzie to pamiętać do końca życia. I po tym było kilka dni zajebiście, pierwsza sie do mnie odzywała i super było, a przed wczoraj rozmawiała z tym kolesiem i już się jej popierdoliło coś i wczoraj już inna była:/
Może jednak spotkała się z nim w środe i teraz sumienie ją gryzie. Zadzwoniłem do niej w środę przed południem to już była jakaś dziwna. Mogła się z nim rano spotkać, bo po południu była w pracy.
I jeszcze mi wczoraj mówi że czuje się ograniczona przeze mnie bo jak jest ze mną to nie pozwalam jej spotykać się z nim. To jej powiedziałem że jak tak tęskni to niech się z nim spotka, ale już beze mnie, bo ja się nią dzielił z nikim nie będę.
Nieświadomie, unosząc ego zrobiłeś z niej nagrodę.
Ok to idź do niego. No na co czekasz?
Myślisz, żeby poszła? Nie.
Nie dąż tematu związku, tylko dawaj jej takie emocje, których nie zapomni! Pozdrawiam
No rozmawiałem z nią o tym, nie robię jej pretensji żadnych z tego powodu. Ona mówi że nie spotka się z nim i chce być ze mną. Ale jak może o nim zapomnieć skoro cały czas chce z nim utrzymywać kontakt? Dla mnie to jest niezrozumiałe.
Może po prostu chce ze mną spotykać się żeby jej się nie nudziło wieczorami, a z nim na coś innego. Ale ja na taki układ nie pójdę i już jej to nie raz mówiłem.
Jak ja nie widzę się z nią i zadzwonię do niej, to odrazy jakieś aluzje że za często chcę z nią rozmawiać, ale pewnie tamtemu nie robi takich aluzji...
Ale jakie emocję? Ja nie potrafię koloryzować ani kwieciście o czymś opowiadać. Jestem sobą, nie udaję nikogo przed nią.
Ale wczoraj jak mi zaczęła opowiadać jaki to on kurwa cudowny, to nie dość że się wkurzyłem, to jeszcze odechciało mi się z nią rozmawiać.
Ona chciałaby ze mną o nim rozmawiać, powiem jej przy najbliższym spotkaniu, że nie chcę więcej słyszeć o tym człowieku i koniec.
Ona co spotkanie to wspomina o nim i o chęci spotkania się z nim. To w takiej sytuacji żaden facet nei wytrzyma, bo nie po to się spotyka ze swoja laską żeby wysłuchwac jak ona wzdycha do jakiegoś pajaca.
I dlatego zastanawiam się po co ona chce ze mną być? Do czego jestem jej potrzebny skoro z tamtym może się spotykac tylko w jednym celu i podobno pod każdym względem jest jej ideałem.
Chłopaki, a może po prostu to nie ma przyszłości i olać ją? Zakończyć znajomość?
Chłopaki, a może po prostu to nie ma przyszłości i olać ją? Zakończyć znajomość?
"Ale jakie emocję? Ja nie potrafię koloryzować ani kwieciście o czymś opowiadać. Jestem sobą, nie udaję nikogo przed nią.
Ale wczoraj jak mi zaczęła opowiadać jaki to on kurwa cudowny, to nie dość że się wkurzyłem, to jeszcze odechciało mi się z nią rozmawiać." Być może daltego o nim myśli, gdy jest przy TOBIE!
Nie trzymaj jej na siłę, to bez sensu.
No i naucz się kolorować swoje dzieła, bo na czarnobiałym telewizorze nie wiele pięknego doświadczysz.
No to ja jej na siłę nie będę trzymał przy sobie, niech idzie do niego, przynajmniej frajera ze mnie robić nie będzie.
Kiedyś już jej powiedziałem że jak jej coś nie pasuje we mnie, to nie musimy być razem, ja znajdę sobie inna której będą pasować moje wady i to jaki jestem.
To powiedziała, że nie będzie nikogo szukać, bo chce być ze mną.
Ja się będę starał, angażował emocjonalnie, bo inaczej nie potrafię, będę miał dla niej szacunek, a ona będzie mnie traktować jak tampon i myśleć o tamtym który ją traktował jak rzecz.
Tak bardzo jej zależy na kontakcie ze mną, ze od wczorajszego spotkania nie odezwała się do mnie...
To przy rozmowie, możesz jej przypomnieć te słowa.
razmes wchodzisz w coś co jest największa głupotą w kontaktach facetów z płcią przeciwną
Działasz emocjami, nie myślisz racjonalnie i zaczyna ci zależeć, ja nie mówię bądź zimny jak nieboszczyk ale przestań tak o tym rozmyślać, analizować itd.
Nie podoba ci się je zachowanie, powiedz jej to, tylko prosto nie podoba mi się to, to i tamto.
Nie okazuj większych emocji.
Jak nie przestanie a cała sytuacja będzie cię wkurwiać to po prostu zakończ to, po co się męczyć i udawać szczęśliwego.
Kobiety dojrzewają do 10 roku życia, potem rosną już im tylko cycki
Odczekaj ze 3 dni, zadzwoń do niej i powiedz jej, że musicie poważnie porozmawiać. Powiedz jej, że wkurwia Cie to, że na spotkaniach pieprzy Ci o nim, że jeżeli chce to może do niego iść i nie będziesz jej na siłę trzymał, natomiast jeżeli chce być z Tobą to masz o nim więcej nie usłyszeć. Jak już to powiesz wstajesz i na odchodne rzucasz, jak to przemyślisz to się odezwij.
Wóz albo przewóz nie ma co się rozdrabniać. Jakiej decyzji by nie podjęła to i tak będzie lepiej niż jest.