Jestem - bylem ze swoja kobieta 4 lata, teraz wszystko sie nie uklada i po prostu juz jej od roku nie kocham. Niedawno w moim zyciu pojawila sie druga dziewczyna, ktora chce dla mnie rzucic swojego chlopaka. Ja , moja dotychczasowa dziewczyna i ta nowa pracujemy razem. Gdy powiedzialem jej ze odchodze, wykrecilem sie tym ze nie chiala miec dzieci. teraz dzwoni do mnie, mowi ze kocha ,ze nie ma po co zyc, placze i ze chce ze mna dziecka. Niewiem jak to zakonczyc zeby ja tak nie bolalo. Moge byc dla niej tylko przyjacielem i nikim wiecej. Doradzcie co zrobic zeby jakos zniosla nasze rozstanie, bo nie zniose nastepnej rozmowy i brania mnie na litosc , a nieche byc hamem.
Wiesz, jeżeli jest rozstanie to zależy od obydwu stron jak się zachowa dalej relacja. Jeżeli jest tak jak piszesz to podejrzewam, że przyjaciółmi nie zostaniecie od razu a wręcz Cię znienawidzi, między miłością a nienawiścią jest cienka linia.
Uważam, że jeżeli chce się po związku zostać w relacji przyjacielskiej to dwie strony musiały by być już obojętne na związek, przynajmniej w jakimś stopniu a Ona - szaleje za Tobą.
Nie da rady, najpierw bedzie blagala potem moze znienawidzic a jak juz przejdzie jej to sie okaze czy zdolacie byc przyjaciolmi, ale przed ewentualna przyjaznia beda targaly nia niesamowite emocje wrecz nieustannie bedzie myslala o Tobie i wogole i w jej glowie poki co bedzie sama mysl o powrocie, ale musisz to zrobic konskewkentnie i mocno nie szczyp sie, nie pozostawiaj zadnych nadzieji, nie ma szansy abys zrobil to bezbolesnie, 4 lata to kawal czasu i znacie sie jak lyse konie. Ale nie ma co meczyc sie i oklamywac. A co do przyjazni, ja uwazam ze ona przyjdzie ale napewno nie odrazu. Ja osobiscie moja byla mam za zajebista przyjaciolke, bylismy 2 lata kochalismy sie do szalenstwa, a teraz nie jestesmy razem a zajebista relacja mowie Ci:) zycze Ci tego rowniez
"Gdy powiedzialem jej ze odchodze, wykrecilem sie tym ze nie chiala miec dzieci."
Ładnie stchórzyłeś...
Boleć i tak ją będzie, jeśli jest zakochana w Tobie. Po prostu powiedz jej jak jest, że nie kochasz jej, nie zależy Tobie na niej i skończ to jak facet, a nie bronisz się jakimiś głupimi wymówkami, żeby swoją dupę chronić - WSTYD. Teraz jeszcze bardziej ją krzywdzisz. Najlepiej by było zerwać całkowicie kontakt, ale ta wspólna praca... Co do przyjaźni, to z czego Ty chcesz tu budować przyjaźń? jakbyście razem doszli do wniosku, że związek nie ma sensu i w Was oboje by się coś wypaliło - to ok, można utrzymywać koleżeńskie kontakty (przyjaźń to jak dla mnie nadużywane słowo), ale tak? Co najwyżej koleżeńskie relacje za x lat.
Teraz dopiero skojarzyłam Ciebie z innym tematem. Ta, z którą tak próbujesz nieudolnie zerwać to ta Twoja starsza przełożona? I wszystko jasne, tchórzysz, bo boisz się o posadę w pracy i dlatego też pytasz o tą ewentualną przyjaźń. Niestety, nieraz nie da się mieć ciastko i zjeść ciastko.
O Boże , o Boże, o Boże!
Wzruszyłem się.
Ze mną zerwała dziewczyna w ciągu praktycznie jednego dnia, i jakoś o mnie się nikt nie martwił....
Przyjaźń - nie istnieje. Koleżeństwo, znajomość , ale nie przyjaźń.
Podejmujesz męską decyzję i tyle.
I w tym kawałku kłamią - pokory nie pogody, czas uczy nas.
I tak narzekacie na te kobiety,że dają fałszywą nadzieje,że coś tam.
A jak przychodzi co do czego,jak trzeba być mężczyzną to jeszcze głupie pytania na forum zadajecie.
Postaw się w jej sytuacji. Wolałbyś żyć w iluzji związku czy znać prawdę,nawet cholernie bolesną?
Nic nie jest prawdziwe,wszystko jest dozwolone.
pytanie po chuj Ci przyjazn ? chcesz miec furtke otwarta ? nastepna rzecz.. skoro ona tak placze to Ty chcesz ja dobic przyjaznia ? ochłapem ? "przyjazn" to ochłap wiesz o tym ? dla was najlepsze bedzie zerwanie kontaktu badz normalna zwykla uprzejma znajomosc
Zasady portalu