Otórz sprawa krótka.. nie pasowalismy do siebie.. Rozstaliśmy po 3 latach.. W sumie to ja podjąłem taką decyzje. Był płacz z jej strony, chęć naprawy ale pomijajac ten temat. Jak sie zachowywac przy niej na uczelni? Tak żeby wilk był syty a owca cała. Jest mi troche smutno z powodu tego rozstania wiec chciałbym to troche stłumić spotkaniami z innymi dziewczynami ale z drugiej strony nie chciałbym jej robic przykrości bo jakby nie patrzec był duzo fajnych chwil.
nie pójdziesz do przodu jak będziesz się odwracać w tył pomyśl
POZDRO!
Jeśli chcesz założyć akcję charytatywną dla byłej to Twoja sprawa. Zastanów się tylko czy masz na czole napisane "Caritas Polska".
Biedne dzieci w Afryce umierają z głodu. Martwisz się o nie? Twoja była też umiera z głodu? To nakarm ją i idź wyrywać laski.
Jeśli nadal uważasz, że Twoje życie należy do byłej to radzę się zastanowić.
P.S. Właśnie zobaczyłem, że ostatnio na forum pisałeś, o lasce, która wykazuje bierność co do relacji z Tobą. Jeśli to ta sama, to ja bym się ewakuował od niej, nie fizycznie, bo to bez znaczenia, lecz emocjonalnie i myślowo.
Aby o niej nie myśleć powinieneś zagadywać do dziewczyn. Jeśli nie jesteś jeszcze w stanie po zerwaniu to po prostu zajmij się swoją pasją, hobby, znajomymi, czymś co zajmie Twoje myśli.
A no nie przejmuje sie murzynkami.. Wiem ze masz racje. Tylko troche mi głupio jak ona tak patrzy jak rozmawiam z kolezankami gdy chce je zaprosic gdzies. Ja zawsze miałem co robic nawet gdy byłem z nia wiec teraz to nie bedzie problem. Dzięki za rady, wszystko sie ogarnie
powolutku ale do przodu.