Ona, no niestety nie ma czasu ... Chociaż wiem że ma, ja jak bym się chciał spotkać to bym tak dzień zorganizował że bym miał czas na wszystko.
Wiec nie będę się tu zbytnio starał i jej namawiał na spotkanie , chodzi o to żeby sama chciała się spotkać.
Czy może dać jej do zrozumienia że za nią tęsknie ?
(zazwyczaj to ja proponowałem spotkanie) ...
Mam podobną sytuację. Ja do niej dzwonie, 3 spotkanie były z mojej inicjatywy i mnie to zaczyna wkurzać, nie wiem czy jakoś jej to dać do zrozumienia czy ją po prostu olać. Przyłączam się do tematu i czekam na odpowiedzi ;]
Przecież mają być z twojej inicjatywy, to ty masz podawać datę spotkania. Jakby to ona wszystko ustalała, to wyszłoby na to, że się zgadasz na wszystko co powie.
Ja tam piszę godzinę tak około 19;30 za dwa dni(np. środa). Mówię że mi bardzo pasuje ten dzień i pytam o godzinę czy jej odpowiada, kiedy mówi że pasuje to zapada milczenie ale przedtem potwierdzam , nie przeszkadzam, nie daję znaku życia.
I tego dnia rano przypominam o spotkaniu i wystarczy. Gdy ona sie zgodzi na spotkanie to nie bombarduje jej sms-ami, ( wszyskie żeczy jakie byś chciał napisać zostaw na spotkanie w innym razie nie będzie o czym gadać) DAJ JEJ ODDYCHAĆ.
No ok, ale One mogły by czasami same wyrazic jakieś chęci ...
Nie bede jej ciągle pytał czy może ma łaskawie czas dla mnie
Czy mam mieć wysrane na to tak jak ona ... ? Niech myśli dla czego.
Przecież to jest wszystko gra, tylko ile to bedzie trwało ...
Ja z moją normalnie rozmawiałem i nie proponowalem zadnego spotkania w ogole i po tygodniu sama zapytala czy w srode sie spotkamy
Wiem ale dla mnie to ma być związek, a nie zabawa
Czyli czekać nic nie proponować
moim zdaniem jak trzy razy sie wykręci albo odwoła w ostatniej chwili to chuja na nią połóż! Miej swoje zasady! pokaż że nie będziesz za nią latał tylko dałes jej okazję poznania kogoś fajnego! jak się odezwie-tyle jej! jak nie-to niech spada!
pozdrawiam
Cokolwiek myślisz na mój temat - mylisz sie...
Własnie, ona jest taka jakaś chłodna ... Wiesz niby nigdy sie nie wykręciła od spotkania ...
Czasami to nie wiem co o tym myśleć, postarała by sie też troche !
Jeszcze pytanko ... Czy waszym zdaniem spotykanie sie co tydzień jest normalne ???, moim zdanie nie bardzo bynajmniej na początku związku ...
Może ona ma jakieś inne spotkania na tyg. a ja jestem tylko weekendową zabawką ?
Miałem kilka dziewczyn, zazwyczaj to chciały sie spotykać co dzień.
Jeżeli to ona by proponowała to bym i tak zmienił termin choćby o godzine. Chodzi mi o to że z jej strony nie widać żadnego zainteresowania albo jest cholernie nieśmiała. Jak 1 raz zacząłem z nią rozmawiać to była strasznie spięta, nie wiem czy dalej jej się to udziela czy co ;/
Nigdy nie mów ze tęsknisz lub cos w tym stylu,bo wyjdziesz na frajera!!!tak to juz jest gdy sie podrywa kobiete trzeba wychodzic z inicjatywa/wszystko zalezy na jakim etapie jest wasza znajomosc/Kiedys miałem podobny problem jak Ty...zawsze to ja wychodziłem z inicjatywą spotkania,pomyślałem sobie koniec tego!!!na spotkaniach dawałem jej duzo kina,zeby sie przyzwyczaiła ;)a pózniej chłodnik zadnej odpowiedzi na co kolwiek.Ja nie proponowałem zadnych spotkan,nie ukrywam ze kosztowało mnie to troche nerwów,ale sie opłacało po tyg przyjechała do mnie zapłakana (odniosłem sukces)i od tamtej pory głównie to ona proponowała spotkania;)
żyję tym co czuję,z życia biorę to co mi smakuje
3 razy proponowałeś a do trzech razy sztuka, ona odmówiła to niech się teraz ona stara a Ty olej to, nawet nie dzwoń a spotkaj się z kumplami lub idź do klubu i pogadaj z innymi laskami. A co
Pozdro
Odświeżam temat bo mam podobny problem, znam kobietkę ponad 1,5 miesiąca mieliśmy już 3 spotkania, wszystkie z mojej incjatywy (ona tylko przed pierwszym spotkaniem sugerowała aby się spotkać) teraz umówiliśmy sie na piątek na 4 spotkanie ("dobrze, ale zobaczymy" - jej odpowiedz) ja postanowiłem że nie będe ciągle pytac o spotkania i o nich przypominać, więc ten piątek juz odpada bo pewnie zapomniała.
Więc czekam jak wyjdzie z propozycją spotkania, a spotkac sie musimy bo po 1. pożyczyła mi koc swojego syna, po 2. oddala się i zaczyna mnie to irytować i chcę z nia porozmawiać i albo przestanie się tak obojętnie zachowywać albo do widzenia (wcześniej była bardzo czuła). Normalnie to bym ją poprostu olał ale ten koc musze oddać bo mi szkoda malucha. Kurde może poprostu wysle jej pocztą przez telefon powiem co i jak i tyle.
Które rozwiązanie lepsze?
Robek Stosuje ci P&P po prostu:). Jak chcesz żeby wychdzila z inicjatywą powiedz po prostu ,że lubisz kobiety które potrafią zaskoczyć i jakby co to ona teraz wybiera miejsce i organizuje następne spotkanie... I cisza. Jak się odezwie i zorganizuje to ok, jak nie to nie ma co tracić czasu i dalej podrywać.
''...Facet jesteś czy pipka? Jeśli facet, to weź samego siebie za mordę i ... nie oczekuj od życia zbyt wiele, bo rzeczywiście nie dostaniesz od niego więcej, niż sam sobie weźmiesz...."
To rob to samo
Zaskocz i potem zero odzywu, zazkocz i zero odzywu.
U mnie to dziala:)
By chciała się z Tobą spotykać więcej i więcej spróbuj u niej zaszczepić pozytywne emocje związane z twoją osobą. Zaskocz ją czymś: gdy jesteście razem złap za rękę, przyciągnij do siebie i powiedz np. masz piękne długie rzęsy i puść ją od razu. Gdy będzie niegrzeczna dla Ciebie zastosuj kilka negów, a gdy dziewczyna się ogarnie znów ją nagrodź komplementem czy mocniejszym kinem. Po spotkaniu nie odzywaj się do niej w żaden sposób, czekaj na sygnał z jej strony - jeśli sprawiłeś, że czuła się wyjątkowo na pewno sama podejmie kroki do kolejnych spotkań. Niektóre kobiety jednak mimo, że bardzo będą chciały to "kobieca" duma nie pozwoli im się pierwsza odezwać, więc po 5-6 dniach próbuj znów. Bądź dla niej zagadkowy - rób zajebiste spotkania, a potem znikaj z jej życia, tak by zupełnie nie wiedziała co sie z Tobą dzieje. Pokaż jej też do czego dążysz: próbuj ją całować, zbliżyć do siebie, rozmawiaj z nią o jej i swoich emocjach, opisuj jej wszystko ze szczegółami (one kochają szczegóły i ich myślenie opiera się na nich). Pozdrawiam i życzę powodzenia