Słyszał ktoś kiedyś o tym żeby komuś udało się wyprostować zakonnicę ?
Zainteresowało mnie to ostatnio bo zauważyłem dzisiaj na mieście jedną , która urodą wyrastała zdecydowanie bardziej ponad ogół brzydali. Nie jest to na pewno łatwe jak i pewnie kosztuje sporo wysiłku.
Słucham opinii na ten temat.
P.S. Temat z czystej ciekawości.
Chyba tylko księżom
bo mają najłatwiejszy dostęp do nich 
Diabeł wie wszystko, nie wie tylko gdzie kobiety ostrza swoje noże
Prawdziwy mężczyzna nie je miodu. Prawdziwy mężczyzna żuje pszczoły.
W sumie ministrant nie jest wysoko postawiony, ale także może miałby większe szanse...

Ewentualnie na grzesznika, szukasz słusznej drogi, chcesz sie nawrocić, zaczales wierzyc w Boga, gdy ja zobaczyles...
Jednak o sukcesie nie chce rozmawiac
Nie słyszałem o czymś takim. Mam koleżankę, która miała zapędy zakonnicowe, ale zmieniła tok myślenia mieszkając w akademiku.
Na pewno jest to możliwe.
To ja się podłączę pod pytania z serii "trudnych" i zapytam, czy wiecie może jak wyprostować Evę Longorię? Może powinienem wykupić lot do LA? Pomocy!
No właśnie weź mi tylko jeszcze powiedz, czy powinienem kupić bilet w ciągu trzech sekund od momentu zobaczenia jej pierwszy raz w tv, czy od momentu sprawdzenia gdzie mieszka?
Lepiej napisz na gg albo smsa z wyznaniem miłości.
U mnie była wczoraj. Prześlij Młodemu adres to wyśle Ci ją jutro jeśli mu się znudzi;)
Chcę jej przekazać, że zrobię dla niej wszystko, włącznie ze zjedzeniem żywego węża; że wcale nie chcę seksu tylko ciągle jej przynosić kwiaty i jeśli potrzebuje kogoś do wyprowadzania o 6 rano pieska to właśnie znalazła ochotnika!
Młody, z góry dzięki!
Jak jutro dojedzie do Ara to i uszy się jej kleić będą...
przestańcie już pierdolić ;p
Myślę, że są laski za które lepiej sie nie brać dla zabawy.
Myślę, że nawet zakonnica jest do zrobienia. Na pewno na naszą korzyść działał by fakt, że jest mocno wygłodzona. Sądzę, że najlepiej sprawdziły by się tu techniki NLS-u i wywołanie u niej stanu pożądania, a następnie tylko stworzenie dogodnej sytuacji i wywołanie złudzenia, że to się samo dzieje, żeby zagłuszyć jej sumienie.
Poczekam, aż się Hoon wypowie.
To jest fakt kobietami nie ma co się bawić (przynajmniej niektórymi)
a co do seksu po ślubie to najpierw wytwórz napięcie seksualne i zobaczymy jak ona się do tego odniesie, bo już znałem taką dziewczynę co taka święta była 
Zużycie moralne.
Nie powiedziałbym, że zakonnica jest wygłodzona. Niektórzy ludzie w ogóle nie myślą o seksie, bo wiedzą, że im nie wolno. Stan wygłodzenia należy najpierw powoli i delikatnie wytworzyć, a dopiero potem można zaatakować.

Taka zakonnica widząc pocałunek w filmie nie czuje podniecenia, a się peszy. Trzeba by było najpierw zostać jej przyjacielem, a potem dopiero próbować coś więcej. Należy jednak uważać, bo jeszcze tak się skończy, że jak będziesz blisko emocjonalnie tego zakonu to sam skończysz jako zakonnik
⇐ przed zadaniem pytania, poczytaj teksty Gracjana
Tak z doświadczenia to wiem, że jak już rozpalisz taką "grzeczną" dziewczynkę to jest jak wybuch wulkanu, tylko trzeba ja rozgrzać do odpowiedniej temperatury.
Choć nie zgadzam sie z tym, że trzeba najpierw stać się jej przyjacielem, myślę, że idąc w tą stronę oddalasz się od celu, bo kochając się z przyjacielem taka dziewczyna "robi coś podwójnie złego".
Jednak zgadzam się z tym peszeniem się i powolnym rozpalaniem.
Dragi, dopalacze... damy rade co to dla nas takie zakonnice
Zużycie moralne.
wątpię by tam były dziewczęta w moim typie
⇐ przed zadaniem pytania, poczytaj teksty Gracjana
Zawsze mogą się nawrócić
Zużycie moralne.
Trzeba by zerwać z nich pajęczyny... wykosić siano na ich łonie natury... włożyć na nie trochę bardziej "młodzieżową" bieliznę...
ja tu czegoś nie rozumiem... myślałem, że z tą zakonnicą, to taka... metafora.
ozywiony, jest na świecie tyle kobiet, że jest w czym wybierać.
Miejcie ludzie litość, zapytałem z ciekawości i tu należało by pewnie umieć czytać ze zrozumieniem. Szkoda mi czasu na jakieś zakonnice a Wy mi tu jedziecie ,że jestem pojebany i chce to zrobić.
a tak w ogóle - co to znaczy wyprostować?
to znaczy ze wyprostować poglądy dotyczące kwestii seksualnych. Ewentualnie wyciągnąć z zakonu, czy rozkochać zakonnice w sobie. Nie ważne temat można uznać za zamknięty. Pytałem z ciekawości o samą kwestię czy da się coś takiego zrobić a zostałem zrozumiany jakbym sobie wielką misję teraz narzucił.