Poznałem ją nieco przed świętami, przy krótkiej rozmowie, gdy przedstawił mi ją kolega, jako że prawie każdy z grupy ją znał. krótka, 10 minutowa rozmowa w grupie 5 osób, wpadła mi w oko więc kilka razy łapałem jej wzrok.
Kiedy poszedłem na dość dużą domówkę (sylwester) w moim mieście, okazało się że ona tam była. Podszedłem, pogadałem, okazało się że zna moje nazwisko, mimo iż go nigdy nie podawałem. Impreza trwała, drink za drinkiem, o 22 niefortunnie trzeba było zmieniać "lokal" i tak wyszło, że w całym zamieszaniu ewakuujących się ludzi ( przyjechali rodzice gospodarza), spytałem gdzie się przenosi, w końcu to sylwester, o 21 się nie kończy. Miała już zamówioną taxowkę, w której było kilka jej koleżanek. "wciągnęła" mnie do środka, jakoby opiekując się lekko upity facetem. pojechaliśmy do innego domu na imprezę, podczas jazdy taxówką, ze było o jedną osobę za dużo, usiadła na jedynych męskich kolanach w taxówce, czyli moich Smile
Tutaj zaczyna się zabawa, bo o 24, przy zmianie daty przez chwilę rozmawialiśmy, wykorzystałem sytuację by usiąść na dworze na krzesłach, mając głowy o siebie oparte.Genialna pozycja do szeptań i wyznań. Zadziałało, chociaż niepanowanie. Powiedziała że na tego sylwestra przyszła tylko z jednego powodu, również z tego samego powodu pojechała taxówką opuszczając resztę swoich przyjaciół. nasze głowy zbliżyły się, i zaczęliśmy się całować. póki co wszystko szło jak po maśle, potem przenosiliśmy się z pokoju do pokoju, zamykając się i leżąc przy sobie. wykorzystując moment przytulenia się, zdjąłem jej stanik po pijaku, co dziwnym trafem przyszło mi nad wymiar zręcznie. Jako że jestem młody, koszulkę zostawiłem na miejscu. leżeliśmy przy sobie, a moje ręce powoli przesuwały się w górę jej ciała, by finalnie skończyć na jej piersiach. Tak wyglądała większość nocy, spaliśmy ze sobą, ale bez uprawiania sexu, dobrze wiem, że ten rodzaj kobiety... zraniłbym ją. z rana było wszystko fajnie..
Tylko teraz się robi bajzel, bo w sumie nie znam jej charakteru, Ona mówi, że kompletnie nie pamięta 4 godzin z imprezy, między innymi tych. sam nie wiem właśnie co ona pamięta, a mnie zależy coraz bardziej, i trawię w swoim brzuchu motylki. Przez to, że zmieniła lokal, ma (ponoć) szlaban na wychodzenie z domu, mimo swojej popularności w szkole, nie mogę tego wykorzystać, bo ona jest z innej szkoły. od tego czasu jej nie widziałem, ale codziennie gadam przez facebooka, dając aluzje, że chciałbym się spotkać.
teraz pytanie, jak nie spieprzyć sprawy, i wykorzystać to wszystko na swoją korzyść? póki co staram się tłumić plotki kumpli o tym że z nią byłem, mogę, bo kumple trafili gdzie indziej po interwencji rodziców. czy to dobre, czy lepiej jej uświadomić? Wiem, ze jest wierzącą. I coraz bardziej mi zależy, ja zaczynam rozmowy, proponuje wyjście itp.
wiec, powtarzam pytanie, jak się zachowywać by podtrzymywać i wzbudzać jej zainteresowanie i nie spieprzyć sprawy?
Czekam na pomoc
--rules--
"nie pamietam 4h z calej imprezy" - hahaha każda tak mówi
W końcu trzeba znaleźć jakieś usprawiedliwienie żeby nie wyjść na łatwą
) - uwierzyles w jej bajeczke."
Zainteresowanie chcesz podtrzymać, w takim razie musisz sie z nia spotkać, bo przez facebooka i tak wobec siebie bedziecie nieszczerzy.
Mogłeś ją przelecieć, myśle że miała by wiekszą motywacje by sie z Tobą znów spotkać. Wyłącz tą moralność, nie broń jej przed samym sobą, ona sama powinna to robić.
Ogranicz rozmowy na facebooku, nie bądź na każde zawołanie, nie baw sie w rozmowy o uczuciach na tym etapie - musicie sie lepiej poznać.
Jesli przeczytales lewą to powinieneś już wiedzieć co masz robić na spotkaniu, cechy charakteru, cocky&funny, push &pull, elementy zaskakiwania jej, oryhinalność itp.
Stare dziadki potrafią, a Ty nie potrafisz?!
http://www.youtube.com/watch?v=B...
kumpel doradził, by tekstem "dobrze całujesz" sprawdzić ile pamięta."Jak odpowie ,,skąd wiesz,, to znaczy że nie pamięta" - mówił kolega, aczkolwiek nie wiem co myśleć o tej metodzie.
Problem w tym, że po sylwku, za to że wylądowała na imprezie oddalonej o 50km od pierwotnej, ma podobno szlaban, i nie może wychodzić, aczkolwiek, nie boję się tego że nie będę wiedział co robić na spotkaniu face to face, bo jestem dosyć otwartym chłopakiem, nie chcę spieprzyć sprawy zbytnim zaangażowaniem.
)się dosyć niedawno spotykałem, póki nie było targeta. Jako że świat jest mały, jak, pozytywnie czy negatywnie wpływają takie informacje? Gdyby się dowiedziała o tym jakie mam powodzenie/ lub o tym z kim kręciłem dosyć niedawno?
W swojej szkole jestem całkiem popularny na roczniku, i w tym momencie mam duże szanse u co najmniej 6 dziewczyn, z czego z 2 czy trzema ( nie pamiętam
I jeszcze jedno - plotki. też dosyć częste zjawisko w szkole, póki co staram się je hamować, by zachować intymność tego cośmy robili w sylwka. Myślicie że to dobre, czy lepiej, by ludzie dookoła wiedzieli i mówili o tym z kim się lizałem w sylwka? Póki co tamuję informacje, tak, że są u grona 10/15 osób, a to i tak szczątkowe.
ps. dziękuję za odpowiedz
--rules--
a. no i odnośnie sexu, nie byłby dobrym rozwiązaniem bo nawet gdybym chciał, nie mieliśmy gumek.
--rules--
one more comment, please.
--rules--