Witam. Ostatnio z moja dziewczyna nie układa nam się za dobrze. Jesteśmy ze sobą niewiele , dwa miesiące, nie jestem doświadczony w uwodzeniu kobiet , dopiero nie dawno zacząłem swoją przygodę z tą stroną i potrzebuje pomocy. A mianowicie byłem dla niej inny niż pozostali faceci i bardzo dobrze mi to wychodziło,było jej ze mną dobrze, widziałem jak rozkwita przy mnie jednak do puki nie zaczął odzywać się do niej jej były chłopak, który kiedyś podobno strasznie ją ranił i który ma już inną kobietę. Mówiła mi o tym lecz zmieniałem temat za każdym razem, tak jakby mnie wcale to nie obchodziło. Jednak ostatnio zjebałem cała sytuacje i chciałbym z tego jakoś wyjść jeśli wogólę się Ostatnio byliśmy na weselu na którym po alkoholu zaczęła przy koleżance go wspominać i płakać , próbowałem z nią porozmawiać i zrozumieć ale nie chciała mi nic powiedzieć, po za tym już była pijana , strasznie mnie to wkurwiło i odwiozłem ją do domu. Jeszcze po drodze doszła sprzeczka, powiedziałem ze wiem ze to przez niego płaczesz itd a ona mi nadal zmawiała ze nie. Dostałem później od niej sms'a z przeprosinami... Następnego dnia poszedłem do niej wszystko wyjaśnić jednak nie chciała nic powiedzieć , na każde moje pytanie odpowiadała kilkoma słowami co mnie strasznie wkurwiało , wyszedłem. Od tamtej pory chłód z jej strony także i z mojej , krótkie i bezsensowne rozmowy przez tel. Żadnych sms'ów. Zadzwoniłem do niej i umówiłem się na dzisiaj , powiedziałem ze musimy poważnie porozmawiać. Zaczęła być dziwnie miła ale skończyłem rozmowę "porozmawiamy w środę pa" Wieczorem siedzę sobie na kompie po pracy , dostaje od niej wiadomość na gg, parę dni wcześniej wysłałem jej na gadu tytuł jednej piosenki i teraz odczytała, była bardzo miła jednak ja chłodny po czym napisała "muszę spadać kolega przyjechał buźka" ja nic nie pisałem już. Dzisiaj w dzień spotkania napisała sms'a że spotkamy się innym razem bo dzisiaj nie może także żadnego odzewu z mojej strony puki co. Nie wiem co mam z tym dalej zrobić ? Chciałbym poprosić o jakieś rady:)
Na początek opanuj emocje. Musisz być stabilny!
Lubię spuszczać się do buzi!
Czyli co polecalibyście mi teraz zrobić, czekać aż ona sie odezwie czy samemu działać?
nie odzywaj sie pierwszy.
jak chcesz chlodzic to badz stanowczy..
a to z kolega to moglaby byc jakas plota .
zacznij zarywac do innej..
prosze nie brac pod uwage, moich minusowych punktow. Gdyz sa one z tego powodu, ze jakiemus debilowi sie po prostu "nudzilo". A nie przez to ze pisze i doradzam innym zle .....
__________________________________________
Źle zrobiłeś dopytując o co chodzi..to że męczą ją wspomnienia to jej problem nie Twój.Powiedziałeś co Ci nie pasuje i ona przeprosiła.Być może zbyt mało czasu upłynęło od ich rozstania, wtedy musisz być świadomy tego ze takie rzeczy będą się działy w jej głowie jeszcze,robiłeś swoje i było ok. postępuj tak dalej, zachowaj spokój bo przegrasz..u niej buzują emocje-ty bądź twardy,nie panikuj nie narzucaj się,nie rób wymówek, bądź jak skała,nawet jeśli będzie chciała odejść niech wie że Cię to nie ruszy.
Czekałbym ..,niech teraz od niej wyjdzie propozycja spotkania,jeśli zacznie temat byłego to powiedz,że skoro ją to męczy i nie jest gotowa na zaangażowanie się w inna relację zapominając o przeszłości to niech nie zabiera Ci czasu..,dojrzali ludzie zastanawiają się dokonując wyboru,jednak gdy już go dokonają skupiają się na tu i teraz tej rzeczywistości która z niego wynika.
Spotykaj się z innymi,to brzmi jak wyświechtany slogan już na tej stronie ale ma sens:nie koncentrujesz się tylko na niej,więc łatwiej kontrolować emocje ponadto pokazujesz jej ze nie jest całym Twoim światem i może Cie stracić w każdej chwili ,jeśli nie będzie w porządku.
Gdyby zaczela mowic, ze byly sie odzywa, to bym szczerze powiedzialem, zeby go pozdrowila. Uciekanie od tematu moze byc przez nia zauwazone nie jako pewnosc siebie i brak zainteresowania tematem, tylko proba ucieczki od tematu.
Ja tez bym ja odwiozl do domu, ale w samochodzie w zyciu nie wchodzil w zadne klotnie. Nastepnego dnia bym spytal dlaczego wczoraj plakala i uwierzyl w pierwsza jej odpowiedz - bo dlaczego mam nie wierzyc, skoro to zwiazek oparty na zaufaniu i szacunku?
Jesli natomiast wspomnialaby ze to przez bylego, to bym jasno powiedzial: 'Twoje wspomnienia i zale na temat bylego, to nie moja sprawa, Tylko Twoja, ktora w dodatku nie chce sie zajmowac. Dzisiaj nie spedzimy wiecej czasu, odezwij sie jak to przemyslisz'
Caly dalszy przebieg historii, to podchodzy, dziecinada, przepraszanie, zale i obrazenie, co nie powinno miec miejsca, bo jest moim zdaniem tylko konsekwencja.
Mam kolegę który podobnie jak Ty ma dziewczynę strzelającą fochy, ale on twierdzi że ją kocha. Jest wyrozumiały. A wiec gdy ona zaczyna robić sceny, on daje jej czas na refleksje i rusza posuwać inne.