Wiec tak . Znam Przyjaciolke od uu 2-3 lat. nasze relacje sa dobre uwazam . Ale mniejsza o to .
Gdy ja poznalem ona chciala wtedy cos do mnie zabajerowac , ale ja wtedy sam nie wiedzialem czy chce wiec skonczylo sie na tym ze zostalismy przyjaciolmi .
No a teraz jest odwrotnie i to ja cos chce do niej zabajerowac . Tylko gdy z nia gadam na gg to jest chlodna i zimna jak suka w stosunku do mnie . Na gg gadamy bo ona studiuje i tylko na weekend przyjezdza do domu a nie mieszka w tym samym miescie co ja tylko na oddalonej o 15 km wiosce . Widzimy sie rzadko ale rozmawiamy tez przez tel , wiec nie jest to tylko taka rozmowa przez gg .
No i zaczne opisywac nasze relacje ., a sa dziwne . JA jej daje jasno do zrozumienia czego chce a ona zaczyna wymowki rozne , najlepsza jej wymowka bylo to ze ma dziecko 2-letnie . To sciema oczywiscie byla bo dziecko jest jej siostry. No i postanowilem ze jakos dam sobie spokoj od gg i mnie tydzien na nim nie bylo , mozna powiedziec ze to taki chlodnik byl chociaz sam nie wiem czy mozna to tak nazwac . I ona w tyg napisala mi esa czy bede na gg to jej odp ze nie bedzie mnie bo kuzyn u mnie wtedy byl , ale na koncu napisalem ..dlaczego pytasz ? stesknilas sie . I odpisala ze moze sie stesknilam . 2 dni pozniej wczoraj dokladnie Pisze mi wiadomosc ze tyle pieknych slow powiedzialem w ktore mi uwierzyla ale jak potrzebowala oparcia to mnie nie bylo .Nic jej nie odpisalem . A przepraszac jej nie chce bo wyjde na frajera i tak to mi nic nie da . poradzcie cos .
Mi jedyna mysl jaka sie nasuwa go glowy to wsiasc do fury pojechac do niej i poleciec na spontan ...
Mi jedyna mysl jaka sie nasuwa go glowy to wsiasc do fury pojechac do niej i poleciec na spontan ...
albo przeleciec!!! dobra mysl... na bezczela i tyle. pic, pierdolic nie zalowac. zdawaj relacje z postepow kolezko
Kawałek mięsa a jaką ma moc!
Jedna rzecz mnie tylko martwi , otoz ona mieszka na wiosce a na wiosce nie ma gdzie isc na spacer itd . A wlasnie ja bym wolal z nia isc przejsc sie . Co moze byc trudne bo za oknem -13 wiec raczej nie ma aury do spacerow .A u niej w domu moze byc sytuacja ze nie bede mial z bezposrednio z nia kontaktu bo wokolo bedzie jej rodzinka ... Tak z nerwow mi wszystko sie knoci .. a co by bylo gdyby a co jesli aj k ona ... ehh . Chyba lepiej poleciec na spontan .
bądź twardy!!! albo daj adres to będziesz miał podrywaj org. na żywo, a co !!!!
Kawałek mięsa a jaką ma moc!
Tak jak napisał knokkelmann1 czasami należy działać konkretnie bez ciągłych dywagacji. Co zrobić? Jak zrobić? Czy napewno to zrobić? bla bla bla. Podoba Ci się, chcesz rozwinąć tą znajomość w innym kierunku
to bądź facet nie baba. Kto wie może ona sama o tym myśli ale nie wykonuje żadnego ruchu? Nie dowiesz się jak nie spróbujesz;) Tylko
aby nie skończyło się tak jak zazwyczaj gdy z nią jesteś. Tzn. aby w trakcie spotkania obawy Cię nie zaskoczyły i będziesz bał się działać. Zastanów się nad tym zdaniem: Lepiej żałować, że się próbowało i nie wyszło niż żałować, że się nie spróbowało.
dokladnie jak piszesz. trzeba sie ostro zabierac do rzeczy. musi byc slodka ta niunia. dawaj ja!!!
Kawałek mięsa a jaką ma moc!
W sumie jakby nie patrzeć spacer przy obecnej aurze to nie najszczęśliwsza propozycja. Pozostaje zawsze pójście na żywioł...jedziesz po drodze zakupujesz szampana/wino jakieś ciastko czy co tam chcesz. Wchodzisz z wesołą miną i mówisz od wejścia, że dzisiaj jest dzień świętowania ... będzie zaskoczona ale i ciekawa jaka to okazja:P Możesz powiedzieć co chcesz .... ważne aby wprowadzić pozytywne wibracje:P:P
Nie powiem dobre to by bylo ale odpada z jednego powodu w sumie 2 . Ona abstynentka ( chociaz lampke wina ,szampana by wypila ) a drugi powod to ze jak ja bym napil sie wina szampana , to jakbym wrocil do domu
. Dobry pretekst by byl by zostac u niej na noc
no ale zawsze moze odmowic .
O tym pretekście również myślałem to pisząc. Kto nie ryzykuje ten nie ma;P
Ważne jest to jak bardzo ją zaciekawisz itd. Nie wspominając też o tym, że jeśli ona jest przychylna to tak łatwo nie zrezygnuje. No chyba, że trafisz w złym momencie (inne zajęcia/obowiązki). A to będziesz w stanie wyczuć. I za dużo myślisz. Z własnego doświadczenia wiem, że my(faceci) zbyt często rozpatrujemy i analizujemy wtedy gdy należy poprostu działać.
dokladnie. Tylko ruch daje zwyciestwo.
Kawałek mięsa a jaką ma moc!
Przyznam ci racje bo ja wlasnie tak mam . Gdy juz chce pojechac do niej chwycic ja i pozalowac to nagle zaczynaja sie pytania w mojej glowie , a co jak nie zechce a co jak jej nie bedzie , a co , a gdy itd .Teraz jak analizuje cała moja znajomosc z nia to dochodze do wniosku ze tyle okazji zmarnowalem , a ona sama mi podstawiala to wszystko pod nos . A ja Zamiast pociagnac za spust to sciagalem palec z niego i myslalem zastanawiałem sie nie wiem nad czym . A jednak ciagle siedze na dupie i nic nie robie w tym kiedunku . Ciagle analizuje wszystko , czy jechac dzisiaj do niej /? a moze jutro a moze za tydzien miesiac itd ... Nie Raz mialem taki mętlik w glowie , nie wiedzialem co robic , myslalem a dam sobie spokoj . Ale na drugi dzien znow myslalem a moze sprobowac . Przez pol roku z nia nie gadalem prawie bo codziennie w pracy , po robocie jakies piwko wlazlem na kompa na chwile i spac i tak w kolko ,, ahh . Pozniej gdy juz nie robilem to ona sie pierwsza odezwala czyli tak jakby mi dawala znak ze mnie lubi . Nawet wiedziala w jakim dniu mam urodziny , wzruszylo mnie to bo poza rodzina nikt nie wie kiedy mam urodziny a ona wiedziala .Po sylwku wszystko zmierzalo w dobrym kierunku a teraz dolek tai . ehh kurwa juz sam nie wiem . ... Mam Burdel w glowie :|
Skończ analizować, zacznij działać! Analizować będziesz jak stracisz całkowicie jakiekolwiek szanse u niej. Wtedy przemyślisz co schrzaniłeś, że kobita ma Cie w dupie i wyciągniesz odpowiednie wnioski, przynajmniej taką mam nadzieję.
A teraz rusz tyłek i działaj, ona wiecznie czekać nie będzie!
"Jeśli chcesz człowieka uszczęśliwić, nie dodawaj nic do tego, co posiada, ale ujmuj mu kilka z jego życzeń."
MAsz racje . Nic nie robie a analizuje . Co za glupota .
"napisalem jej czy da sie wyciagnac na spacer "
Bo popełniłeś 2błędy ..
1. Napisałeś zamiast zadzwonić
2. Zapytałeś czy się da wyciągnąć.. czyli pozwoliłeś jej zadecydować. zamiast zadecydować samemu.
Trzeba było zadzwonić i powiedzieć żeby jutro o tej i o tej była gotowa .. bo zabierasz ją na spacer.. lub cokolwiek innego..
Z doświadczenia powiem tak: Takie decydowanie za kogoś może czasem zaszkodzic. Ona mogła by Go bardziej z góry potraktowac za zbyt nagłą zmianę w Jego zachowaniu. Jesli się mylę to mnie poprawcie, ale tak mi się wydaje.
Walcz o kobietę jak lew o swoją zdobycz, żebyś nie miał do siebie pretensji z powodu zaniechania działania.
Kurde Kam wiem ze to był blad ale sam nie wiedzialem jak to napisac . W ten sposob dalej jej mozliwosc wyboru , ale tak jak Canis Lupus napisal ze w tej akurat sytuacji raczej byloby bledem gdybym z gory jej powiedzial badz gotowa jutro o 12 jestem u ciebie
Spotkalem sie dzisiaj z nia i od gory napisze ze dalem dupy na maxa
.
a więc...
"Spotkalem sie dzisiaj z nia i od gory napisze ze ( 0 ) dalem dupy na maxa
.
nia zobaczyc (1 ) powiedzialem ze pewnie gdzie i kiedy mam byc . Powiedziala
bym czekal na przystanku . to ja sie ubralem i pojechalem do centrum i
czekalem . Zmarzlem w chuj ale mniejsza o to . I nagle widze idzie
jakas panna nie rozpoznalem i sie odwrocilem okazalo sie ze to ona
kurwa mac .Podeszla czesc czesc i cisza
cos tam wydusilem ze nie poznalem jej itd bla bla . ona byla smutna bo
nie zaliczyla kolokwium . (2) Zapytalem czy idziemy sie przejsc , ale ona
ze nie bo zaraz ojciec po nia przyjedzie i tak stalismy 15 min . Kurwa
nie wiedzialem co mam zrobic patrzylem w nia zapatrzony ale ona na mnie
nie spojzala .. Zauwazylem ze jej zimno (3) zaproponowalem ze przytule to
powiedziala ze nie . Zaczely dzwonic do niej przyjaciolki pogadala
pozniej mi mowi ze na 100dniowke idzie w sobote z kolega
. (4) Zapytalem kiedy mnie na kawe zaprosi to powiedziala ze kiedy chce
moge wpasc ., ehh nagle jej ojciec przyjechal i kurwa mysle musze jej
buzi dac na porzegnanie a ona dobra to czesc ,, zatrzymala sie tak
jakby chciala tego buziaka po czym poszla dalej
KURWAA .. i teraz co ja mam robic .. myslalem ze inaczej calkowicie to
bedzie wygladac . pojde z nia na spacer przytule pocaluje , a tu kurwa
nic nie wyszlo nic .. a dziewczyna tak sie zmienila , (5) tak mi teraz na
niej zalezy nie wiem co mam zrobic
Chyba wiesz co oznaczają pogrubienia ?
0: ... wytłumaczę Ci gdzie
1: Co się tak ładnie zgodziłeś.. trzeba było chociaż chwile zrobic "hmmm"
2: Postawiłeś sprawę tak , że wszystko zależało już od niej.. podpowiem , że trzeba było powiedzieć :"idziemy się przejsć" .. twierdząco .. a nie pytająco .. a jeszcze lepszym pomysłem byłoby "zapraszam na gorącą, kawę, herbatę bo zmarzłem .. i ty też na rozgrzaną nie wyglądasz" ... lub gdzie kolwiek.. by nie stać bezczynnie... na odpowiedź, że stary po nią przyjedzie .. oznajmiłbyś, że niech dzwoni żeby za pół godziny przyjechał.. albo później.. ( przecież jak już chciała się z Tobą zobaczyć.. to wzięła pod uwagę to , że nie będziecie stać 5min na przystanku.
3. Trzeba było przytulić.. a nie proponować.. powtórzyłeś pkt 1, i 2.. a najlepiej było by tak jak już wspomniałem zabrać ją gdzieś
4. I znowu... dajesz jej zadecydować.. Trzeba było powiedzieć.. że wpadniesz na kawę lub coś podobnego ..
5. ojjj.. z tym to pojechałeś.. ochłoń.. bo przez to tracisz nad wszystkim kontrolę ( a właściwie nie masz jej w ogóle ) ... i jesteś w stanie podporządkować się jej w stu procentach
Czytaj artykuły po lewej.. nastaw się odpowiednio, pokaz, że masz jaja.. i działaj..
pozdr..
edit: nie wiem czemu taj się tekst rozjechał na górze..
Według mnie nie postąpiła w stosunku do Ciebie w porządku wiec dlaczego Ty masz się za nią uganiać ? Zawsze zważ uwagę na to że miała zły humor przez te kolokwia ;p
Ten wpis natchnal mnie do napisania bloga czy warto. Ale jeszcze nie zastanawiam sie czy dodac, a tutaj nie bede sie rozpisywal bo zbyt obszernie by wyszlo.
...Sukces życiowy przypada tym, którzy wytwarzają w sobie świadomość sukcesu...
http://www.facebook.com/pages/Mo... Zapraszam!
Dodaj i to szybko, zbyt dużo osób nie ma pojęcia z czym wiąże się podryw przyjaciółki.
A Twój wpis może jakoś podziała i zrozumieją, że mają niewielkie szanse na sukces.
"Jeśli chcesz człowieka uszczęśliwić, nie dodawaj nic do tego, co posiada, ale ujmuj mu kilka z jego życzeń."
WIem jakie bledy popelnilem . Ale ja poprostu inaczej myslalem ze bedzie . rzeczywiscie z tym przytuleniem nie potrzebnie sie pytalem moglem podejsc i przytulic , kurwa. Ten spacer gdybym zlapal ja za ramie i powiedzial chodz sie przejdziemy to zapewne by powiedziala ze nie bo jej sie nie chce itd . chociaz nie wiem nic nie wiem ... uzalam sie teraz sam nad soba ahh ... Myslalem ze po tym spotkaniu cos ruszy A zamiast ruszyc to cofa sie do tylu . ehh, Ale tak jak ktos napisal ze nie warto planowac czegos z gory ! . tylko ja nie spodziewalem sie ze bede z nia stac w miejscu kurwa mac .. nie wiedziala mnie dawno i co najgorsze ja jej mowilem ze sie zmienilem ze juz wiem czego chce i ze sama sie przekona na spotkaniu . to pewnie ona teraz mysli co za frajer itd ..
Według mnie wpierw ochłoń - uwierz mi emocję potrafią odebrać nam nawet szczątki logicznego myślenia. Nie rozpaczaj również za nadto nad tym co się stało. Przeanalizuj na spokojnie ... poczekaj parę dni. I zadziałaj. Co do planowania randek/spotkań to jest tak wiele zmiennych, że nie ma sensu za bardzo zastanawiać się nad każdym ruchem i słowem. Zawalcz o swoje;) Co i tak jak widzę będzie dużą rozbieżnością
nad tym jak się w stosunku do niej zachowywałeś. Na koniec jeszcze jedna uwaga. Moim zdaniem nie warto mówić, jak bardzo się zmieniłeś. Kobiety są świetnymi obserwatorkami, choćby się nie przyznały to zauważą wszelakie zmiany w ułamku sekundy.
Zawalcz o swoje;) Co i tak jak widzę będzie dużą rozbieżnością co masz na mysli piszac to ??
Co do tego co miałem na myśli:
Powiedziałeś jej, że się zmieniłeś a przy spotkaniu nadal nie byłeś zdecydowany.Wahałeś się. Chodzi o to aby pokazać zmianę a nie o niej mówić.
Odnośnie działania:
Ja bym dał jej spokój przed studniówką. Za to parę dni
po studniówce bym ją zaprosił nawet na tą wiatrówkę. Byle nie było tak
zimno;)
No i dlatego ja to tak przezywam , moglem tego nie mowic jak sie zmienilem ... trudno
PANOWIE !!
"bedac pod wplywem emocji mowie jej ze sie zmienie na zawsze dla niej"
Rada na przyszłość: A gdzie bycie sobą? Nie ma chyba nic gorszego jak zatracić własne JA.
Do Sniega: Kolejne złamane serduszko.. ojj jakie to smutne..a może tak kwiatki i bombonierkę wysłać z przeprosinami ?!
Weź się ogarnij i otrzeźwiej, Ty niczego z tej strony nie wyniosłeś, nawet z tego tematu. Osoby się tu dla Ciebie produkują, a Ty i tak swoje robisz.
Do tego jeszcze na koniec uświadomiłeś ją, jak wielkim jesteś frajerem. Przynajmniej mogłeś zachować choć trochę honoru, ale Ty wolałeś jeszcze ją błagać.
Cieszę się że dziewczyna dała Ci do zrozumienia, że z tego nic nie będzie. Przynajmniej ona, Ty i my oszczędzimy sobie niepotrzebnych nerwów.
Ona- bo po co jej taka za przeproszeniem ciota!
Ty- bo taki kopniak może choć trochę Ci da domyślenia
My- bo przynajmniej uchronisz nas przed kolejnym tematem, "czemu mnie zostawiła, pomóżcie?"
"Jeśli chcesz człowieka uszczęśliwić, nie dodawaj nic do tego, co posiada, ale ujmuj mu kilka z jego życzeń."