Witam.
Za tydzień mam randkę z pewną dziewczyną. Nie będę owijał w bawełnę, nie mam zbytnio kasy, i skąd wziąć też jej nie mam. Wiecie, jak to jest krucho w dzisiejszych czasach z pieniędzmi. Mam jedynie kasę na bilet autobusowy do miasta. Przejdźmy do sedna. Komórki nie chciałbym sprzedawać, bo to chyba jedyna rzecz cenna, która mi została.
Sprawa wygląda tak, że pogoda dopisuje, dlatego mogę zabrać ją na spacer. Nawet sama dziewczyna wyszła z propozycją, ma ochotę na zabawę jej włosami, bo kiedyś oznajmiłem jej, że to lubię.
Jak udoskonalić ten spacer, aby nie był to ten z gatunków - "posiedzimy, pochodzimy - pogadamy"? Chciałbym, aby ona na prawdę przeżyła jakoś szczególnie ten spacer, aby był to dla niej dzień bardzo silny w przeżycia.
Najlepiej jeszcze byłoby, gdyby nie trzeba było do tego używać finansów.
Proszę was o szalone, nieprzewidywalne uatrakcyjnienia spaceru z kobietą. Mamy oboje po 18 lat.
Dzięki z góry.
Ja Ci tu wszystko wytłumaczę.
Najpierw musisz ją zmęczyć spacerem to ważne. Potem, gdy siadacie, usadź ją na swoje kolana, albo powiedz że w nagrodę sama może usiąść. Ja na pierwszych spacerach dotykam nie tylko kolan, ale też szyi dziewczyny.
Musisz stosować kino w szczególny sposób. Dotykaj jej kolan, gdy ona siedzi na Twoich, możesz jej zaproponować "próbę" tańca(nigdy nie widziałem, żeby laska tego nie lubiła) i najważniejsze....
JEŚLI ONA MA DOBRZE ZAPAMIĘTAĆ I PRZEŻYĆ SPACER MUSISZ JĄ POCAŁOWAĆ
Polecam:
1. Historyjka, cytat, który wprawi ją w dobry nastrój, wtedy całujesz ją otwarcie.
2. Znienacka podczas spaceru łapiesz ją za dłoń, przyciągasz ją do siebie trzymając ją w talii i całujesz.
3. Stosujesz jakiś trick i całujesz podstępem.
Rozmawiaj o marzeniach, spytaj kim chciała zostać jak była mała.
Przeczytaj mój blog: "proste zasady, które sprawią..." Na pewno wiele Ci wyjaśni.
__________________________________________________________
Kobiety są nienormalne ale u nich to normalne.
myślę że to naprawdę dobre rady;) chyba aż sam kiedyś wypróbuję;)
moje odpowiedzi to moja gra, to mój styl, wisi mi czy się z nim zgadzasz, ważne że u mnie działa, dla mnie się sprawdza, nie musisz mnie kopiować, powielać, twórz swoją własną indywidualność
Matt: siąść na świeżo malowanej ławce
Siądzie ci na kolanach i na pewno na długo zapamiętacie ten spacer.
Co do tematu. Uważam że nie potrzebujesz pieniędzy by dobrze się bawić. Nie będę rzucał konkretnych przykładów, bo chodzi o to być sam pomyślał. Pomyśl np. o wypadach ze znajomymi. Ja w zasadzie z moimi kolegami nigdy nie potrzebowaliśmy kasy żeby śmiać się do łez.
Pamiętam że kiedyś w galerii handlowej zauważyliśmy karuzelę - ale nie było 2 złotych żeby pojeździć (eh, bida, bida ) - w 3 osoby rozsiedliśmy się na konikach czy co to było, a 4 znajomy chodził do okoła dzięki czemu wyglądało jak byśmy się kręcili ;D
Liczy się pomysł. Najlepiej własny.
"A co zrobić jeśli nie będzie chciała usiąść na naszych kolanach?
"
nie mam pojęcia, nigdy mi się nie zdarza, że mi odmawia, poza tym, napisałem, że można ją "USADZIĆ". To już jest nawet dziwne jak laska odmawia zwykłego siadania na kolanach, ewentualnie jak siedzicie obok siebie to ona może założyć obie swoje nogi na Twojej nodze.
__________________________________________________________
Kobiety są nienormalne ale u nich to normalne.
Ławki zajebiście działają bo możesz łatwo dużo kina stosować
Jeżeli jest jakaś woda, tzn strumień, fontanna itp to możesz podejść z nią i trochę spróbować ją popluskać. Trochę się podroczyć że ją wrzucisz do wody bo takie ma rumieńce na twarzy.
Rozmawiaj o marzeniach, spytaj kim chciała zostać jak była mała.
To jest stary numer z tymi marzeniami. Raz jak laskę się o marzenia zapytałem to na początku trochę niepewana była. Podziałałaem trochę i dalej już poszło. Było tak zajebiście że laska centralnie się rozpłakała. Nie ze śmiechu tylko z tego co powiedziała. Ja oczywiście wtedy zadziałałem i potem mi powiedziała że bardzo ją zaskoczyłem i że czegoś takiego nie miała. Także niby rozmowa o marzeniach czyli czymś bardzo przyjemnym ale jak zwykle trzeba mieć w umyśle że każda kobieta jest inna i każda inaczej reaguje.
Raz się żyje...
Nie pierwsza i nie ostatnia...
Nie spotykaj się z jedną kobietą, bo to niezdrowe...
Raz spytałem laski kim chciała zostać jak była mała i wyszło z tego ciekawe droczenie, nie chciała powiedzieć, że jak była mała, to bawiła się w restauracje i chciała zostać kelnerką
__________________________________________________________
Kobiety są nienormalne ale u nich to normalne.
Dziękuję Panowie
Visca el Barca!