Siema, jestem nowy na tym forum, mam do was pytanie
jak skutecznie zagadać do dziewczyny, obserwowałem ją troche, ładna dziewczyna, miła (zależy od humoru) ma dużo koleżanek i kumpli
chłopaka nie ma. czytałem kilka lekcji zatrzymałem się na pytaniu o godzine.
Jestem bardzo nieśmiały, ale jak trzeba to się przełamie. Dużo motywacji jest we mnie i chęci, ale też strachu ;/ sam nie wiem przed czym.
Mam do was pytanie jak mi się już uda przełamać żeby zagadać (ona chodzi do tej samej szkoły co ja inna klasa tylko ten sam wiek,
to jak zacząć rozmowe?
czytałem dużo i było dużo różnych sposobów , ale w szkole to nie mam pojecia, boję się że jak podejde i zagadam to nie będę wiedział o czym rozmawiać, powiem cześc jak masz na imię i dalej to co?
co lubisz robić troche banalne, a jak tak zagadam pomyśli że jestem jeden z wielu co tak robią.
Pozdro i z góry dzięki za odpowiedź.
Wyczaj ją po szkole jak będzie szla sama i wtedy podejdź i zagadaj,a w szkole to nie dość że jesteś nieśmiały, to jeszcze wszyscy będą się przyglądać i to dodatkowo Cie onieśmieli.
A idąc chodnikiem jak ją zaczepisz to walniesz opener jakiś fajny który tu chłopaki podawali i sprawa załatwiona. Jak będzie chętna to rozmowa sama się rozkręci. Nie planuj co będziesz mówił po kolei bo z własnego doświadczenia wiem że to nie wypali. Najlepszy jest spontan.
Już ja ostatnio na pierwszym spotkaniu zaproponowałem lasce że pobawimy się w sześcian, bo taki plan miałem a laska jeszcze wściekła się że za wcześnie i ona tak nie chce. I co wtedy - zonk i zatkało mnie.
Nie ma co planować
trzeba było powiedzieć: Kochanie, przypomnij sobie geometrię! SZEŚCIAN a nie TRÓJKĄT
________________________________________________________________
"Szczęście to łza, którą się otarło i uśmiech, który się wywołało."
Maxence van der Meersch
"ŻYCIE NALEŻY PRZEŻYĆ TAK, ŻEBY WSTYD BYŁO OPOWIADAĆ, ALE MIŁO WSPOMINAĆ"
Hmm może coś takiego:
Wychodzi z kibla a ty tuz i pytasz : O czesc , sikalas?
Wychodzi z kibla a ty tuz i pytasz : O czesc , sikalas?
ja słyszałem ze to leci: czeeeeeść (wyraźnie przeciągnięte), srałaś???
Zacznij takim openerem:
podchodzisz zdenerwowany i mówisz " Nie widziałaś tego no tu to zostawiłem przed chwilą" ona zdziwiona a Ty mówisz dalej " no tu to zostawiłem ktoś musiał ukraść, która skradła moje serce tu je zostawiłem, pewnie Ty " hahaha
Nie no żart, haha ale kiedyś tak zrobiłem dla śmiechu.
Najlepiej jakiś spontaniczny opener wiążący się z tym co akurat robi albo z miejscem w którym stoi.
"podchodzisz zdenerwowany i mówisz " Nie widziałaś tego no tu to zostawiłem przed chwilą" ona zdziwiona a Ty mówisz dalej " no tu to zostawiłem ktoś musiał ukraść, która skradła moje serce tu je zostawiłem, pewnie Ty " hahaha"
Hahaha
Padłem xD
Jak widzisz ładną laskę i chcesz do niej podejść i zagadać to nie zastanawiaj się długo tylko tzw. zasada 3 sekund i podchodzisz i pytasz się o drogę o godzinę cokolwiek lub bierzesz od kogoś z użytkowników jakiś otwieracz np.
-Przepraszam cie chciałbym poznać twoje zdanie na pewien temat i wymyślasz coś że twoja siostra w wieku 16 lat che wyjść za mąż i że chcesz jej to odradzić.
NA FORUM JEST MASA TEGO WYSTARCZY CHWILA PRACY
Smutek jest samowystarczalny by odczuć jednak pełną wartość radości, musisz mieć kogoś, by się nią podzielić.
Mark Twain
jak masz problem o czym rozmawiać to poszukaj w artykułach po lewej. dla mnie łatwiej było gadać jak sobie w domu zastanowiłem chwilkę o czym dokładniej porozmawiać. wiadomo, że trzeba być spontanicznym ale też nie do granic możliwości i nie na początku nauki uwodzenia. nie gadaj o szkole i innych pierdołach bo to do niczego nie prowadzi. już lepiej zacząć gadkę od zapytania czy jest tu nowa bo wygląda na zestresowaną czy coś w ten deseń.
wdg i daro, rozjebaliście mnie na łopatki.
Normalnie Ciśnij ziomek do niej nawet jak byś się miał zeszczać ze strachu
I w tym kawałku kłamią - pokory nie pogody, czas uczy nas.
mowisz "czesc" i lecisz z tematem świeżak
semper fidelis
Kup róże i czekoladki, podejdź do niej ukłoń się i powiedz "jesteś najpiękniejszą kobietą jaką w życiu spotkałem, czy nie będziesz miała nic przeciwko by pójść ze mną na dosłownie chwilkę porozmawiać"
"Kobiety są jak cień, jeśli zanim gonisz to ucieka, jeśli idziesz przed siebie to będzie podążać za Tobą"
Dejwidboy, Twoje teksty zalatują needy. ,,Przepraszam", ,,a mógłym wiedzieć", miło Cię poznać itp te teksty od razu stawiają Cię w pozycji niższej od dziewczyny, wiem, że czasem by się wydawało, że wymaga tego kultura i dobre wychowanie no ale w wypadku podrywu to chyba nie działa korzystnie.
Lunej: dzięki, wiesz, jestem totalnym amatorem jeśli chodzi o podryw ;) wezmę sobie Twoją uwagę do serca
ok dzięki wymyśle coś, mam tylko problem z kontaktem wzrokowym, zawsze spuszczam wzrok, a kontakt wzrokowy będzie mi potrzebny z tego co czytałem.
blackebjj - noo, raczej będzie potrzebny
Jak na razie nie ma okazji żeby szła sama, mam do was pytanie jak się zachować przechodząc koło niej? mijając ją?
patrzeć się na nią z uśmiechem i wyczekać aż spuści wzrok i wtedy ja też, czy może coś innego?
No utrzymuj z nią kontakt wzrokowy, żeby wiedziała że nie jest Ci obojętna.
W takim wypadu mówisz tamtej co zaczeła się wydzierać
" A co sama byś chciała mnie poderwać"
Blacku miej to w dupie, Nie przejmuj się niczym, Ja od małego dziewczyny w rozmowie traktowałem jak swoich dobrych kumpli tego może mam teraz taką łatwość w rozmowie i podejściu do każdej.
Polecam nutę:
Juras & koras- Pokonaj Strach ;p
wiem że nie trzeba być ładnym by mieć najlepsze dziewczyny, ale mój głos jest bardzo cichy, a jak krzyczę albo staram się głośno mówić to albo zabraknie mi powietrza albo mój głos brzmi jak szczekanie jamnika,
zawsze jak mówię normalnie to słyszę słowo" co?"
Jak będę rozmawiać to podejść bliżej czy krzyczeć,
w poradnikach pisało że nie kasa nie wygląd, ale mowa ciała i jak mówisz, no to znaczy że głos też? jestem bardzo cichy i mało asertywny ;/
nie nachylaj się i nie stawaj za blisko, jak dziewczyna nie będzie słyszała i będzie zainteresowana tym co masz do powiedzenia to sama się przybliży.
Mam pytanie gdzie mam ręce trzymać jak stoje, jak idę to wiem że styłu bo czytałem o mowie ciała, ale jak stoje i trzymam ręce przy biodrach to jakoś sztywno się czuje
Witam Was serdecznie jestem nowy na tym forum do tej pory nie korzystałem z takich for dla jednak nie za bardzo mam się do kogo zwrócić z kilkoma pytaniami więc postanowiłem spróbować szczęścia właśnie tu. Mam taki problem myśle dla Was to pestka więc napewno dacie rade mi pomóc otóż chodzi o pewne sytuacje które mają miejsce a ja zbytnio nie potrafie a przede wszystkim nie mam odwagi ich wykorzystać. Raz na jakiś czas wychodze z taką moją zaprzyjaźnioną grupką a to do baru czy też pizzerii i jak wiadomo o co chodzi spotyka się tam różne osoby i ja ostatnio dwa razy spotkałem się z podobną sytuacją i jakoś nie moge dać sobie z tym rady. Kiedy byliśmy właśnie w jednym z barów weszła do środka taka pewna grupka składająca się z 5 osób (cztery dziewczyny i jeden chłopak oczywiście chłopak jednej z tych czterech dziewczyn) i jak wiadomo była tam taka jedna dziewczyna która mi się spodobała ale nie jestem na tyle odważny żeby podejść do takiej grupki i zagadać potem przypadkiem usłyszałem bo siedziałem nie daleko że właśnie ta jedna co mi się spodobala wyszła z koleżanką na papieroska no i w gruncie rzeczy tu była dobra sytuacja żeby zagadać ale ja nie pale i zresztą tam troche ludzi i na zewnątrz jest żeby tak na spontanie podejść zagadać. Jak myślicie co mógłbym w takiej sytuacji zrobić żeby jednak się z taką fajną osóbką zapoznać czekam na jakieś podpowiedzi z góry Dzięki.
ezio