witam. mam pare pytan . sytuacje opisze w skrocie bo bylo wiele podobnych przypadkow na forum juz opisywanych, a wiec. bylem z dziewczyna rok na poczatku nie znalem strony:) a wczesniej po wczesniejszym rozstaniu przyzylem szok i nie moglem sobie poradzic z rozstaniem i odsunalem sie od kobiet moze nie zupelnie...Smile mialem do nich dystans i spotkalem jedna... ktory zaczela sie o mnie starac . a ja nic bo nie chcialem w zaden zwiazek i zakochanie popadac. ale tak sie to wszystko potoczylo ze zaczelismy z soba byc. wszystko spoko, po 8 mies. juz zaczelo sie psuc miedzy nami potem ja zbyt bylem zazdrosny ona pisala z jakimis lamusami ja ja szpiegowalem. i zaczalem popadac w jej gierki a jednoczesnie sam w swoim mozgu wyobrazalem sobie rozne sceny itp. nakrecajac sie jeszcze bardziej. w koncu przeczytalem jej korespondencje na nk. a tam pisala z trzema osobami.. i umawiala sie na spotkani i na drinki ze beda jej stawiac i dawac se pocalunki... ja nie wytrzymalem. zerwalem z nia zaczalem ja krytykowac i tlumaczyc jej logicznie <--to byl juz pierwszy bład. nawet sie przez nia chcialem zabic. ale odpucilem i potem juz nie odzywalem sie do niej. znalazlem to forum .poczytalem. 3 lub 4 nie dalem jej zadnego znaku zycia w koncu napisala. ostatnio sie widzielismy z mojej inicjatywy niestety. spotkanie pomoglo wiele rzeczy wyjasnilismy sobie na spokojnie i ktos napisal na forum ze gadanie jak to bylo kiedys i rozczulanie to SMĘTY. owszem ale po tym byl tzw sex z ex. Smile jej mama chciala zebym przyjechal do niej w sobote i pomogl jej przy paru rzeczach w domu. bo moja byla taty nie ma. a ja wszystko robilem by byc dla niej tym wyjatkowym i dla jej mamy tez. a to nastepny z wielu bledow.
chodzi głownie o to spotkanie. mam przyjechac do nich i nie pytac o nia tylko z jej mama pojsc i zaczac przy czyms dzialac czy spytac co u niej i zapytac czy jest w domu moja ex. Dodam ze jeden lamus do niej pisze i byl u niej ale rodzina jej go nie lubi i kazdy woli mnie Smile. A ona mi powiedziala ze tez mnie kocha i tamten nic dla niej nie znaczy. teraz jestem dla niej takim nie pewnym kolem ratunkowym, a ona troche sie stara by mogla sprobowac z tamtym nie tracac mnie. jestem zazdrosny z natury Smile duzo pracuje nad tymi zlymi uczuciami ale jeszcze dluga droga przede mna. a co do niej to ona czesto musi wszystko miec . chce to wykorzystac ale zagrac madrze wiec prosze o pomoc jak sie zachowac. i czy porozmawiac z nia wprost przy tej okazji ? czy co?. ona wie ze bede wiec narazie spotkania mi sama nie proponuje bo idzie to wszystko po jej mysli, ale kontroluje sytuacje i nie wie ona jakie mam zamiary. moze troche zaryzykowac i odmowic pomocy ? co uwazacie na ten temat.
p.s. opisalem po krótce
a i prosilbym o szybka odpowiedz co do pytania bo spotkanie ma nastapic juz w ta sobote prawdopodobnie. i jest mozliwosc ze tamten osobnik tez moze sie tam znajdowac.
żebyśmy powiedzieli Ci jak powinieneś się zachować, to oświeć nas w pierwszej kolejności co chcesz osiągnąć- znów wejść w związek z byłą czy jak?
"Jeśli wiesz ile jesteś wart, zdobądź to i walcz o to!!!, ale musisz być gotowy na porażki, a nie zwalać winę i mówić, że nie jesteś tu, gdzie chcesz przez niego, mnie czy kogoś tam-tchórze tak robią a Ty nie jesteś tchórzem!!! Jesteś chyba lepszy, CO??!!
Największe jaja to w Twojej sytuacji ma ex, i będą jej jeszcze rosły bo bardziej pogubiony w pizdę jesteś.
Nie panikuj , Po co zazdrosny jesteś ?? Czujesz że koleś Ci zagraża, gdzie cały Ty jesteś ? Rehabilitacji potrzebujesz, podrywaj.org taką daje , tylko że samodzielną ..
Zajmuję się kryminologią, szukam iluzji, odnajduję prawdę i przechodzę dalej
ostatnimi czasy ja zaczynam ostro zlewac. wypisuje mi wierszyki ze mnie kocha teskni i mysli o nas. ze tamten sie nie liczy i wogole... ale jak stawiam jej jakis warunek w razie powrotu to zraza sie. jest nie zdecydowana. powiedziec jej wprost czego ja od niej chce i oczekuje? czy to za ostro. moze powinienem powoli ja oswajac. dodam ze troche sie nia bawie i wszystkie gierki wykorzustuje na niej:) stala sie zdezorientowana. no i chcailbym do niej wrocic ale tez zaczynam byc nie zdecydowany. nie zmienia to faktu ze chce.