cześć Wszystkim!
mam nadzieję, że tematu nie było...
Do rzeczy:
widzę pozornie HB. Robię podejście, podaję pozytywny opener, rozmowa płynie i nagle dochodzę do wniosku, że ona mi się nie podoba... SZIT = co wtedy ? Macie receptę na jakieś miękkie odejście? Chodzi mi o sytuację w której po około 10minutach od otworzenia pijemy kawę i przychodzi ten moment, że dostrzegam to co sprawia, że już jej nie chce:D
Swoja drogą...
tez tak macie, że odkąd bawicie się NLS to grono lasek na które zwracacie uwage mocno się zawęziło?
pozdrówa!
tomek
Tomek, wydaje mi się, że możesz porostu zrobić zegarynkę i od razu zaznaczyć, że nie masz wiele czasu, zaprosić ją na szybką kawę (
) i jak stwierdzisz,że Ci się nie podoba i pora iść, jesteś usprawiedliwony:)
bingo! pamiętam, było to w jakimś skrypcie z jakiegoś kursu NLS - tylko gdzieś mi uleciało z pamięci .
A nie możesz powiedzieć, że czujesz, że nie nadajecie na tych samych falach, coś w ten deseń? Powinna zrozumieć, chyba, że tak ja w sobie rozkochałeś w tym czasie, że zacznie błagać o jeszcze jedną szansę.
Co do tego zawężenia kręgu atrakcyjnych kobiet, nie uprawiając nls przy podrywie też mam takie wrażenie, myślę, że to się wiąże ze wzrostem samooceny.