Witam. Od kilku miesiecy interesuje sie pewna panna. Pracujemy razem wiec staram sie uskuteczniac czesc technik opisanych na tej stronce wlasnie w robocie (wydaje mi sie ze nawet z powodzeniem). Niestety w tym otoczeniu nie mozna za bardzo rozwinac skrzydel bo zaraz kierownik sie czepia ze marnuje czas itp.
Chcialbym sie z nia spotkac po pracy ale ona wyraznie mowi ze czulaby sie wtedy skrepowana (jestem z inna dziewczyna i ona o tym wie). Wczesniej udalo mi sie ja zaprosic na pizze i kilka razy wyskoczyc razem na zakupy albo po prostu pospacerowac. Niestety w grudniu dalem ciala i powiedzialem jej ze bardzo ja lubie i troche sie skiepscilo...
W tym momencie widze tylko jedna szanse spotkania z nia, a mianowicie basen, na ktory mamy firmowe karnety. Juz kilka razy bylismy tam razem, potem odwozilem ja do domu i na tym koniec. Teraz myslalem zeby sprobowac cos wiecej pokombinowac, wprosic sie na 'herbate' i przejsc do dzialania, ale ona jak na zlosc nie przychodzi na plywalnie.
Jednak co tydzien jakby mimochodem wspomina, ze w tym tygodniu to sie chyba wybierze i pyta mnie czy tez bede. Ostatnio gdy tak zrobila to pomyslalem sobie ze przemilcze temat i zobacze czy sie pojawi. Nie przyszla to mysle zadzwonie i jak powie ze nie ma sily,zle sie czuje itp. to zamiast na basen pojade do niej. Niestety na wstepie wypalila ze jest u kolezanki na herbatce no i sie zdenerwowalem. Troche ja ochrzanilem, ze jak tak mozna mowic ze sie przyjdzie a potem robic inaczej. Bronila sie ze zapomniala i skonczyla rozmowe ze pogadamy w pracy.
Na drugi dzien nie tlumaczyla sie wprost ale byla jakos tak wyraznie milsza (pewnie dlatego ze mnie przechytrzyla
.
Jako ze basen zamkneli na 2 tygodnie to troche wyluzowalem temat, ale ona znow cos zaczela ze ona to bedzie chodzic po tej przerwie. To ja od razu mowie, ze mnie to raczej nie bedzie po tym co bylo ostatnio. I faktycznie olalaem temat i nie poszedlem. Na drugi dzien wypytalem ludzi czy ona sie pojawila i okazalo sie ze znow nie przyszla (wiec chyba mozna wykluczyc fakt ze nie przychodzi tylko wtedy gdy ja jestem 
Teraz chcialbym tak rozegrac sytuacje zebysmy sie tam spotkali w przyszlym tygodniu. Bede wdzieczny za porady w tym temacie. Jak zagadac i co zrobic zeby tak ja zmanipulowac zeby nie mogla sobie odpuscic tego plywania ze mna?
Oj rozpisałeś się o tym basenie i jej machlojkach, choćby to wyczerpywało sytuacje.
Zamiast szerzej opisać jak przebiegały dotychczasowe spotkania, czy był dotyk, czy ona zna twoją dziewczynę, czy was widuje, czy wie jak się wam układa. Nie napisałeś czy chcesz zerwać ze swoją aktualną, czy pragniesz czegoś na boku. One takie coś wyczuwają.
Tak czy siak panna ma chrapkę na twoje mięso, skoro sama zagaduje o ten basen. Albo Cię zwodzi, ale to też na coś rokuje. Zamiast ją zagadywać zacznij olewać i pokaż jej jak to inne śmieją się radośnie w twoim towarzystwie.
Jak ty się facet spinasz ... A po co to ?? Nie masz jakiejś innej dziewczyny, którą mógłbyś zabrać na ten basen olać tą twoją koleżankę z firmy po całości. I pokazać jej jakiej szansy nie wykorzystała? Wiem, że trudno będzie tak z dnia na dzień powiedzieć dość i przestać się nią interesować będzie trudne a co dopiero poznanie jakiejś innej dziewczyny. Jednak ma to chyba więcej plusów niż to, że dalej będziesz wstawać rano i wymyślać coraz to nowsze sposoby by z nią sobie tylko "popływać".
Masz 28 lat ... więc nie powinno być dla ciebie problemem by wyjść w miasto i odreagować. Poznając przy tym ciekawsze kobiety od niej. Jeszcze trochę zaczniesz ją idealizować, później o niej marzyć aż w końcu tak nisko upadniesz, że będziesz musiał się zwolnić z pracy by normalnie funkcjonować.
Zwycięzca zaczyna tam, gdzie przegrywający rezygnuje - PAMIĘTAJ!
Babka jest myśląca i nie wczuwa się za bardzo wiedząc, że masz kogoś. Myśli, że jesteś wobec niej po prostu grzeczny i serdeczny. Trudno jej się dziwić. A jak się dowiedziała o tym, że masz dziewczynę, widziała Cię z nią, czy wspominałeś o tym?
Dopiero teraz przeczytałem to w nawiasie o tej twojej dziewczynie ... trochę muszę zmienić moją wcześniejszą wypowiedź bo nie ma ona sensu. (Sory ale czasem omijam to co w nawiasach).
Coś musi być nudno ci z dziewczyną skoro zaczynasz się interesować innymi i to dość natarczywie. Pod pretekstem, że chcesz tylko popływać ;P. Lepiej odpowiedz sobie szczerze na pytanie czego ty tak na prawdę chcesz. A później skup się na swojej dziewczynie czy tym co uważasz, że będzie ci sprawiało przyjemność.
Zwycięzca zaczyna tam, gdzie przegrywający rezygnuje - PAMIĘTAJ!
Ja tak ogolnie to nie kryje ze jestem w powaznym zwiazku wiedza o tym wszyscy w robocie i ona tez. Nie chce tego przerywac ale wychodze z zalozenia, ze czego oczy nie widza... Chodzi mi po prostu o zdobycie tej dziewczyny, romans z nia jednak bez przerywania mojego aktualnego zwiazku.
Jezeli chodzi o temat basenu to uczepilem sie go dlatego, ze to prakycznie jedyny moment gdy moge na kilka godzin uwolnic sie od mojej pani. Niestety nie moge sobie od tak wyjsc na miasto bez wzbudzania podejzen...a ostroznosci nigdy za wiele;-)
Co do mojego aktualnego targetu to na dotychczasowych spotkaniach za bardzo sie nie popisalem. Nie bylo zadnego kina po prostu przyjacielska rozmowa i nic wiecej.
Staram sie to teraz nadrobic gdy sie widzimy i rozmawiamy w pracy. Patrze jej geboko w oczy, staram sie jak najczesciej dotykc (ostatnio probuje nawet masarzu plecow) i wydaje mi sie, ze wszystko idzie w dobrym kierunku. Teraz tylko przydalo by sie spotkac po robocie i domknac temat
.
Masz teraz taki problem, gdyż Ona już Cie zaszufldkowała jako kolegę... Wyjscia na pizze zakupy spacer i nic kompeltnie się nie wydażyło, więc już dała Ci odpowiednią łatkę... Teraz będziesz miał cieżko... Ale próbuj, do odważnych świat należy... Powodzenia!
Najgorsze dla człowieka to obejrzeć się wstecz, gdy jest już za późno