Witam.
Chodząc sobie po szkole zauważyłem, że cały czas wpatruje i uśmiecha się do mnie naprawde zajebista laska. Więc napisałem do niej. Od razu dostałem nr telefonu, gg. Pisała do mnie cały czas. Spotkaliśmy się już 2 razy i w tym jest problem. Wyczuwam, że laska czuje do mnie atrakcję, ale nigdy jeszcze nie miałem tak jak w tej sytuacji, że nie wiem co z tym zrobić. Nie potrafiłem pokazać jej to coś na spotkaniach z nią. Nigdy, dosłownie nigdy tak nie miałem. Jedyne co to dotykałem jej kolana, przytuliłem od czasu do czasu i na końcu chciałem pocałować...ale ona spytała ''co Ty robisz''ja jej powiedziałem, że zawsze koleżanki całuje w policzek na pożegnanie. W szkole na mnie patrzy, uśmiecha się lecz jest z koleżankami i nie wiem co zrobić.
Atrakcja jest jeszcze, czuje to, że ona coś by chciała lecz jakoś nie potrafię przejść dalej. Jak się zachować, przestać z nią pisać, czy może zacząć pewniej podchodzić do niej??
Jesli widzisz, że laska jest na Ciebie napalona, a tak z opisu Twojega wynika to mozesz zacząc działać pewniej.
Jesli bys nie był tego pewien czy jest napalona, to wtedy działasz wolniej, bo wiesz, ze moze sie zniechecic.
Nastepnym razem jesli bedziesz chciał ja pocałowac, a ona sie spyta co robisz to powiedz : Zabieram Cie na chwile do nieba, jeszcze tam nie byłas czy cos w tym stylu
MASTER 44
A w szkole...podchodzić do niej? Czy olewać?
Pisać z nią na gg?
A jeszcze dodam, że zajebiście działa na nią zazdrość. Widać, że jest zazdrosna.
Jedziesz na ostro, dasz radę
Także, pierdol opory i jazda. Pokaż, że masz ikrę, że jesteś więcej wart niż koleżanka z fiutem! Także, kiełbasa do góry, gadaj w szkole, eskaluj i eskaluj. Dotykaj i dotykaj. Podejrzewam, że to jest przyczyną właśnie słabo zapowiadającej się interakcji oraz jej 'unikania' pocałunków.
Chyba wiesz co masz robić? Działać!
Pytanie coachingowe:
Jeżeli masz problemy z kobietami, odpowiedz sobie SZCZERZE na jedno pytanie:
Czy gdybyś był kobietą i taki chłopak jak ty podszedłby do ciebie, to czy chciałabyś z nim być?
Ok dzięki wielkie;>
Ale jak ją wyrwać od koleżanek?
To jest problem największy;>
Dziękuje wszystkim.
Jak coś to dam znać jak idzie z nią.
Ale z tym gg...przestać z nią pisać?
Albo inaczej, możesz na wiele sposobów.
For example, 'cześć dziewczyny, wiecie jak zrobić takie zadanie z matematyki?' i zaczynasz rozmawiać. lepiej działa niż wyciąganie na siłę dziewczyne z grupy, bo wtedy możesz mieć pod górę. Najpierw zbajeruj jej koleżanki, a potem ją. Wtedy masz z górki! Wtedy jesteś na prostej. Wtedy to koleżanki będa ją namawiać, aby ona była z tobą.
uwierz mi na słowo, to działa w chuj na pannach w tym okresie wiekowym.
Pytanie coachingowe:
Jeżeli masz problemy z kobietami, odpowiedz sobie SZCZERZE na jedno pytanie:
Czy gdybyś był kobietą i taki chłopak jak ty podszedłby do ciebie, to czy chciałabyś z nim być?
tzn...ona jest 2 lata starsza;>
Ale co z tym gg?
Urwać kontakt z nią?
I co z tego...
rob tak jak ci mowie
Pytanie coachingowe:
Jeżeli masz problemy z kobietami, odpowiedz sobie SZCZERZE na jedno pytanie:
Czy gdybyś był kobietą i taki chłopak jak ty podszedłby do ciebie, to czy chciałabyś z nim być?
Tak przytoczyłem tylko. Poza tym wiek nie robi różnicy bo jej kumpela też sie bujnęła teraz w młodszym o 2 lata, więc spoko.
Ale co z tym gg??
Urwać kontakt z nią na gg?
Widzę, że na stronie każdy uważa pisanie za zło wcielone.
Zdecydowanie odradzam taką formę kontaktu osobom, które zaczynają lub są na poziomie średniozaawansowanym, ale jak nauczysz się perswazji na bardzo wysokim poziomie to możesz sobie tym pomóc.
Tydzień temu poznałem laskę, z którą wymieniłem się numerami. Wysłałem do niej 2 smsy, po których na spotkaniu od razu rzuciła mi się na szyję... nawet nie musiałem jej uwodzić.
High five
Stary...roztrzęsiony bo ona pisze na okrąło. A ja nie chce w ramę przyjaciela wpaść.
Czytając Twoją wypowiedź zastanawia mnie czy ty wogóle chcesz się z nią spotykać.
Jeśli zawsze wiesz co robić, a z nią jakoś nie potrafisz to może to być strach (jeśli wcześniej nie uwodziłeś/chodziłeś na randki) lub najzwyczajniej nie czujesz się zajebiście w jej towarzystwie.
Ja jak na randce nie mam ogromnej ochoty fizyczny kontakt to odpowiadam sobie co ona może mi dać. Jeśli tylko ciało to sobie odpuszczam bo oczekuje znacznie wiecej. A ładnych dziewczyn jest w huj, więc z pewnością spotkam inne.
Najważniejsze to żebyś się dobrze przy niej czuł... dopiero później pomyśl co zrobić aby ona się dobrze czuła.
High five
Panowie....problemem był brak eskalacji. Ale jest inna wtopa. Byliśmy w kinie tzn. ona, jej koleżanka, ja i mój kumpel tylko on nic nie zarywał. I w czasie filmu świetnie ją eskalowałem i ona nie wykazywała żadnych sprzeciwów. Lecz po filmie nie wiem jak ale zacząłem flirtować z tą jej koleżanką tzn była to taka fajniejsza rozmowa itp. Właściwie o to mi chodziło bo chciałem zobaczyć czy ta z którą kręcę będzie zazdrosna i okazało się że jest. 10 min po rozstaniu piszę, czy nie za wygodnie obracać dwie dziewczyny. Na gg cały czas przytaczała temat o jej koleżance. Spotkałem się z nią wczoraj i wytłumaczyłem jej to...ona że nie muszę się jej tłumaczyć a ja to odkręciłem tak, mówiąc''ja Ci sie nie tłumacze tylko chce to wyjaśnic'' i pogadaliśmy o tym chwilke i później na gg się jakby troszkę poprawiło. Co teraz powinienem z tym zrobić?
Wyjaśniać, tłumaczyć, nie masz takiego obowiązku, po co.
Co masz robić, zabierz ją gdzieś i pocałuj jeśli jeszcze tego nie zrobiłeś.
Kobiety dojrzewają do 10 roku życia, potem rosną już im tylko cycki
Czyli mam dalej robić swoje nie drążyć tego tematu...