Nie nie chodzi o kosza. Czuje się wyschnięty, ciągłym szukaniem, piszecie tu masz dążyć do sexu.
Szczerze to nie dąże, zagaduje tylko jeśli laska mi się spodoba, a jeśli nie poczuję nic na spotkaniu to nie chcę się w to plątać i w taki sposób dalej jestem prawiczkiem...
Może to i tego wina ? następnym razem pi*rdolić to wszystko i po prostu wyruchać i skończyć to w miare jak najmniej boleśnie dla dziewczyny ?
Sam już nie wiem ocb, w moim życiu wiele się zmieniło, nie tylko zachowanie ale i wygląd ( często słyszę nawet komplementy) ale co z tego, podobam się dziewczyną które mnie nie kręcą ... no niektóre bym wziął do siebie, ale nie chce tak po prostu wyruchaćm
czuje się jak w poranku kojota.
Czuję głód emocjonalnego związku, fajnie jest mieć kogoś z kim można normalnie pogadać, przytulić się czy upichcić coś razem... Nigdy nie miałem dziewczyny, i zaczyna mnie to już dołować tym bardziej że no mieszkam na zadupiu nie ma co robić, kumple są już irytujący, tak przewidywalnej małomiasteczkowości nie ma chyba nigdzie indziej, zastój debilizm alkocholizm plotkarsto narkomania i "szpan" golfem II z tubą za 500 zł. Ja jestem nie normalny czy oni ? nie wiem może to ze mną jest coś nie tak, zrobie prawko kupie tego golfa znajdę dziewczynę będę się czuł lepszy ... ? Nie wiem o czym pisać i czy w ogóle możecie mi pomóc ^^ 50% wyśle mnie do lewej strony 30% zwyzywa, 15% spróbuje pomóć 5% zrozumie.
Ja nie chcę być PUA nie chce ruchać na potęgę chcętylko mieć do kogo się przytulić na tym zadupiu.
Czy da się tak, czy z takim podejściem mam jakieś szanse ?
wielu z was wchodzi w związki tylko Po seksie, nie przeszkadzałoby mi to gdyby nie to że nie chce ruchać laski do której nic nie czuję. Wiecie co jest najgorsze ? ze kurwa, pomagam kumplom zdobyć laski, wiem co powinni zrobić jak się zachować ale dla siebie nie mogę znaleźć i właśnie, kiedy w grę wchodzą uczucia nie myśle logicznie przez co partoczyłem wszystko miałem 3 okazję na wypełnienie tej pustki ( 3 dziewczyny do których coś czułem, naprawdę chciałem być blisko nich) z ostatnią dałem sobie spokój miesiąc temu, wpadłem w ramę przyjaciela, dotatkowo leci w przysłowiowego chuja.
Mam zajęcie, mam swój świat, niedługo kupuję jeszcze cross'a będę miał co robić, ale to mnie nie bawi, znaczy fajnie tak wbić się w pole poszarżować, ale nie mogę zapełnić tej puski, czuję się samotny, nawet teraz mógłbym wyjść pojechać z kumplami na imprezę poznać laski, ale po co ? nic by z tego i tak nie było bo najbliższy dobry klub to 70km jak nie więcej drogi w 1 stronę, pobawić się dobrze w kiblu zaruchać też fajnie, ale ja chciałbym POZNAĆ fajną dziewczynę... męczy mnie to już.
Rób hajs, wyjedź do większego miasta, wynajmij mieszkanie, znajdź pracę i realizuj to czego pragniesz.
Skoro nie kręci Cię Twoje życie TU, a ewidentnie coś z nim robisz i starasz się je zmieniać na lepsze to może lepiej będzie gdzieś TAM?
Wszystko kwestia perspektywy - pomyśl że mógłbyś mieszkać w 100osobowej wiosce. Tam to byś dopiero miał przewalone
Głowa do góry,szukaj rozwiązań a nie problemów. Jedź z kumplami poznać te laski, zamiast żalić się na internetowym forum - żaden z nas twoim miśkiem nie zostanie
Weź życie w swoje ręce. Po prostu chcesz się szczęśliwie zakochać chyba jak większość. Nadejdzie ten dzień, ale pamiętaj musisz zawsze być gotowy
Uwierz że życie jest zajebiste, a wtedy takie będzie
Mój drogi, to ja będę w tych 5% które Cię rozumieją. Zakończmy może na tym.
Muszę Cię zmartwić albo może i uszczęśliwić - związki zaczynają się po seksie. Sam to chyba zauważyłeś. Stan, o którym mówisz, jest wtedy, kiedy związek jest już rozwinięty i seksu było dużo i był zajebisty.
Ja rozumiem, że zewsząd pewnie atakują Cię iluzje, że najpierw trzeba się bardzo kochać a dopiero potem seks. No niestety, najpierw musisz rozpalić panienkę i dobrze przelecieć, być interesującą osobą, zawrócić jej w głowie - wtedy sama będzie Ci robić śniadania i obiady.
Może wydaje Ci się to dziwne, ale to, że tak jest, nie jest wcale złe. Cała ta gra jest bardzo ciekawa i wciągająca, tzn. podryw. I to jest zabawa. A z tej zabawy bierze się coś poważniejszego lub nie. I nie jest ważne, czy dziewczynę poznasz na dyskotece czy w swoim mieście.
Oczywiście to jest uogólnienie, ale cóż - wiele dziewczyn powie Ci, że jeśli dobrze się z Tobą gada a nie ma seksualności, no to cóż - zostajecie przyjaciółmi. Teraz pewnie zrozumiesz dlaczego cały czas trzeba robić kino i być seksualnym. Inaczej to nie działa.
Więc jeśli miałbym coś Ci poradzić to tylko to, żebyś się z tym po prostu pogodził, zaakceptował, a potem sam zobaczysz, że jest to czymś przyjemnym i ekscytującym. Poderwij dziewczynę, zaproś do siebie na noc, prześpijcie się ze sobą. A później kontynuuj to wszystko i zobaczysz, że będziesz miał to, co chciałeś mieć.
Mam wrażenie, że seks kojarzy Ci się z czymś brudnym. Nie musisz spać z tymi, które Ci się nie podobają - śpij z tymi, które polubisz. Bo widzę, że myślisz, że jak przelecisz, to zaraz musisz kończyć związek, a tu nic bardziej mylnego.
. Sam mówisz, że mógłbyś to zrobić, więc zrób, a potem to oceniaj. Bo na razie to oceniasz tylko wyobrażenie, które jest w dużej mierze iluzją. Co więcej - to przeruchaj w tym kiblu i zobacz, czy to rzeczywiście jest takie złe. Hm? Bo coś musi w tym być, skoro ludzie to robią. Stracisz dziewictwo i będziesz wiedział.
"Nie chcę tak po prostu wyruchać" - nie musisz tego robić "po prostu". Może być fajnie. Możesz z tego zrobić coś wyjątkowego. To wcale nie wygląda tak, jak na pornolach, że to jest brudne, zwykłe pierdolenie. Zaproś kogoś i zobacz sam
Wszystko przed Tobą, tylko głowa do góry i zacznij działać
.
jak chcesz dobrego crossa to tylko KTM i tylko exc 525 ale jeżeli to 1 cross to nie radze
125 ccm robi już takie show że w baniaku ci się nie zmieści a co dopiero 525
a kupując golfa + skrzynie za 500 zl + zatankowanie za 200 podwajasz jego wartość
)
co do tematu to zacznij podrywać nawet te które ci się nie podobają (nie musisz ich ruchać ani wbijać w związek) chodzi o to żebyś sam sobie rady dawał i się odblokował
W sumie to jest jedna dziewczyna, i praktykowałem na niej to wszystko czego tu się nauczyłem, ale co zrobić jeśli chciałaby czegoś więcej a ja no mimo że jest naprawdę ładna i inteligętna nie mogę więcej dać?