Panowie ma problem z pewna laska 
Jest to kolezanka jeszcze z gimnazjum, ale nigdy nie bylem z nia bylisko w zaden sposob.
Ostatnimi czasy zaczolem sie z nia coraz czesciej spotykac praktycznie codzinnie, na poczatku spodkania byly dosc sztywne ale z czasem troszke sie rozkrecily, doszlo do buzi na powitanie/pozegnianie, nie mam zadnego problemu z komunikacja z nia (mozemy gadac bez konca na blache tematy) zaczelo sie duzo zartow pierdolenia glupot itp.
Wiec zaczolem knuc swoj chytry plan, do pierwszego zblizenia wykorzystalem to co lubie i umiem najlepiej czyli przejazdzke na motocyklu, oczywiscie wykorzytalem metode starych wyjadaczy czyli złorzony na maks, ostre dochamowania, czeste redukcje itp. zeby sie troszke bala, no i chyba sie udalo bo tak sie domnie przykleila ze prawie oddychac nie moglem a jaja mialem juz wbite w bak (ale tzeba bylo zachowac zina krew), a wiec plus dla mnie, po przejazdzce dostalem ladnego buziaka na podziekowanie, oczywiscie potem mnie meczyla codziennie zebym ja wozil ale bylem twardy i ciagle wymyslalem ze nie mam 2 kasku, ze musze gdzies jechac, ze nie mam wahy itp. wiec mysle ze nastepny plus dla mnie 
Ostatnio zaobserwowalem ze chyba zalezy jej na spodkaniach ze mna, sama zaczela je ustawiac, ale czuje ze cos spierdolilem, stosowalem stanowczo za malo kina i uwodzicielskich sztuczek po lewej (niestety jeszcze ich nie znalem) 
Jeszcze jest pewna opcja ktrorej nie rozumiem, pod kkoniec naszego spodkania odprowadzam ja w okolice domu, ona mowi ze musi isc ale zamiast dac mi buziaka na dowidzenia i isc to stoi jakby czekala na moj ruch i zaczyna nawijac jak szalona, po chwili daje mi buziaka i idzie do domu (Ocb. ???)
Przez ostatnie 2 dni zaobserwowałem cos w rodzaju testu ktorego takze nie rozumiem, spotykamy sie ona ma rogala na twrzy na moj widok, ja tak samo ale juz nie dostaje buzi na dziendobry (specjalnie sie o niego nie upominam, dobrze robie czy zle ??), potem dochodzi do konca spodkania, ona daje mi buzi i idzie do domu (Ocb. ???)
Jak myslicie o co w tym moze chodzic, bo nie ogarniam ???
Dzisiaj chcialem sie posunac krok na przod i troche ja zaskoczyc ale k...asz twarz sie wylamilem i niemoglem wyczuc chwili 
Ale za to wykminilem dobry plan na jutro.
Poniewaz jestem pewien ze bede sie z nia jutro widział, chce ustawic sie z nia w garazu na piwo, to pozwoli mi odpowiedziec na milion pytan z jej strony na temat 2 kolek (ona ma pierdolca na punkcie moto) oraz pokazanie i wciagniecie jej do mojego swiata ktory jej sie podoba

Jej marzeniem jest jezdzic na scigu (wymarzyla sobie Kawe ZX-R , a tak sie sklada ze akurat mam taka w garazu
), wiec obiecalem ze pokaze jej co i jak i zamierzam dotrzymac slowa 
Chce jutro jej pokazac wazna ale to bardzo wazna teorie, gdzie co jest w sprzecie jak tym operowac czego sie bac itp.
Do podkrecenia atmosfery moge opwiedziec jej kikla mrozacych krew w zylach histroii z szalonej jazdy gdzie przez brawure prawie stracilem zycie.
Mysle ze to pozwoli mi zastosowac duzo kina i wiele sztuczek z lewej strony, oraz zrobi dobry grunt pod atak

Co o tym myslicie, czego brakuje, czy cos nie tak ??
Jak rozumiecie ta dziwczyne ?
Kazda uwaga sie liczy panowie 
Lol troszke sie rozpisalem ale mysle ze znajdzie sie nie jeden ludek ktoremu bedzie chciało sie to przeczytac i pomoc mi w zaistnialej sytuacji

Przegapiłes moment kiedy mogłes ja pocałowac wtedy jak odprowadzałes ja do domu.
Na moje oko idzie dobrze.
Plan masz dobry , kino sztuczki i całuj ja.
I nie daj sie owinac a bedzie dobrze.
o kurwa rozjebales mnie

motor ruchacz grasuje
it's gotta be cool, but otherwise it won't be bad for sure
Więcej pewności siebie. Tak to na oko dobrze kombinujesz, ale daj jej też się rozgadać...bo o motocyklach to raczej tylko Ty będziesz nawijał.
Heh, to tylko przyneta, ja poprostu bede odpowiadał na pytania
Jak dla mnie na początku byłeś trochę jak piesek,potem lepiej,ale fakt przegapiłeś moment pocałunku,idź dalej podrywaj zdobądź numer pocałuj itd.
,,Nie rób priorytetu z kogoś kto ma Cie tylko za opcje"