Witam,
jest to tutaj mój pierwszy post, więc wybaczcie ewentualne faux pas.
U mnie w pracy jest taka jedna fajna laska, tzn. pracuje w innej firmie, ale w tym samym budynku i czasem się przypadkiem spotykamy na papierosie (przeciętnie wpadamy na siebie 1-2 razy w tygodniu).
Moje doświadczenie z podrywaniem jest niewielkie, ale po kilku przykrych doświadczeniach przynajmniej nauczyłem się nie dawać sobie wchodzić na głowę i staram się unikać niebezpośrednich środków komunikacji (internet, telefon, itp.) w celach innych niż umówienie się na spotkanie.
Wracając jednak do tej laski - kiedy ją poznałem, wydawało mi się, że mogę się jej podobać. Nie chcąc tracić czasu i okazji, zaproponowałem wypad na kawę. Odpowiedź mnie zupełnie zbiła z tropu, odpowiedziała "nie mogę". Kombinowałem trochę, co to mogło znaczyć, może niejednoznacznie zadałem pytanie, albo co, ale ona się spieszyła z przerwy na papierosa ponownie do pracy, a ja tematu nie kontynuowałem. Spotykaliśmy się potem na fajce, pogadaliśmy o pogodzie, czy dwa słowa na temat urlopu - zasadniczo taka gadka-szmatka; ogólnie traktowałem ją jak koleżankę z fajki - nawet nie mam jej numeru telefonu, zasadniczo znam tylko imię, ogólnie wiem czym się zajmuje i w której części miasta mieszka.
Po jakimś czasie, przy zupełnie innej okazji, zaproponowałem ponownie wypad - myślałem, że tamto się rozeszło po kościach. Odpowiedziała mi jednak, że mówiła mi kiedyś, że nie może. Tym razem postanowiłem kontynuować temat i zapytałem się jej dlaczego. Spojrzała na swoje dłonie, powiedziała, że mężatką nie jest, ale że jest zajęta i że nieumawianie się z innymi wydaje się jej być bardziej fair.
W międzyczasie zrobiła mi dwa testy (albo tak mi się zdaje):
1. Jakoś tak napomknąłem, że lenistwo jest motorem postępu. Walnąłem przy tym przykład, który przez niektórych może być postrzegany jako seksistowski. O dziwo rozbawiło ją to. Powiedziałem jej, że jestem leniwy. Spytała się, czy nie wstydzę się o tym mówić, odpowiedziałem jej, że nie. Przy następnym razie temat jakoś powrócił i powiedziałem jej, że jestem dumny z mojego lenistwa. 
2. Była sytuacja, palnąłem pewien nieszczególnie poprawny politycznie kawał, nie zrozumiała go. Jak rozjaśniłem sprawę, to powiedziała, że o takich rzeczach się nie mówi. Ja jej odparłem, że widzę, że ma hopla na punkcie politycznej poprawności. Riposty nie było. 
Powiem wprost - coś mi tu nie gra, ale może mi się zdaje. Istnieje spore prawdopodobieństwo, że skopałem sprawę dokumentnie. Chciałbym się jednak Was zapytać, czy można z tym coś ewentualnie zrobić?
Pozdrawiam
Michał
Wiesz generalnie zanim umówisz się z dziewczyną musisz zbudować rapport, czyli ona musi się tobą zainteresować. Ty raczej też nie umówisz się z kimś, kim nie jesteś zainteresowany. Z tym jej facetem to wymówka, bo przecież wypad na kawę to nie zdrada i każdy normalny o tym wie. Trzeba było powiedzieć, że proponujesz tylko kawę, a ona już wymyśla nie wiadomo co. No i nie mów dziewczynie, że jesteś dumny z lenistwa, bo to trochę dziecinne. Staraj się zwiększać swoją wartość w jej oczach, a nie ją obniżać. Następnym razem nie inicjuj rozmowy, najlepiej wychodź na przerwy z innymi znajomymi (najlepiej koleżankami) z pracy. Jak zobaczy, że dobrze ci się rozmawia w grupie różnych osób to sama chętnie zagada. Nic tak nie podnosi twojej wartości w oczach kobiety jak inne kobiety wokół ciebie. Jeśli będziesz z nią gadał następnym razem, to spróbuj mówić do niej przez ramię, stojąc bokiem do niej. I możesz przy tym się lekko kołysać z nogi na nogę tak jakbyś miał odejść. To niezły sposób żeby dziewczyna zwróciła na ciebie większą uwagę przy rozmowie i żeby chciała ją kontynuować.
Bylo pull teraz czas na push. Poolewaj ja troche i tak jak mowi Daboo postaraj sie zeby zobaczyla cie z innymi dziewczynami wiecznie usmiechnietego i pelnego pozytywnej energii.
Pozniej pogadaj z nia, walnij jej jakiegos nega, dąż do dotyku tylko nie przesadzaj( bo kogos tam niby ma) i zaproponuj spotkanie. Jesli bedzie mowila ze nie moze bo bla bla bla to powiedz ze chcesz sie spotkac z nia a nie jej chlopakiem i masz ochote ja poznac i niech sobie nawet nie wyobraza ze chcesz ja poderwac ( pewnie sobie wyobrazi to automatycznie
) Jesli sie zgodzi to podrecznikowo podrywaj ja i miej wyjebane na tego jej typa.
Dziwi mnie że dałeś sobie siana jak powiedziała nie mogę. - - "To w czwartek o 19.00 tak?";
- "Mówiłam że Nie mogę"
- "ok tylko się nie spóźnij bo nie lubię spóźnialskich"
- "i tak nie przyjdę"
- "ok to jesteśmy ustawieni do zobaczenia w czwartek"
Chyba jesteś kolesiem, który jest pewny siebie no nie? DLa tekich nie istnieje odmowa, chyba zapomniałeś. Wydaje mi się że 2 razy zrobiła Ci shit test i 2 razy oblałeś.
Tomaszek899 - pierdolenie że chce z nią tylko pogadać jest trochę żenujące, to jasne że jak koleś chce się z nią spotkać i jeżeli ona okaże się fajną osobą to nie chce zostać jej koleżanką z kutasem do pogawędki. Ona i tak wie że zależy mu na niej a nie rozmowie z nią, nosz kurwa, nie oszukujmy się a tym bardziej kobiet! I pamiętaj nie rozmawiaj z nią przypadkiem o byłym, albo jej chłopaku.
aha
DObo - mylisz raport z atrakcją, Atrakcja, pozniej raport! nigdy odwrotnie chyba że chcesz zostać jej przyjacielem.
Jak pisałem, jestem początkujący i wiem, że dałem ciała trochę. Poza tym, jestem informatykiem/matematykiem (pisałem w profilu), co czyni ze mnie osobę lekko aspołeczną i powiem wprost - chcę to zmienić.
Jeśli chodzi o zagadywanie, to ona raczej mnie zagadywała niż ja ją, chociaż głównie o pogodzie. Kilka razy też ją totalnie olałem.
Wiem, że to i owo zjebałem. Pytanie jest, czy da radę to odkręcić.
Koncepcja była słuszna - antykoncepcja również.
Abudabi, rapportu nie oddziela się od atrakcji (zainteresowania). Atrakcja jest tylko częścią rapportu. Rapport to jedna z najważniejszych części podprogowego porozumienia i tworzy się go od początku, czyli od momentu w którym spojrzysz na dziewczynę po raz pierwszy. To o czym ty mówisz to wg mnie budowanie komfortu, które faktycznie następuje po zainteresowaniu czyli tej atrakcji.
atrakcja, budowanie komfortu, raport i kazdy doswiadczony pua Ci to powie. Jak masz budowac raport skoro ona nie bedzie tobą zainteresowana, albo nie bedzie komfortu? Raport to rozmowa, atrakcja to atrakcja - wyglad, postawa, mowa ciała, sposob mowienia itd...
a może faktycznie nie może, jest w fajnym związku z kolesiem, są plany na przyszłość i dobrze mu z nim,czasami najprostsze odpowiedzi są najlepsze
Kobiety dojrzewają do 10 roku życia, potem rosną już im tylko cycki