Witam. Dreczy mnie jedna mysl, mianowicie jak zachowujecie się gdy przychodzi do płacenia np w kawiarni czy kinie ?
Zalozmy ze spotykacie na ulicy ładna HB, gadka szmatka i zapraszacie ją na kawe bo za rogiem jest miła kawiarenka, no własnie i jak z placeniem ?
Kelner przynosi Wam 2 kawy do stolika wypiliscie, wołasz kelnera przynosi rachunek i ?
Pokazujecie Lasce i Wyciagasz dajmy na to 5 zł od siebie aby za swoja zapłacic czy tez placicie za laske razem 10zł i nei pokazaujecie rachunku ?
Ja do tej pory mało zapraszałem swoją dziewczynę do kawiarni czy kina. Pozwoliłem sobie zatem jej fundować kawę albo soczek, szczególnie że dla niej 10 zł to już duży pieniądz. Chociaż niekiedy było, że każdy za swoje płacił. Ona w zamian gotowała mi u siebie w domu. Zazwyczaj unikam sytuacji, w których się płaci, wolę zabrać dziewczynę na spacer w fajne darmowe miejsce i jest OK.
Dawno temu miałem dziewczynę, na którą wydawałem naprawdę bardzo dużo i nic z tego później nie miałem. Odnoszę wrażenie, że po części zerwała nawet dlatego, że głupio jej było, iż nie była w stanie się rewanżować za drogie prezenty. Mogła wprawdzie wymyślić coś kreatywnego dla mnie, ale uznała, że nie jest to konieczne, bo tak się wtedy angażowałem. Taka typowa sytuacja 80-20.
⇐ przed zadaniem pytania, poczytaj teksty Gracjana
To jest odwieczny dylemat, ja rozwiązuje go różnie, zazwyczaj zabieram dziewczynę w miejsce, gdzie nie trzeba płacić, ale zdarza mi się też, że czasami postawie kawę/piwo, nie bądźmy też aż takimi skąpcami
"Jeśli chcesz człowieka uszczęśliwić, nie dodawaj nic do tego, co posiada, ale ujmuj mu kilka z jego życzeń."
dobrze jest np. w momencie umawiania sie zażartować sobie: "zapraszam Cie na kawe za którą Ty zapłacisz" albo coś w tym stylu, ona sie zbulwersuje troche
a Ty: "no dobra to płacimy każdy za siebie/" i a panna już wie, że ma za siebie zapłacić 
Jak dla mnie to niepotrzebny problem. Skoro zapraszasz to mozesz te pare groszy zaplacic za was oboje.
Na moim przypadku wygladalo to tak, ze jesli szedlem z panna do kina, baru czy kawiarni, to raz ja placilem raz ona. Z tymze szedlem na przyklad ulica, popatrzylem na plakat filmu i mowie:
" Oo ten swietne film.. zaprosisz mnie w nastepnym tygodniu na niego:"
No i zawsze sie spoko konczylo. Nie placac za nia, a wczesniej zapraszajac mozemy wyjsc na materialistow, wiec w takich sytuacjach wole to rozgrywac w formie rewanzu, raz ja raz Ty.
Wazne jest jeszcze to, na jakas panne trafimy. Znam takie kobiety ktore by za siebie placily bez problemu i to jest piekne
...Sukces życiowy przypada tym, którzy wytwarzają w sobie świadomość sukcesu...
http://www.facebook.com/pages/Mo... Zapraszam!
Można się dogadac później z płtanościami, ale jesli widzisz ją pierwszy raz i Ty ją zapraszasz to Ty powinieneś zapłacić bo wyjdziesz na materialistę a te 3 czy 4 zł to nie jest dużo. Później to już kwestia dogadania.
Całe życie pracujesz na szacunek, stracić możesz w sekundę swój dobry wizerunek.
ZLOT W ŁODZI 25 stycznia
http://www.podrywaj.org/forum/zl...
Jak zapraszasz kumpla na piwo, to też mówisz, że "sorry, zaprosiłem cię, ale każdy płaci za siebie."?
P.S. Zaproszenie to dla mnie równoważność z tym, że ja wychodzę z pomysłem jak organizuję i dbam o wszystko. Tak jak zaproszenie na urodziny na ślub czy jakikolwiek inne wydarzenie, dlatego staram się unikać używania tego słowa.
"Jeśli chcesz, znajdziesz SPOSÓB.
Jeśli nie chcesz, znajdziesz POWÓD."
Mój przedmówca ma rację. "Zaproszenie" to pojęcie zobowiązujące, wypada wtedy pokryć koszty zakupionej kawki czy piwa. Nie jest to żadna ujma na honorze. Ale zawsze możemy powiedzieć kobiecie: "chodźmy razem na piwo" co będzie już o wiele mniej zobowiązujące i jak laska rozgarnięta to zaproponuje uregulowanie rachunku po połowie:-) to najzdrowsze podejście wg mnie.
Dzieki takim sytuacjom mozemy ocenic z jaka Panna mamy doczynienia. Podczas pierwszego spotkania gdy to my zapraszamy ja gdzies powinnismy pokryc koszty kawy itd,(na fajki niektorzy maja to kawe tez postawic moga) ale podczas drugiego powinna odbic pileczke w nasza strone, jezeli tego nie zrobi to sa dwa powody:
- nie ma kasy (mozliwe ze w domu sie nie przelewa, nie ma pracy itd--> sytuacja zrozumiala)
- jest typową skarbonka bez dna (sytuacja niezrozumiala i lepiej spier@#$ać)