Portal Uwodzicieli
Witryna poświęcona relacjom damsko męskim oraz budowaniu międzyludzkich więzi emocjonalnych.
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

Jak robicie z płatnościami za laske ?

11 posts / 0 new
Ostatni
bilaj
Nieobecny
Wiek: 41
Miejscowość: Nowy Sącz

Dołączył: 2009-10-21
Punkty pomocy: 2
Jak robicie z płatnościami za laske ?

Witam. Dreczy mnie jedna mysl, mianowicie jak zachowujecie się gdy przychodzi do płacenia np w kawiarni czy kinie ?
Zalozmy ze spotykacie na ulicy ładna HB, gadka szmatka i zapraszacie ją na kawe bo za rogiem jest miła kawiarenka, no własnie i jak z placeniem ? Smile Kelner przynosi Wam 2 kawy do stolika wypiliscie, wołasz kelnera przynosi rachunek i ? Smile Pokazujecie Lasce i Wyciagasz dajmy na to 5 zł od siebie aby za swoja zapłacic czy tez placicie za laske razem 10zł i nei pokazaujecie rachunku ?

lego
Portret użytkownika lego
Nieobecny
Wiek: > 20

Dołączył: 2009-10-01
Punkty pomocy: 62

Ja do tej pory mało zapraszałem swoją dziewczynę do kawiarni czy kina. Pozwoliłem sobie zatem jej fundować kawę albo soczek, szczególnie że dla niej 10 zł to już duży pieniądz. Chociaż niekiedy było, że każdy za swoje płacił. Ona w zamian gotowała mi u siebie w domu. Zazwyczaj unikam sytuacji, w których się płaci, wolę zabrać dziewczynę na spacer w fajne darmowe miejsce i jest OK.

Dawno temu miałem dziewczynę, na którą wydawałem naprawdę bardzo dużo i nic z tego później nie miałem. Odnoszę wrażenie, że po części zerwała nawet dlatego, że głupio jej było, iż nie była w stanie się rewanżować za drogie prezenty. Mogła wprawdzie wymyślić coś kreatywnego dla mnie, ale uznała, że nie jest to konieczne, bo tak się wtedy angażowałem. Taka typowa sytuacja 80-20.

⇐ przed zadaniem pytania, poczytaj teksty Gracjana

pentis
Portret użytkownika pentis
Nieobecny
Wiek: :)
Miejscowość: Mars

Dołączył: 2009-06-06
Punkty pomocy: 379

To jest odwieczny dylemat, ja rozwiązuje go różnie, zazwyczaj zabieram dziewczynę w miejsce, gdzie nie trzeba płacić, ale zdarza mi się też, że czasami postawie kawę/piwo, nie bądźmy też aż takimi skąpcami Smile

"Jeśli chcesz człowieka uszczęśliwić, nie dodawaj nic do tego, co posiada, ale ujmuj mu kilka z jego życzeń."

jajco84
Portret użytkownika jajco84
Nieobecny

Dołączył: 2009-03-19
Punkty pomocy: 3

dobrze jest np. w momencie umawiania sie zażartować sobie: "zapraszam Cie na kawe za którą Ty zapłacisz" albo coś w tym stylu, ona sie zbulwersuje troche Wink a Ty: "no dobra to płacimy każdy za siebie/" i a panna już wie, że ma za siebie zapłacić Smile

salub
Portret użytkownika salub
Nieobecny
Zasłużony
WtajemniczonyTa osoba pomogła w składce na serwer
Wiek: Więcej niz wczoraj, mniej niz jutro
Miejscowość: Miasto seksu i biznesu

Dołączył: 2009-07-07
Punkty pomocy: 458

Jak dla mnie to niepotrzebny problem. Skoro zapraszasz to mozesz te pare groszy zaplacic za was oboje.

Na moim przypadku wygladalo to tak, ze jesli szedlem z panna do kina, baru czy kawiarni, to raz ja placilem raz ona. Z tymze szedlem na przyklad ulica, popatrzylem na plakat filmu i mowie:

" Oo ten swietne film.. zaprosisz mnie w nastepnym tygodniu na niego:"

No i zawsze sie spoko konczylo. Nie placac za nia, a wczesniej zapraszajac mozemy wyjsc na materialistow, wiec w takich sytuacjach wole to rozgrywac w formie rewanzu, raz ja raz Ty.

Wazne jest jeszcze to, na jakas panne trafimy. Znam takie kobiety ktore by za siebie placily bez problemu i to jest piekne Smile

...Sukces życiowy przypada tym, którzy wytwarzają w sobie świadomość sukcesu...

http://www.facebook.com/pages/Mo... Zapraszam!

jelon
Portret użytkownika jelon
Nieobecny
Wiek: 20
Miejscowość: Radom

Dołączył: 2009-10-05
Punkty pomocy: 22

Można się dogadac później z płtanościami, ale jesli widzisz ją pierwszy raz i  Ty ją zapraszasz to Ty powinieneś zapłacić bo wyjdziesz na materialistę a te 3 czy 4 zł to nie  jest dużo.  Później to już kwestia dogadania.

Całe życie pracujesz na szacunek, stracić możesz w sekundę swój dobry wizerunek.

ZLOT W ŁODZI 25 stycznia
http://www.podrywaj.org/forum/zl...

Dan
Portret użytkownika Dan
Nieobecny
Wiek: 23
Miejscowość: Wszędzie mnie pełno

Dołączył: 2009-05-02
Punkty pomocy: 11

Jak zapraszasz kumpla na piwo, to też mówisz, że "sorry, zaprosiłem cię, ale każdy płaci za siebie."?

P.S. Zaproszenie to dla mnie równoważność z tym, że ja wychodzę z pomysłem jak organizuję i dbam o wszystko. Tak jak zaproszenie na urodziny na ślub czy jakikolwiek inne wydarzenie, dlatego staram się unikać używania tego słowa.

"Jeśli chcesz, znajdziesz SPOSÓB.
Jeśli nie chcesz, znajdziesz POWÓD."

arkadius86
Nieobecny

Dołączył: 2009-06-30
Punkty pomocy: 26

Mój przedmówca ma rację. "Zaproszenie" to pojęcie zobowiązujące, wypada wtedy pokryć koszty zakupionej kawki czy piwa. Nie jest to żadna ujma na honorze. Ale zawsze możemy powiedzieć kobiecie: "chodźmy razem na piwo" co będzie już o wiele mniej zobowiązujące i jak laska rozgarnięta to zaproponuje uregulowanie rachunku po połowie:-) to najzdrowsze podejście wg mnie.

kolokolo
Portret użytkownika kolokolo
Nieobecny

Dołączył: 2009-09-08
Punkty pomocy: 1

Dzieki takim sytuacjom mozemy ocenic z jaka Panna mamy doczynienia. Podczas pierwszego spotkania gdy to my zapraszamy ja gdzies powinnismy pokryc koszty kawy itd,(na fajki niektorzy maja to kawe tez postawic moga) ale podczas drugiego powinna odbic pileczke w nasza strone, jezeli tego nie zrobi to sa dwa powody:
- nie ma kasy (mozliwe ze w domu sie nie przelewa, nie ma pracy itd--> sytuacja zrozumiala)
- jest typową skarbonka bez dna (sytuacja niezrozumiala i lepiej spier@#$ać)