Witam Panów, jako doświadczeni mężczyzni napewno mi doradzicie i pomożecie , na wstępie zaznacze że przeczytałem już wiele artykółow i kilka ebooków, stosując sie do rad. Otóż jestem w związku z moją dziewczyną już 3 miesiąc i czuje że straciłem kontrole. Od jakiegoś czasu, pisząc jej smsa dostaje odpowiedz po 7 godzinach, lub wogóle. Ona sprawia wrażenie jakby cały związek krecił sie wokoło niej, i tylko ona sie liczyła. Nigdy "zaznaczam" nigdy nie dzwoni ani nie pisze pierwsza w dodatku to ja wychodze z inicjatywą . Kiedy sie nie widzimy kilka dni potrafi wogóle sie nie odzywać , a ja wtedy czuje sie wypalonu, w głowie kłebia mi sie najgorsze mysli, czuje ze trace grunt pod nogami, a najgorsze jest to ze rozpaczam. Najbardziej zal mi siebie bo zachowuje sie jak cipka, majac wor z jajami miedzy nogami. I choc czuje sie jak facet, i wiem ze to ja mam miec kontrole, przy niej poprostu wymiekam , i ulegam. Nie popełniłem nawiekszego błedu i nie powiedziałem jej Kocham, i bardzo sie z tego ciesze, wiec jeszcze nie wszystko stracone. Zalezy mi na niej i licze ze to wszystko da sie naprawic, i ona sie nie znudzi cipka i nie odejdzie.
Mało szczegółów. Jedyne co można doradzić to nie odzywanie się i tyle. W końcu zatęskni, a jak nie to znajdź inną i nie daj się sfrajerzyć po raz kolejny.
Nie odzywałem sie 2 dni po czym ona napisała a ja jak kretyn odpisałem odrazu i nie uzyskałem odpowiedzi, rano zadzwoniłem czy wpadnie do mnie a ona ze nie bo musi sie spakowac bo jedzie na wakacje, a bylismy umówieni i nawet sie nie pozegnalismy przed jej wyjazdem. Nie powiedziała mi ze idzie na dyskoteke ze znajomymi w weekend, a ja siedze w domu bo mam złamana reke.
Zanim trafiłem na tą stronę miałem podobny problem.
Ja bym tam się cieszył , że tyle się nie odzywa. W końcu masz czas się wyspać , swoje życie też masz chyba nie?
Ale co my Ci mamy napisać? Zachowujesz się jak cipa - to to już wiesz (i rozumiem , że fajna , zależy Ci; miłość nie ocenia) , ale na miłość boską - brak Ci elastyczności.
Wyłącz telefon i żyj , to nie jest jakiś wyznacznik esów.
A jak wasze spotkania wyglądają? Związek , to zawsze 2 osoby - pamiętaj o tym.
Mogę też postawić , że Panienka chyba się odkochała - no cóż , se la vi.
I w tym kawałku kłamią - pokory nie pogody, czas uczy nas.
Własnie spotkania sa piekne, i dla niej takze, smiejemy sie wygłupiamy, wspieram ja itd naprawde spotkania to zawsze cos miłego, u mnie w domu "goraca" bawimy, bez seksu, i sama mi powiedziała jakis tydzien temu ze jak wyjdzie odemnie to juz bedzie tesknic. Ale zycie po to juz jest coś nienormalnego....
Ja tam problemu nie widzę, no tylko z tym seksem.
I w tym kawałku kłamią - pokory nie pogody, czas uczy nas.
Sytuacja nie jest stracona ale zajmij się czymś,jakimś hobby,czymś co cię od niej odciągnie. Nie bądź tak leniwy żeby tylko leżeć na kanapie i czekać aż księżniczka się łaskawie odezwie.
"Zawsze znajdzie się odpowiednia filozofia do braku odwagi"
Kolego baryła

Może to ona robi specjalnie odsunęła sie że niby jej coś nie pasuje... ?
Ale po co...?
Może ona pragnie tego czego jej nie dajesz... Chce żebyś zatęsknił zwariował na jej punkcie... Pewnie TAK
Po prostu chce Seksu ... Takie jest moje zdanie...
Ileż można czekać... ?
Możesz nie uczyć sie w szkole i nie czytać...
Ale jeżeli chcesz być kimś to czytaj i praktykuj:P
Ale ona jest dziewica, my mamy po 18 lat. Czego pragnie zebym jej powiedział kocham cie ?
Powiem ci jedno... nie mam dużego doświadczenia.. ale moja była uświadomiła mi swoim zachowaniem jedną rzecz: Kobiety pragną seksu! bardziej niż my! możesz być "napalonym skurwysynem" jak ja. Ciągle wprowadzałem ją w stan podniecenia, rozmawialiśmy baardzo dużo o seksie... zgadnij co powiedziała? "jestem dziewicą". nie zdziwie się jak to będzie shittest. Prawie ja wyruchałem (mama zadzwoniła na domofon.. i oprocz minety nie było nic. hehe
) cały czas miałem w głowie że jest dziewicą... Jak związek się skończył to dowiedziałem się że spała z 4 facetami przede mną, i to jeszcze nie z jej ust.
Kolego to pierwsze Kocham może tylko ona powiedzieć
To ona się ma bardziej starać ma dawać więcej inicjatywy niż ty....
Może czeka na to Kocham Cie... Ale Ty możesz tylko zachowaniem to sugerować pokazywać itd. itp. Ty tego pierwszy nie mów...:D nie wychodz z ta inicjatywą...
Kobiety to dodatek do życia a nie całe życie... Chyba ze to Total 10 ta jedyna...
Ale w waszym wieku nie sądzę ciesz sie życiem i nie myśl tylko o niej miej swój wyjątkowy świat...
Możesz nie uczyć sie w szkole i nie czytać...
Ale jeżeli chcesz być kimś to czytaj i praktykuj:P
Chciałbym bardzo wszystkim podziekowac za pomoc, napisanie tego postu było mi potrzebne jak pozniej zrozumiałem do uswiadomienia mi ile jeszcze przedemna nauki, ktora z pokora przyjme. Takze mysle ze praca nad soba przy udziale tej strony to najlepsza recepta na kazdy wypływajacy problem.
Zamień podziękowania w czyn i napisz nam jakiś blog za niedługo... ;D
Możesz nie uczyć sie w szkole i nie czytać...
Ale jeżeli chcesz być kimś to czytaj i praktykuj:P
Kurwa, ale macie problemy, w koncu i tak laski nami rządzą a nam facetom wydaje się, że my nimi rządzomy. Poprostu przejebane życie faceta, wiecznie zapierdalajacego za kupą mięcha. Robienie z siebie wiecznego pajaca i klauna, po tylko żeby zamoczyć. Ja przynajmniej mam dosyć lasek i chyba lepiej jest żyć samemu, a zawsze coś można na jedną noc upolować.
Nie wpierdalam się w trwałe związki, chcę być wolny a nie ubezwłasnowolniony przez kobiete. Bo tak każdy facet końcy będąc z kobietą. Jest pod pantoflem, jak nie teraz to później.
" Robienie z siebie wiecznego pajaca i klauna, po tylko żeby zamoczyć"