Dzisiaj gadałem z panną przez tel no i gadka szmatka żartujemy sobie i coś tam powiedziała że mnie zadusi a ja jej mówie ze wtedy juz nikogo nie będzie miała jak mnie zadusi a ona na to że ona w każdej chwili moze sobie innego a ja jej na to ze oczywscie ze może i sie rozłączyłem.I teraz rozpoczne chłodnik i mam pytanie co radzicie czy samemu sie do niej odezwac po paru dniach czy poczekać na jej pierwszy ruch?
o kurwa chcesz ją chłodzić jak u niej jest 2 stopnie Celsjusza? Zamiast Tobie zrobić loda to sama nim będzie...
"New is always better" - Barney Stinson
"na to że ona w każdej chwili moze sobie innego a ja jej na to ze oczywscie ze może i sie rozłączyłem."
A popłakałeś się też?
Po raz kolejny się powtarzam, laski takie akcje odbierają jak lament.
__________________________________________________________
Kobiety są nienormalne ale u nich to normalne.
Dokładnie...
nolunt, ubi velis, ubi nolis, cupiunt - kiedy chcesz, odmawiają, kiedy nie chcesz, pragną. Terencjusz.
Na moje skromne oko, mogła to potraktowac jak "focha";]
Dopóki walczysz, jesteś zwycięzcą...
Nie patrz mi na ręce, bo Ci łeb ukręcę!
Źle. Pokazałeś jej, że obrażasz się jak dziewczynka. Trzeba było to obrócić w żart. Teraz licz na to, że ona się tym przejęła i wykona pierwszy ruch.
Miej jaja by robić i mówić cokolwiek na co masz ochotę !
Ja bym to odbił tekstem stań przed lustrem i popatrz kto by ciebie chciał
Skoro mówiła, że chciała Cie udusić trzeba było z tego skorzystać (bliskość). Namotałeś troche nie potrzebnie. Jak wszedłeś w tą gadkę trzeba było obrócić w żart, jak mówią koledzy albo zmienić temat.
Z tym lustrem, mogłoby zaboleć panne. Niektóre kobiety takie "żarty" biorą bardzo poważnie, mimo charakteru w jakim to wypowiesz...
Dopóki walczysz, jesteś zwycięzcą...
Nie patrz mi na ręce, bo Ci łeb ukręcę!
coraz czesciej czytajac takie wpisy zastanawiam sie co ja tutaj robie
... no nie ..fochnal sie jak baba i pierdolnal sluchawka ... lol padlem
Moja kobieta też jak się wkurzała, to rozłączała się:) Mam nadzieję, że zrozumiesz aluzję, RejzorNaityFor
rozumiem juz swój błąd i naszczecie teraz juz wiem jak postępawac w takich akcjach.A akcja tak sie potoczła dalej ze panna po 3 godzinach przerosiła za ten tekst.
No widzisz, i jest dobrze:)
Dopóki walczysz, jesteś zwycięzcą...
Nie patrz mi na ręce, bo Ci łeb ukręcę!