Cześć!
Mam do Was pytanie. Jak radzić sobie z konkurentami? Dokładniej jest taki jeden, który w każdej możliwej sytuacji, próbuje z mniejszym lub większym skutkiem podrywać moją kobietę. Ona zapiera się, że go nawet "nie lubi", ale wydaje mi się inaczej, ponieważ jej mowa ciała mówi zupełnie co innego, a gesty jak bawienie się włosami, ciągły uśmiech i ona zwrócona w jego stronę, to nie są typowo koleżeńskie gesty. Najgorsze, że czasem się spotykamy, szczególnie , że mamy wspólnych znajomych. Taka sytuacja będzie miała miejsce również w weekend.
Jak sobie poradzić z tym napaleńcem? Będę cholernie wdzięczny jeśli ktoś udzieli mi konkretnej odpowiedzi. Pozdrawiam
Totalna olewka z Twojej strony i negi.
Flirtujesz z innymi,zwracasz uwage na inne,usmiechasz sie do innych I tanczysz z innymi.Sama zobaczy ze cos jest nie tak I spyta lub sie przytuli,nie ulegaj,po I mprezie ja zerznij ostro ,powinien byc tan ponadprzecietny sex.
Pamietaj bez nerwow,oznak zazdrosci,ty masz jajca!
Pokazujesz,kto tu kontroluje sytuacje!Pozdro!
"Nikt nie ma szczescia u kobiet,wystarczy nie robic z tego problemu"
Jak wyżej. Istotnym jest abyś nie był podirytowany i nie dogryzał temu kolesiowi. Wskazane jest abyś się z nim dobrze dogadywał, żartował itd. W żartobliwy sposób neguj tę swoją ale poświęcaj uwagę też innym kobitom. No i jak już wspomniane zostało, po wszystkim niebiański i ostry seks, ma być hard penetrate.
Lol !
"Nikt nie ma szczescia u kobiet,wystarczy nie robic z tego problemu"
Dobra, dobra. W jakieś książce o uwodzeniu (chyba była to książka pt. "tajemnice największych uwodzicieli") znalazłem rozdział, który był poświęcony "zniszczeniu" swojego rywala, poprzez różne teksty i zachowania. Zastanawiałem się wtedy czy to ma sens. Jak myślicie?
Nothing is impossible.
Rywala zniszczysz bardzo prostu. Wystarczy żę Ty będziesz alfa samcem i go zdominujesz. Twoja kobieta nawet nie będzie na niego patrzeć bo Ty będziesz jej królewiczem.
Ty musisz rządzić stadem i co tu dużo mówić.
Oczywiście tu nie chodzi o dominację fizyczną (chociaż też się przydaje) to musi być dominacja mentalna i osobowości.
Pomyśl sobie że to jest jak walka dwóch bokserów którzy nie mogą się dotknąć. Plus jeszcze to co greggreg napisał i masz sytuację pod kontrolą.
Raz się żyje...
Nie pierwsza i nie ostatnia...
Nie spotykaj się z jedną kobietą, bo to niezdrowe...
Trafna uwaga,samiec alfa.No to juz chyba wiesz co robic...
"Nikt nie ma szczescia u kobiet,wystarczy nie robic z tego problemu"
Rozumiem, dzięki. Mam jeszcze kilka innych pytań, ale to może w innym temacie
Nothing is impossible.
napierdalaj tematami o których koleś nie ma nic do powiedzenia