Witam,
Ostatnio często chodzę na imprezy (dyskoteki, kluby itd). Wiadomo na takich imprezach raczej każdy tańczy do muzyki, a więc rzadkością jest iż ktoś tańczy w parze, aczkolwiek zdarza się. Przeważnie większość rzuca się jak padalce (w tym ja też
)
No i właśnie chodzi o to że jeśli tańczę np: na przeciwko dziewczyny to jak mam ją ogarnąć? Mam zmierzać ku niej itd? Co wtedy przeważa że dziewczyna może być mną zainteresowana i nie odrzuci mojego zaproszenia do wspólnego tańca?
Mam wrażenie że głównym czynnikiem chyba jest wygląd ? Piszemy tu wszyscy że wygląd nie ma znaczenia w podrywaniu. Może w podrywaniu nie, aczkolwiek w rozpoczęciu znajomości ma ogromne...
Bywa tak że tańczymy w grupię kilku(nastu) osób i podbijam do którejś, następnie ona chwile potańczy i później ucieka z parkietu, zdarza się że czasami zostanie dłużej, zdarza się też tak że wogóle nie tańczy a odrazu odbija.
I powiem Wam że nie wiem co jest grane, w przeciągu 2 miesięcy pisało do mnie 3 dziewczyny, chyba mną zainteresowane. Nie wiem dlaczego może im się podbałem. Pisały bzdury na poziomie ich wieku (masz chłopaka itd... ) Problem w tym że wszystkie były 2 lata młodsze, nie w moim stylu a co gorsza wogóle mi się nie podobały.
Dochodzę więc do wniosku że uroda to też czynnik względny. Mam wrażenie że ja nie interesuję dziewczyn z mojego poziomu wiekowego, czy takie które mi się naprawdę podobają.
Może czynnikiem który biorą pod uwagę np: na dyskotece może być mój nieduży wzrost (170)?
Przy mojej niskiej samoocenie, braku wiary w siebie oraz braku jakichkolwiek znajomości podrywania czynnik przyciągający dziewczyny dał by mi dobry start. Niestety nie wiem co może być powodem wielu porażek...
Jeśli szukasz czegoś na początek, to poszukaj darmowego ebooka "Sztuka uwodzenia kobiet na parkiecie tanecznym" napisanego przez Adepta i Solida, zapewni Ci na pewno parę partnerek.
Inną sprawą jest sposób w jaki się poruszasz, jeśli nie umiesz tańczyć, to lepiej nie wchodzić na parkiet, tak samo nie ma co latać dookoła dziewczyn, ale tego to się dowiesz już z ebooka.
Napewno nie rzucaj się na parkiecie jakbyś zjadł 10 tabletek, delikatny dancing z wyczuciem rytmu będzie git. To czy dziewczyna miałaby ochote z Tobą tańczyć nałatwiej idzie określić przez kontakt wzrokowy.
Jak już podejdziesz i zaczniesz tańczyć (nigdy przenigdy nie zachodź dziewczyny od tyłu, nie wskazane jest też iść prosto na nią), to nie macaj jej odrazu jak jakiś niewyrzyty tylko tańcz trzymając ją za dłonie, róbcie obroty itd. itp. Nie ważne jaka muzyka leci, przy takich wygibasach zwykle jest kupa śmiechu a jak coś potrafisz to możesz dziewczynie trochę zaimponować. Ważne jest abyś podczas tańca rozmawiał, przedstaw się, pośmiej się z tego że ślamazarnie stawia kroki (tylko z wyczuciem), pozabawiaj ją trochę. Mi właściwie nigdy dziewczyny nie uciekają, ale jeżeli masz taki problem to ściągaj je szybciej z parkietu i tam już normalnie rozmawiaj, taniec traktuj jako otwarcie.
Wygląd jest ważny w tym momencie, musisz być w miare schludnie ubrany i wyglądać na zadbanego, to naprawdę pomaga (ale nie jest też kluczem do sukcesu). Co do wzrostu to może i masz racje, ja mam 195cm i zwykle jak wchodzę na parkiet to odrazu wszystkie panny się gapią, a że i podobno nieźle wywijam to czuje się bardzo swobodnie (co też jest bardzo istotne).
Jestem bardzo kiepskim podrywaczem, więc nie wierzcie mi...
Pamiętaj żeby czuć się pewnie jak wchodzisz na parkiet. Nie wypatruj cały czas targetu tylko tańcz na luzie. Zacznij od tańca razem z znajomymi. Wykorzystaj koleżankę, złap ją za rękę i powywijaj z nią trochę tak aby zaintrygować inne dziewczyny. Później możesz z kumplem próbować się dołączać do nieznajomych grupek. Potańczcie chwile z nimi aby nie wyjść na desperata że latacie od tak po parkiecie. Znajdź w sobie ukryte pokłady odwagi i wejdź do środka(kółka) łapiąc za rękę dziewczynę która wpadła ci w oko. Jak się zgodzi to z górki a jak nie to trudno nie jest Ciebie warta! Dalej chyba nie trzeba Ci mówić co trzeba robić.
Masz tu drobny przykład zaczyna się od 5 minutyhttp://www.youtube.com/watch?v=Cl06UiUEnS0
Pamiętaj o zadbane buty, kobiety przywiązują do nich duża uwagę.
Dzięki za przyznanie "+"
"Żyj tak, aby twoim znajomym zrobiło się nudno, gdy umrzesz."
"'Nie rezygnuj z celu, który wymaga czasu. Czas i tak upłynie"
Jak już podejdziesz i zaczniesz tańczyć (nigdy przenigdy nie zachodź dziewczyny od tyłu, nie wskazane jest też iść prosto na nią).
Z tym się nie zgodzę. Nigdy nie zachodź jej od tyłu i nie ocieraj się o jej tyłek tym sposobem, natomiast jeśli podejdziesz od tyłu i obrócisz ją za ramię, to już inna bajka.
Zwykle tak właśnie robię, i mam znacznie większe efekty niż podchodzeniem pośrednim, tak samo z bezpośrednim wejściem na parkiet i podbiciem prosto do tej konkretnej, o ile wcześniej miałem z nią jakiś kontakt (wzrokowy, chwila rozmowy, uśmiech, cokolwiek).
Innym razem bawiłem się sam, po prostu miałem wszystkich gdzieś, i po chwili przyszła dziewczyna i zaczęła mnie zaczepiać.
Mam 175 cm i raczej jestem przeciętny jeśli chodzi o wygląd.
W Twoim przypadku -XYZ- wzrost może grać dużą rolę oraz Twój taniec, większy wzrost to większe szanse na starcie
.
No z tym podchodzeniem od tyłu to chodziło mi o rozpoczynanie tańca w tej pozycji, jeżeli ją obrucisz to luz, myślałem że dość jasno jest to napisane.
Raz miałem głupią sytuacje, byłem z dziewczyną w klubie i z jej koleżankami, no i tańcowaliśmy ona trochę ze mną, troche z nimi no i gdy była obok mnie jedna panna chyba nie wyczuła motywu podlazła, zarzuciła mi rękę na szyje i zaczeła ostro wywijać. Małe zjebki wtedy za to dostałem ale to tylko potwierdza fakt że najlepiej po prostu nie spinać się na parkiecie a laski samę będą atakować (co poza opisanym przypadkiem zdarzało się niejednokrotnie), nic na siłę panowie.
Jestem bardzo kiepskim podrywaczem, więc nie wierzcie mi...
No to co teraz zrobić? Przecież obcasów sobie nie założę by być wyższym
Na codzień czuję się dobrze ze swoim wyglądem, czasami gdy wokoło mam samych patyczaków to czuję że jestem niższy.
Przeczytaj moje posty.
Zawsze możesz sobie załatwić trochę wyższe buty, moje dodają mi ze 2 cm
.
.. Ile masz w ogóle lat
?
air maxy?;p
Nie chodzę w adidasach do klubów jeśli to do mnie pytanie
.
Ja też zachodzę od tyłu, hmm w zasadzie różnie nie zwracałem na to uwagi, brałem za rękę przyciągałem do siebie, zależnie czy była odwrócona czy nie. Uśmiech na twarzy i bawię się z panną
i jakoś też nie kaprysiły.
Choose your future!!! Choose Life!!!
Znam wiele dziewczyn które za złapanie jej "od tyłu" na wejście dają liścia albo soczyste odpierdol się więc po co ryzykować.
Jestem bardzo kiepskim podrywaczem, więc nie wierzcie mi...
Z takimi reakcjami to się jeszcze nie spotkałem, najbardziej negatywna reakcja to zostałem odepchnięty, ale akurat w tym momencie byłem podpity, więc raczej nie byłem delikatny
.
Nie zmienia to faktu, że to podejście jest dla mnie najbardziej efektywne.
mam lat 19
dzięki za polecenie książki ""Sztuka uwodzenia kobiet na parkiecie tanecznym" "
przeczytałem, jest tam kilka fajnych ciekawostek. Jednak ciężko będzie zapamiętać i się zastosować ale postaram się