Ogólnie się nie da,ale ja jak bym miał okazję to też bym spróbował poderwać koleżankę więc spróbuj.Pokaż jej że nie ma cie traktować jak kumpla zastosuj kino,po podrywaj umów się,i będzie twoja,w razie problemów pisz,i poczytaj lewą stronę koniecznie,powodzenia.
,,Nie rób priorytetu z kogoś kto ma Cie tylko za opcje"
Albo odwrotnie chłód i zimno aż zacznie się zastanawiać o co chodzi i zacznie o tobie myśleć.Albo też podrywaj inne dziewczyny tak żeby była zazdrosna.
,,Nie rób priorytetu z kogoś kto ma Cie tylko za opcje"
Pytanie było z ciekawości bo właśnie ciekawiło mnie czy te sposoby na kobiecy umysł w każdej sytuacji dają jakieś wyjście
A teraz tak konkretniej tylko nie wiem czy muszę zakładać nowy temat żeby zadać to pytanie czy mogę ciągnąć w tym?
Chodzi mi o to...mam dziewczynę jesteśmy już ze sobą 4 lata. Mieliśmy już parę przerw. Dłuższych krótszych... Za każdym razem zaczynało się tak samo... Przestawałem czuć od niej jakiekolwiek uczucie. Stawałem się powoli dla niej obojętny. Jak pytałem jej dlaczego tak się dzieje? Mówiła że sama nie wie...że ma chyba jakieś załamanie uczuciowe... Ale przecież bez powodu by się to nie działo bo nic się nie dzieje bez powodu...(chyba) I ostatnio jest tak samo...A zaczeło się od soboty. Bo jej kolega z klasy poprosił ją żeby poszła z nim na wesele. Pomyślałem sobie...koleś nie jest groźny. Cichy spokojny,z wyglądu myślę że mi w połowie nie dorównuje. Więc ok niech idzie. Niech zobaczy że jej ufam...i nie chce jej więzić. Więc poszła...ale to był chyba mój błąd... Praktycznie wogóle się nie odzywała do mnie przez cała sobotę dopiero napisała jak wróciła w niedziele rano o 4 do domu z wesela. Że jest już w domu. I tyle.. Mieliśmy się spotkać w niedziele ale ten klient napisał do niej czy nie poszła by z nim na klina bo ich zaprosili. Ona mnie się zapytała co o tym mysle. Powiedziałem jej że chciał bym się z Nią dzis zobaczyc ale żeby zrobiła jak bedzie uważać...że zly nie będe. No i poszła też w niedziele. Mówiła że najwyżej wcześniej wróci kolo 8 9 to jeszcze się spotkamy. Ale historia się powtórzyła zero kontaktu i wróciła kolo 12. W poniedziałek w szkole jakaś obca była...jak by się mnie wstydziła że jestem jej chłopakiem. Takie mialem wrażenie.. Chciałem z nią przejść za ręke to tak jakby unikała tego. Zacząłem kojarzyć że coś jest nie tak :/ że przecież sammo z siebie by jej tak się nie zrobiło. Więc spotkalismy sie wieczorem bo chciałem to wszystko wyjaśnić. Powiedziała mi że sama teraz nie wie czego chce. Że chce sobie radzić sama z problemami. Że chce teraz sie bardziej skupić na znajomych którzy ją otaczają bo ich zaniedbywała. Ale nie chce żebyśmy się rozstawali tylko żebysmy dali sobie przerwę żeby ona zobaczyła czy bedzie tęsknic..itd. żeby sobie poukładała to wszystko..tlumaczyłem jej ze mi na niej bardzo zależy że nie chce takiej przerwy bo bez niej nie wytrzymam. Powidziała że nie chce nicczego udawać żeby mnie nie ranić. Wiec nie mogłem nic zrobic(bo nie wiedziałem co) W szkole nawet nie mogę jej przytulic nie mowiąc o pocałowaniu czy czyms takim. Jest obca jakaś. Widze że ten przydupas ciągle przy niej chodzi. Widzę że gdzieś klepie jak wracamy do domu. Mnie juz nosi. Cieżko mi wytrzymać żeby mu nie zajebać ale wiem że wtedy ona by poleciała za nim a mnie by całkiem zkreślila... Bardzo mi na niej zależy bo jest super atrakcyjna dziewczyną. Często ja faceci zagadują. Próbują poderwać... Ona ma 18 lat. Mieszka niedaleko mnie. Widywalismy się codziennie a teraz widziałem ja wtedy jak rozmawialismy u niej przez 2h i tylko rano jak jedzie ze mna do szkoly i jak wraca. A tak to zero...czasami tam napisze co slychac u mnie...
To się trochę rozpisałem...ale może przynajmniej coś na to poradzicie? Bo ja już nie mam pomysłu jak to rozegrać :/ niby się nie rozstaliśmy i nie chce żeby to się rozleciało.
Jeśli ta przyjaciółka się w tobie podkochuje, lub kiedykolwiek to robiła, wtedy twe szanse znacząco idą w górę.
Jednak z drugiej strony uważam, że nie warto. Chyba, że to jakaś SHB.
To bylo pytanie czysto z ciekawosci czy te sposoby dzialaja na wszystko Nie probuje poderwac kolezanki...chociazby narazie Chcial bym sie dowiedziec jak mam rozwiazac kwestie z dziewczyna...bo na tym mi bardziej narazie zalezy
Pogrywa z tobą jak chce. najpierw musisz sobie uświadomić to że posiadanie fajnej dupy, piersi i urody nie robi z niej jakiejś bogini. to jest fajna dupa po prostu których jest dużo na tym świecie.
To jak mam sie w takim razie zachowywac wobec niej? Nie chce jej stracic bo jak jest dobrze miedzy nami to mi jest z nia zajebiscie. Ma extra charakter tylko czasami tak jej odwala...
zacznij poznawać jakieś nowe dziewczyny niech zobaczy że nie jest jedyną i w każdej chwili jej miejsce może zająć inna. a nie tak jak teraz, ona łazi z jakimś przydupasem a ty wzdychasz i jęczysz jak ja kochasz, ona widzi że wrazie czego jej piesek waruje i czeka na panią. poczytaj arty po lewej
Ok tak zrobie. Jakos postaram sie jej pokazac ze potrafie bez niej zyc i bede probowal otaczac sie ciagle w towarzystwie dziewczyn zobaczymy jaka bedzie jej reakcja
Ona nie jest przecież jedyna na świecie,szukajcie a znajdziecie...
,,Nie rób priorytetu z kogoś kto ma Cie tylko za opcje"
Uwaga! Tematy odzyskiwania ex, powrotów do byłych kobiet - są tu zabronione i będą USUWANE. Jeśli już chcesz, to szukaj rozwiązania na www.jakodzyskacbyla.pl
Ogólnie się nie da,ale ja jak bym miał okazję to też bym spróbował poderwać koleżankę więc spróbuj.Pokaż jej że nie ma cie traktować jak kumpla zastosuj kino,po podrywaj umów się,i będzie twoja,w razie problemów pisz,i poczytaj lewą stronę koniecznie,powodzenia.
,,Nie rób priorytetu z kogoś kto ma Cie tylko za opcje"
Albo odwrotnie chłód i zimno aż zacznie się zastanawiać o co chodzi i zacznie o tobie myśleć.Albo też podrywaj inne dziewczyny tak żeby była zazdrosna.
,,Nie rób priorytetu z kogoś kto ma Cie tylko za opcje"
Pytanie było z ciekawości bo właśnie ciekawiło mnie czy te sposoby na kobiecy umysł w każdej sytuacji dają jakieś wyjście
A teraz tak konkretniej tylko nie wiem czy muszę zakładać nowy temat żeby zadać to pytanie czy mogę ciągnąć w tym?
Chodzi mi o to...mam dziewczynę jesteśmy już ze sobą 4 lata. Mieliśmy już parę przerw. Dłuższych krótszych... Za każdym razem zaczynało się tak samo... Przestawałem czuć od niej jakiekolwiek uczucie. Stawałem się powoli dla niej obojętny. Jak pytałem jej dlaczego tak się dzieje? Mówiła że sama nie wie...że ma chyba jakieś załamanie uczuciowe... Ale przecież bez powodu by się to nie działo bo nic się nie dzieje bez powodu...(chyba) I ostatnio jest tak samo...A zaczeło się od soboty. Bo jej kolega z klasy poprosił ją żeby poszła z nim na wesele. Pomyślałem sobie...koleś nie jest groźny. Cichy spokojny,z wyglądu myślę że mi w połowie nie dorównuje. Więc ok niech idzie. Niech zobaczy że jej ufam...i nie chce jej więzić. Więc poszła...ale to był chyba mój błąd... Praktycznie wogóle się nie odzywała do mnie przez cała sobotę dopiero napisała jak wróciła w niedziele rano o 4 do domu z wesela. Że jest już w domu. I tyle.. Mieliśmy się spotkać w niedziele ale ten klient napisał do niej czy nie poszła by z nim na klina bo ich zaprosili. Ona mnie się zapytała co o tym mysle. Powiedziałem jej że chciał bym się z Nią dzis zobaczyc ale żeby zrobiła jak bedzie uważać...że zly nie będe. No i poszła też w niedziele. Mówiła że najwyżej wcześniej wróci kolo 8 9 to jeszcze się spotkamy. Ale historia się powtórzyła zero kontaktu i wróciła kolo 12. W poniedziałek w szkole jakaś obca była...jak by się mnie wstydziła że jestem jej chłopakiem. Takie mialem wrażenie.. Chciałem z nią przejść za ręke to tak jakby unikała tego. Zacząłem kojarzyć że coś jest nie tak :/ że przecież sammo z siebie by jej tak się nie zrobiło. Więc spotkalismy sie wieczorem bo chciałem to wszystko wyjaśnić. Powiedziała mi że sama teraz nie wie czego chce. Że chce sobie radzić sama z problemami. Że chce teraz sie bardziej skupić na znajomych którzy ją otaczają bo ich zaniedbywała. Ale nie chce żebyśmy się rozstawali tylko żebysmy dali sobie przerwę żeby ona zobaczyła czy bedzie tęsknic..itd. żeby sobie poukładała to wszystko..tlumaczyłem jej ze mi na niej bardzo zależy że nie chce takiej przerwy bo bez niej nie wytrzymam. Powidziała że nie chce nicczego udawać żeby mnie nie ranić. Wiec nie mogłem nic zrobic(bo nie wiedziałem co) W szkole nawet nie mogę jej przytulic nie mowiąc o pocałowaniu czy czyms takim. Jest obca jakaś. Widze że ten przydupas ciągle przy niej chodzi. Widzę że gdzieś klepie jak wracamy do domu. Mnie juz nosi. Cieżko mi wytrzymać żeby mu nie zajebać ale wiem że wtedy ona by poleciała za nim a mnie by całkiem zkreślila... Bardzo mi na niej zależy bo jest super atrakcyjna dziewczyną. Często ja faceci zagadują. Próbują poderwać... Ona ma 18 lat. Mieszka niedaleko mnie. Widywalismy się codziennie a teraz widziałem ja wtedy jak rozmawialismy u niej przez 2h i tylko rano jak jedzie ze mna do szkoly i jak wraca. A tak to zero...czasami tam napisze co slychac u mnie...
To się trochę rozpisałem...ale może przynajmniej coś na to poradzicie? Bo ja już nie mam pomysłu jak to rozegrać :/ niby się nie rozstaliśmy i nie chce żeby to się rozleciało.
przed poderwaniem przyjaciółki wbij sobie do głowy jedno że albo stracisz kumpele albo zyskasz dziewczynę
Kobiety dojrzewają do 10 roku życia, potem rosną już im tylko cycki
Hehe to racja jest ryzyko jest zabawa
A co byś mi poradził na ta drugą sytuacje którą opisałem?
Jeśli ta przyjaciółka się w tobie podkochuje, lub kiedykolwiek to robiła, wtedy twe szanse znacząco idą w górę.
Jednak z drugiej strony uważam, że nie warto. Chyba, że to jakaś SHB.
To bylo pytanie czysto z ciekawosci
czy te sposoby dzialaja na wszystko
Nie probuje poderwac kolezanki...chociazby narazie
Chcial bym sie dowiedziec jak mam rozwiazac kwestie z dziewczyna...bo na tym mi bardziej narazie zalezy
Pogrywa z tobą jak chce. najpierw musisz sobie uświadomić to że posiadanie fajnej dupy, piersi i urody nie robi z niej jakiejś bogini. to jest fajna dupa po prostu których jest dużo na tym świecie.
To jak mam sie w takim razie zachowywac wobec niej? Nie chce jej stracic bo jak jest dobrze miedzy nami to mi jest z nia zajebiscie. Ma extra charakter tylko czasami tak jej odwala...
zacznij poznawać jakieś nowe dziewczyny niech zobaczy że nie jest jedyną i w każdej chwili jej miejsce może zająć inna. a nie tak jak teraz, ona łazi z jakimś przydupasem a ty wzdychasz i jęczysz jak ja kochasz, ona widzi że wrazie czego jej piesek waruje i czeka na panią. poczytaj arty po lewej
qaz ma racje.
,,Nie rób priorytetu z kogoś kto ma Cie tylko za opcje"
Ok tak zrobie. Jakos postaram sie jej pokazac ze potrafie bez niej zyc i bede probowal otaczac sie ciagle w towarzystwie dziewczyn zobaczymy jaka bedzie jej reakcja
Ona nie jest przecież jedyna na świecie,szukajcie a znajdziecie...
,,Nie rób priorytetu z kogoś kto ma Cie tylko za opcje"