Witam.
Chodzi mi o to jak odbijac teksty typu "dzis ma do mnie wpasc kolega bo ma do mnie sprawde" albo "musze jechac do kolegi bo mialam mu cos zalatwic" albo "jak szlam kolo robotnikow co pracowali na drodze, rzucali jakies glupie teksty w moja strone typu co za pieknosc idze" itp. Wydaje mi się ze chodzi jej to zeby zworcic moja uwage ze jest ladna ale ja o tym wiem i nie wiem czy chodzi o wzbudzenie zazdrosci czy informowanie mnie o tym ze duzo facetow sie nia interesuje i ze moze miec innych? Nie wiem za bardzo po co mi to mowi. I jak sie zachowac w takiej sytuacji i nawazniejsze jak to odbic tylko zeby to nie wygladalo sztucznie. Czekam na odpowiedzi 
a odpowiedzi są po lewej...
________________________________________________________________
"Szczęście to łza, którą się otarło i uśmiech, który się wywołało."
Maxence van der Meersch
"ŻYCIE NALEŻY PRZEŻYĆ TAK, ŻEBY WSTYD BYŁO OPOWIADAĆ, ALE MIŁO WSPOMINAĆ"
Możesz po prostu przemilczeć ten temat. Tak samo jak mówi coś w stylu "Muszę schudnąć na wakacje" to też jest ST. Jeśli być powiedział coś w stylu "No masz rację" to foch, czyli kolejny ST; jeśli powiesz, że nie musi chudnąć bo jej figura jest idealna to oblałeś ST. Ja jak nie wiem co mówić to olewam temat i rozmawiam o czymś innym
Guest przeczytam po raz N-ty lewa o moze sam znajde odpowiedz. Wacek dzieki za wpis
Wiesz... Na tekst "Robotnicy coś tam do mnie mówili..." Możesz odpowiedzieć "Tak samo jak mówili piętnastu innym dziewuchom dzisiejszego dnia" ale po co? Ważne, żeby pokazać, że cię to nie rusza.
"jak szlam kolo robotnikow co pracowali na
drodze, rzucali jakies glupie teksty w moja strone typu co za pieknosc idze"
Możesz to odbić w połączeniu z lekkim negiem: "Oczywiście mógłbym im przyznać rację, ale pamiętasz, umawialismy się że będziemy ze sobą szczerzy"
----------------------------------------------------------
...każdy tworzy własną indywidualność...
good one.
> Muszę schudnąć na wakacje
Na taki tekst może coś takiego? "Noo, lubię pieścić kobiece kości"?
"tak zagadujesz o chudnieciu ze az bym cos zjadl"
Musisz pokazac, ze to kompletnie nie robi na Tobie zadnego wrazenia. Ze nie jestes zazdrosny i niczym sie nie przejmujesz.
Jesli ona wiele razy tak do Ciebie mowila, to niestety pewnie zachowujesz sie, jakbys sie tym przejmowal.
~ Raq
Oczywiście mówi to po to, byś był zazdrosny i żebyś zaczął za nią więcej latać, bo przecież jest tylu innych, chętnych na Twoje miejsce. ; )
Gdy już to wiesz, możesz podejść do tego zupełnie na luzie i obracać wszystko w żart.
Dla mnie uniwersalne odpowiedzi wypadają nienaturalnie. Takie testy pojawiają się co jakiś czas, więc zawsze stawiam na szybkość w wymyślaniu zabawnych, nieco uszczypliwych ripost. Przykłady z ostatniego miesiąca:
//dziewczyna opowiada o tym jak podczas jazdy samochodem machali/uśmiechali się do niej przejeżdżający obok sportowcy.
odp: ... ;> A wiesz, że krótko obstrzyżeni mężczyźni w dresach, w bmw to nie zawsze sportowcy..? : D
//opowiada, że odkąd zamiast spódniczek zaczęła nosić obcisłe spodnie, mężczyźni zaczęli się za nią bardziej oglądać..
odp: Dziwne, ja mam odwrotnie..
- ?
-Na mnie kobiety zwracają większą uwagę, gdy nie mam spodni.. : D
Dzięki chłopaki za wszystkie wpisy
tylko mam takie pytanie: pokazywac jej ze "inne tez maja" w sensie ze odbijac to czy raczej olac ?
Po odswierzeniu mojej lewej polkuli mozgu moge stwierdzic ze: musze trzymac swoje zasady, nie dawac sie wciagac w gierki - a jak grac to tak zeby wygrac, dac się jej tez wykazac zeby sie o mnie starala i nie dac się ponieść emocjom
Yyyy...A dlaczego mam nie mówić, że mam sprawę do kolegi, jeśli faktycznie mam? Spoko, mogę nie mówić, ale jeśli to kiedyś przypadkiem "wyjdzie", to będzie, że kłamliwa dziwka zataiła spotkanie z osobnikiem płci przeciwnej, na pewno w coś gra!
) To przepraszam, ale macie manię prześladowcza, paranoję, rozdęte ego i uważacie się za pępki świata.
Zachowujecie się jak dzieci. Z jednej strony chcecie szczerości, a z drugiej, kiedy ją otrzymacie, doszukujecie się chuj wie czego.
Nie widzę nic dziwnego w tym, że mam interes do znajomego, czy on do mnie. Nie żyję w klatce, mam swoje sprawy i tyle.
W sumie ja osobiście nie widzę powodu, by opowiadać o tym mojemu facetowi, ale jeśli życzyłby sobie bezwzględnej szczerości jestem w stanie mu to zaofiarować.
Mogę nawet powiedzieć coś w tym rodzaju ot tak sobie, w jakimś normalnym, codziennym kontekście, że idę do tego, czy innego po notatki, że pomagam koledze w napisaniu pracy...
Jeśli to wszystko dla Was są gry ("gierki", jak to Wy mówicie, ale ja mam uczulenie na zdrobnienia
tak, pod warunkiem, że oprócz "sprawy do kolegi" w ciągu ostanich 30 min nie zaczepiał i nie komplementował Cię hydraulik, mim uliczny, motorniczy i pan Stefan z "Żabki"...
________________________________________________________________
"Szczęście to łza, którą się otarło i uśmiech, który się wywołało."
Maxence van der Meersch
"ŻYCIE NALEŻY PRZEŻYĆ TAK, ŻEBY WSTYD BYŁO OPOWIADAĆ, ALE MIŁO WSPOMINAĆ"
Ja nie mam takiej potrzeby opowiadania partnerce ze jakies laski mnie zaczepialy na ulicy czy cos w tym stylu. A co do Twojej poczatkowej wypowiedzi to masz troche racji.
Taką sytuację, że kiedy przechodziła koło budowy to ktoś powiedział co za piękność idzie też miałem.
Powiedziałem, że faktycznie widziałem jak jakaś śliczna dziewczyna tam się kręciła. Nawet chciała mnie podrywać, ale się nie dałem.
I podziałało:D
"jak szlam kolo robotnikow co pracowali na drodze, rzucali jakies glupie teksty w moja strone typu co za pieknosc idze"
heh panowie, takie słówka jest dość łatwo ominąć nawet można obrócić je tak żeby przenieść korzyść na waszą stronę ;D
ja osobiście spotkałem się z dużo gorszymi i bardziej chamskimi gierkami.... teraz wam ich nie zacytuje dokładnie, bo po prostu już nie pamiętam. Raz moja koleżanka w towarzystwie powiedziała do swojego chłopaka tak niby żartobliwie że jest słaby w łózko i ma mały sprzęt
to jeszcze jego dziewczyna zwracała na mnie większą uwagę niż na niego, heh dwie pieczenie na jednym ogniu na szczęście gościa dobrze nie znałem to jakoś sie źle z tym nie czułem że jego dziewczyna sie za mną ugania ;D no a powiem wam że babka z niej fajna pewna siebie zabawna tylko wciekła mi na studia od Krakowa, no ale czasami wpada 
myślałem że pęknę kupa znajomych, wszyscy się śmieją trochę mi się go szkoda zrobiło bo na prawdę miał nie ciekawą minę.... nie umiał sobie z takim żartem poradzić, po chwili wkroczyłem do akcji i obróciłem jej żart w drugą stronę... i wiecie co wam powiem nie dość że facet postawił mi wtedy za to browar
Hmm, zaintrygowało mnie to. Jak odpowiedziałeś jej, że obróciłeś żart w drugą stronę?
Taką sytuację z budowlańcami też miałem. Szliśmy sobie a moja dziewczyna mówi "widziałeś jak się na mnie patrzyli!?! (Oni zawieszają oko na wszystkim co ma długie włosy chyba, bo nawet nie zauważyłem jakiegoś wydatnego spojrzenia żadnego z nich) Skwitowałem to, że jeśli ja miałbym liczyć spojrzenia kobiet na mnie to bym doliczył się nieskończoności jak chuck norris.
Sic Luceat Lux
Czyli dobre odbicie jej gierki lub dobry negg bardziej skutkuje niz powstrzymanie sie od komentarza?
Ja nie lubię się powstrzymywać od komentarzy. Osobiście to uważam za unikanie tematu i przyznanie jej racji. Ona mówi, ze na nią lecą bo jest zajebista a ja siedzę cichutko to tak jakbym mówił "jesteś tak zajebista, że nie wiem co powiedzieć" No chyba, że to taka wymowna cisza-neg. Patrzysz na nią z wymownym spojrzeniem typu "yhyyym" Wolę dziewczynę od razu sprowadzić na ziemie, żeby potem wyżej nie odleciała.
Sic Luceat Lux
heh otóż to panowie lepiej jest walczyć, niż siedzieć jak mysz pod miotłą.... kiedy olewasz jej docinki to w końcu zacznie sie tak wywyższać że później już ciężko będzie ci podciąć jej skrzydła w końcu wykształci w sobie kompleks "boga" i spróbuje was zdominować wiecie nie zawsze tak jest ... lecz może sie tak czasem zdarzyć wszystko zależy od indywidualnego charakteru kobiety
heh a co jej wtedy odpowiedziałem ? o tym może później ...
Ja uwielbiam:
-dzisiaj pewien facet na mnie trąbił jak wracałam z zajęć.
-następnym razem nie wracaj środkiem drogi
Żeby zdobyć Kobietę, musisz być gotowy Ją stracić.
PUA:
http://m.youtube.com/watch?v=BRw...
Haha no to jest dobre
heh tacy już są niektórzy panowie
koledzy już ci poradzili co mówić.
A po co ona to robi? żeby ujrzeć w tobie cień zazdrości:)
.
Dzięki
moze dlatego ze ostatnio jej tej zazdrosci nie ukazuje 
mnie tez krew zalewa jak slysze o ,,kumplach'' ale juz to zrozumialem ,ze trzeba byc twardym i miec to gdzies
właśnie o to chodzi żeby was ta krew zalewała:)
.
Heh widzę że ktoś ciekawy sie pojawił
powiedz mi dlaczego chcesz żeby twojego faceta krew zalewała ... według mnie to bez sensu przecież jak sie będzie wkurw... na ciebie to w końcu cie zostawi
w chyba po to jesteście razem żeby wam obojgu buło przyjemnie czyż nie tak ? jak ty sobie z nim pogrywasz to może ci to przynieść całkiem inny efekt od zamierzonego
heh może wcale nie zazdrościć a po prostu cie zostawi a tego byście pewnie nie chciały
dziewczyny nie każdy facet goni za panną jak piesek ... i to powinnaś zapamiętać!
po pierwsze czy ja mówię, że robię tak obecnemu facetowi?-nie.
po drugie kobieta to takie narzędzie emocjonalne, że robi to wszystko umiejętnie. wie kiedy przestać. w momencie kiedy wspomina o takich sytuacjach chce ujrzeć w was jakikolwiek cień zazdrości bo dobrze wie, że takie sytuacje wywołają określoną reakcję. Wnioskiem z tego może być to, że wy drodzy Panowie wpoicie sobie, że zimnym draniem trzeba być od początku do samego końca a to gówno prawda.
Kobiety tak samo jak kochają filmy romantyczne tak samo chciały by się czuć w związku wartościowymi osobami a takie wartości w kobiecie trzeba niestety pielęgnować.
Fakt kobieta podczas spotkania swojego potencjalnego na przyszłość partnera chce stanowczego, olewczego Pana, ale gdy już wejdzie z nim w związek, który się zakorzeni to niestety drodzy panowie-nadal chce stanowczości, widzieć w was faceta, który rozpali w kominku itp ale nie chce już olewki tylko troski i opieki o nią. Bo podobnie jak w komediach romantycznych chcemy czuć, że wam na nas zależy. Winka, świeczki i te pierdoły(może dlatego tak te romansidła lubimy). Kiedy z waszej strony nie widać jednak takiego zainteresowania jej osobą o jakie jej chodzi ucieka się do sztuczek o których mowa w tej notatce po to żeby was krew zalewała. Uwierzcie, że jak kobieta czuje za mało czułości i uwagi w związku to jej krew też buzuje. To pewnego rodzaju zemsta drodzy Panowie, ale wy jak zwykle będziecie zapewne twierdzić inaczej:)
I tu nie chodzi o prowadzanie was na smyczy jak pieski, tylko o to by każdy miał spełnione potrzeby w związku. Zarówno Wy jak i partnerka. I nie dziwcie się, że kobiety robią wam awantury i chcą być z wami non stop, 24h na dobę. To są właśnie te nasze emocje, którymi się kierujemy, bo dla nas to oczywiste, że jak kogoś kocham to przecież świata poza tym kimś nie widzę.
.
No No widzę że jesteś inteligentna ... dosyć fajnie mi wszystko wyjaśniłaś za to dziękuję ,
zobacz sama widzisz , że morszczyzna i kobieta mają inny tok myślenia i zdecydowanie inaczej funkcjonują tak już stworzyła nas natura jako że są święta to wyjaśnię ci to obrazowo, facet został stworzony jako pierwszy w brudnym niedokończonym świecie w chaosie ceni sobie honor jest silny i waleczny heh przynajmniej tak to miało wyglądać a jak jest każdy widzi , zaś kobieta stworzona jako druga z żebra mężczyzny w świecie pięknym i radosnym w harmonii i miłości jest bardziej uczuciowa patrzy na wszystko przez pryzmat innych wartości niż mężczyzna jest kochająca i uczuciowa ma być dopełnieniem dla faceta i łącząc sie z nim tworzyć jedną piękną całość . Heh jak jest każdy widzi ;D do czego zmierzam bardzo się różnimy i na przestrzeni dzisiejszego świata który jest dosyć pokręcony i nieprzewidywalny i że tak to lekko ujmę dziwny ... niczego nie da sie przewidzieć i ustawić tak jakbyśmy w rzeczywistości chcieli to samo tyczy się związków , niema jakiejś idealnej recepty na udany związek każdy jest inny i z każdym jest inaczej
nie ma żadnego tajnego składnika , wystarczysz ty ... a jak twój facet nie potrafi zaspokoić i spełnić twoich pragnień to po prostu po co to ciągnąć jak teraz cie nie zaspokaja to nigdy tego nie zrobi ... mam racje? prawdopodobnie wszystko co napisałem to jedna wielka brednia no ale może jednak da sie z niej wyciągnąć jakąś naukę ... we wszystkim jest ziarenko prawdy
i życzę ci szczęścia w związku ....