Słuchajcie, ostatnio również zacząłem czytać tą stronę i brać sobie do serca wasze wskazówki. Potrzebuję rady. Podoba mi się pewna dziewczyna: znamy się dość krótko, wiem, że szanuje mnie i moje zdanie, mamy podobne zainteresowania (ona również lubi muzykę, sport). Gramy w jednym zespole. Dała mi się również zabrać chociażby na siłownię, chętnie wychodzi do kina (z tym, że jak na razie byliśmy jeszcze z moim kumplem więc ciężko potraktować to jako "randkę"). W kontaktach z nią staram się postępować wg. wskazówek zawartych na tej stronie. Wszystko byłoby cudownie, jest tylko jeden problem: ona ma chłopaka. Boję się obsadzenia w ramkę kolegi, jeśli już tego nie zrobiła, tym bardziej, że wiem, że ona praktycznie nie ma koleżanek, tylko kolegów. Jak temu szybko zaradzić? Jak się również pozbyć jej chłopaka? (myślałem już nad rozmową z nim lub przywaleniem mu, ale to chyba nie rozwiązanie; bardziej w ten sposób zranię ją, jeśli się o tym dowie) Proszę o pomoc. Znamy się dopiero ok. miesiąca (z czego kontakty poza zespołem utrzymujemy ze sobą ledwo tydzień), więc chyba jeszcze nie jest za późno? Dzięki z góry.
Uprzedzam, że będę pisał do puki nie otrzymam jakiejś podpowiedzi.
Chłopaka pozbędziesz się przy okazji. Ty masz dążyć do zbliżenia, chuj Cię obchodzi jej przydupas. Co do kolegów. Skoro dziewczyna jest towarzyska - to taka będzie. Jeżeli chcesz się pojąc wychowania jej, wszystko jest możliwe. Ale uprzedzam, że może być to trudne. Są też przypadki, kiedy to ona się zmienia. Ale jeżeli będziesz dobrym partnerem, po co jej nowy?
hahhaahhhaaha (myślałem już nad rozmową z nim lub przywaleniem mu, ale to chyba nie rozwiązanie; bardziej w ten sposób zranię ją, jeśli się o tym dowie)
hahah jaki neandertal z cb haha chlopie to bylo zalosne pokazalo tylko twoj iloraz inteligencjii...
a czy myslisz ze on by sie cb przestraszył??
KOZAK W NECIE PIZDA W SWICIE;)
KOZAK W NECIE PIZDA W ŚWIECIE...? Myślę, że skoro pomyślał, żeby na dobry początek pobić gościa a później myśleć co będzie dalej to chyba kozak w świecie nowicjusz w podrywie
. Tak bym to raczej ujął. A w odpowiedzi na pytanie w temacie - jak nie stać się kolegą... No cóż... Nie zachowuj się tak jak jej koledzy. Postaraj się doprowadzić do pocałunku przy zastosowaniu wszystkich technik z tej strony. Jak już się pocałujecie to raczej nie będziesz już kolegą. A jeśli dalej nim będziesz to przynajmniej nie takim zwykłym jak cała reszta.
Krytykujesz moje umiejętności bicia się czy persfazji; wygląd zewnętrzny, a może charyzmę? Jak zapewne zauważyłeś na tym forum większość ludzi wypowiada się anonimowo, znajdź więc powód dla którego miałbym "kozaczyć" tylko w necie... Po prostu staram się być szczerym, a od was oczekuję rad i ewentualnych poprawek co do moich błędów, za co jestem bardzo wdzięcznym. A co do przestraszania to tego akurat nie miałem na celu, bo to by go do niej jeszcze bardziej pewnie zbliżyło.
Po prostu rób co masz robić, stosuj się do tej strony i trzymaj do wszystkiego dystans. Druga zasada judo: albo się udo, albo się nie udo. Jak się nie udo to nie będziesz płakać, nie utną ci jajec, nie utopią w szambie - nie ma się czym przejmować ;D
O boż... Kurwa nie lubie cwaniactwa... Dokładnie tak jak słusznie napisał Pracowity jeśli go pobijesz, może Ci się uda nie wiem, ale to tylko postawi Cie w przegranej sytułacji. Myślisz, że Ona wtedy zainteresuje się Tobą, a on sobie odpuści??
Najgorsze dla człowieka to obejrzeć się wstecz, gdy jest już za późno
Zejdźcie już z niego za to bicie. Po prostu napisał co mu przyszło do głowy. Na pewno nie pobiłby tego gościa.