Żarcik z tym kurzem:)
Niedawno poderwałem dziewczynę na imprezie, która od dłuższego czasu mi się podobała, a znaliśmy się od dobrych 10 lat, ale tylko z widzenia, mamy mnóstwo wspólnych znajomych. Było miło, zainteresowałem ją, zobaczyliśmy się jeszcze raz i oboje musieliśmy wyjechać.
Został nam tylko kontakt telefoniczny. Przez kilka dni codziennie pisała mi smsy, ja nie lubię tej formy komunikacji, ale nie wypadało nie odpisać, dwa razy zadzwoniłem, wszystko ok. Przez kilka dni nie pisała nic, więc stwierdziłem, czemu nie i zapytałem czemu się nie odzywa - "czekałam aż ty się odezwiesz" i chce, abym do niej pisał. No ok, ja facet to czemu nie.
Co prawda mi tak śpiesznie do smsów nie było, ale starałem się czasem coś tam odpisać jak mi napisała. I znowu cisza. No i w sumie nie daje żadnego znaku życia od 5 dni, wie że mam teraz ciężki tydzień, a mimo to nic, nie zapytała nawet co u mnie. Ja rozumiem, test na wytrzymałość, ale bez przesady? Powoli tracę cierpliwość, chciałbym z nią pogadać?
Więc pytanie:
-Dzwonić? czy zostanę wtedy pieskiem który się stara, który nie przeszedł jej testu?
-nie dzwonić? czy pomyśli, że o niej nie pamiętam, a potem jak wróci, to będzie zbyt długi czas od siebie i emocje jej opadną?
Dodam, że jest kobietą, której zasadą jest, że to facet powinien się starać, ale bardzo mnie kręci to, że tak dumnie ją mówi, tak by chciała, ale sama tej zasady nie przestrzega. Zrobiła parę gestów, ruchów, po których poznaję, że jej zależy.
Tylko czy nadal to będzie aktualne jak wróci?
Ja jebie stary, załamałeś mnie trochę ;P Przestań traktować tą znajomość jak jakąś arenę do walk a zacznij się nią cieszyć i starać zrozumieć tą dziewczynę. Przecież w tym wszystkim chodzi o to żeby cieszyć się czasem spędzanym z tą drugą osobą i wszystkim co za tym idzie.
"Więc pytanie:
-Dzwonić? czy zostanę wtedy pieskiem który się stara, który nie przeszedł jej testu?" - co to ma znaczyć w ogóle? Pokazujesz tutaj brak pewności siebie, tak jakbyś nie znał swojej wartości. Czemu w ogóle podejrzewasz ze to test z jej strony? Dla mnie dziewczyna po prostu Cię polubiła i szuka kontaktu a to że nie odzywa się pierwsza itp? Ano tak to już z nimi jest. Społeczeństwo wkręca (a może i to po prostu tak ma być? ;P) że to chłopak powinien się odzywać pierwszy itp. To po prostu naturalna kolej rzeczy. U mnie z moją dziewczyną mam od początku znajomości tak że to ja tylko dzwonię i to wtedy gdy chce się spotkać. Miałem jakąś jazdę właśnie jak Ty że po pierwszym spotkaniu uznałem że to ona się ma odezwać teraz bo to będzie oznaczać "że jej zależy" inne bzdety ale szybko skumałem że to kompletnie bez sensu.
"-nie dzwonić? czy pomyśli, że o niej nie pamiętam, a potem jak wróci, to będzie zbyt długi czas od siebie i emocje jej opadną?" - wtf? co jest kurna z Tobą że zamiast myśleć za siebie myślisz za dziewczynę? Zostaw jej myślenie nad tym jak ma się zachować. Ty masz robić swoje. Plus o wiele więcej powie Ci jej zachowanie i mowa ciała niż to co ona mówi.
Moja rada - nie wiem kiedy tam ona ma wracać itp ale postaraj się odezwać chociaż te 2 razy w tygodniu (czyli zadzwonić, żadnych sms-ów), pogadajcie sobie trochę i tyle. A jak już oboje wrócicie to zadzwoń i się z nią spotkaj. Długa droga jeszcze przed Tobą, analizuj lewą stronę, rozwijaj się, znajdź fajne hobby, pomyśl nad tym czego chcesz od życia, miej wymagania wobec kobiet plus możesz też sobie przeczytać ebooka DavidaX. Powodzenia
czyli spotkaliscie sie dwa razy a Ty masz juz takie wielkie rozkminy..? Spodobala Ci sie (?), zastanow sie co chcesz z tej znajomosci i dzialaj? Na moj gust ona sie odzywa pierwsza ale tez chce byc adorowana, nie chce czuc sie tak, ze to tylko ona ciagnie ta znajomosc dalej..
To nie jest pieskowanie ze sie odezwiesz, ona ma tez swoja ambicje i nie bedzie ciagle zabiegac o kontakt..
two teas to room two
"czyli spotkaliscie sie dwa razy a Ty masz juz takie wielkie rozkminy..? Spodobala Ci sie (?)"
Przecież napisałem, że mi się podoba.
"nie chce czuc sie tak, ze to tylko ona ciagnie ta znajomosc dalej.."
".
No jest pół na pół, ale mam wrażenie, że z mojej strony zaczyna być więcej "ciągnięcia
"zacznij się nią cieszyć [...] chodzi o to żeby cieszyć się czasem spędzanym z tą drugą rzeczą i wszystkim co za tym idzie."
No właśnie nie ma tego czasu wspólnego póki co...
"Pokazujesz tutaj brak pewności siebie, tak jakbyś nie znał swojej wartości."
Nie rozumiem, co tu ma pewność siebie. Nie mam braku, ale też nie jest super wysoka.
"analizuj lewą stronę, rozwijaj się, znajdź fajne hobby, pomyśl nad tym czego chce od życia, miej wymagania wobec kobiet"
A z tym nie mam problemu. Napisałem że mam ciężki okres (masa projektów do pracy), które wykluczają czas wolny i zajęcie się przyjemnymi rzeczami i nie myślenie o niej). Pytam na forum, żeby przez głupote i telefon nie zawalić czegoś co się dobrze rozwija.
PS. Dzwoniłem, do paru innych dziewczyn, ale ciągle mi mało;] Może dlatego, że chodzi o tą jedną
"Dodam, że jest kobietą, której zasadą jest, że to facet powinien się starać, ale bardzo mnie kręci to, że tak dumnie ją mówi, tak by chciała, ale sama tej zasady nie przestrzega." To Ty musisz ustalać zasady w relacji nie ona. A poza tym właśnie, że przestrzega. Widzisz, przez parę dni się odzywała i nagle koniec. Dałeś się wkręcić w jej ramę. Zobacz jak to z boku wygląda. Ona może i okazała zainteresowanie, ale to Ty teraz jesteś w takiej sytuacji, która wymusza latanie. Więc wyszło na jej.
"Przez kilka dni codziennie pisała mi smsy, ja nie lubię tej formy komunikacji, ale nie wypadało nie odpisać, dwa razy zadzwoniłem, wszystko ok." Kto Cię tak oszukał, że nie wypada? I znów spojrzenie z boku: to ona wypisuje do Ciebie smsy jest natarczywa itp. Coś takiego wypada? Ale jeżeli za każdym posłusznie odpisujesz to teraz problem.
"Zrobiła parę gestów, ruchów, po których poznaję, że jej zależy." Skąd od razu takie wnioski? To, że napisze smsa to jeszcze nic nie znaczy. Może tam gdzie wyjechała nikogo nie zna i jej się nudzi? Albo robiła kupę i też jej się nudziło?
Niezależnie od tego czy kierujesz się sercem czy rozumem to i tak zmierzasz do celu, który postawił przed tobą penis.
popieram wyzej + http://podrywaj.org./jak_postepo... +
http://podrywaj.org./emocje_%E2%...
KobietaChceBycUwodzonaSlowem,RozpieszczanaCzynem,KochanaDotykiem i ZdobywanaPrzezCaleZycie...
No właśnie ja myślę podobnie, jak matu6 i dzorcz, ale nie wiedziałem czy dobrze. dlatego zadałem pytanie czy dzwonić czy nie dzwonić?
"To Ty musisz ustalać zasady w relacji nie ona."
Staram się ustalać, dlatego ona musi łamać swoją i łamie
"Ty teraz jesteś w takiej sytuacji, która wymusza latanie. Więc wyszło na jej."
Nic nie latam, narazie pytam. Na smsy zawsze odpisuję z opóźnieniem. Ja stosuję chłodnik od soboty i szczerze powiedziawszy, zaczyna mnie męczyć to nieodzywanie się.
Jeszcze nie wyszło
"Zrobiła parę gestów, ruchów, po których poznaję, że jej zależy." Skąd od razu takie wnioski? To, że napisze smsa to jeszcze nic nie znaczy. "
Wiem, ale mam swoje wtyki i wiem że jest mną zainteresowana.
Tylko zasadnicze pytanie? Jak żadne z nas nie popuści i nie będziemy się do siebie odzywać przez miesiąc, to wątpię, że coś się rozwinie po powrocie.
Dlatego jestem za tym, żeby zadzwonić, a jednocześnie nie chce do niej dzwonić, żeby nie wyjść tak jak mówicie.
Spokojnie, jeszcze nic nie zrobiłem, narazie tylko myślę co zrobić
I dalej to traktujesz jak pojedynek Ty vs Ona... Wszystko Ci napisaliśmy jak na tacy więc teraz zrób co chcesz.