
Drugi blog, będzie czarą goryczy. Gość, który odppisał na wcześniejszego bloga miał rację. Przekonanie o własnej zajebistości często prowadzi do zguby.
Ale do rzeczy. Zbieram numerki lasek niczym Polak szparagi w Reichu. Nie mam problemu w klubie z podejsciem i w ciągu minuty mam numer hb8 brunety. Kilka podejść i mam następne. Tylko co z tego wynika?
Gdy dzwonie to albo nie odbiera jedna z drugą, albo rzuca tekstem w stylu "weekend mam zajęty". Jedna tylko smsowała ze mną - 50 esów poszło się jebać, na szczęście ja ją wcześniej olałem a nie ona mnie(w ogóle nie odbierała fona,tylko te jebane smski).
Fakt nie zawsze rozmawiam dostatecznie długo, ale z reguły kobiety są oczarowane tym podejściem. Tylko później mam dużo wymówek od dziewczyn, jak już się dodzwonię.
Ostatnio poznałem w busie zajebistą, mądrą i co ważne interesującą kobietę. Przegadałem z nią w busie ponad godzinę, założyłem jej swój szaliczek na szyję, kilka razy musnąłem jej rękę i ramię, mieliśmy wspólne tematy i...Wziąłem numer, a, że chciała też mój to puściłem jej strzałkę. Dzwonie po 3dniach (jak Pan Bóg przykazał) - brak odpowiedzi z jej strony, wysyłam esa - nic. Dzwonie jeszcze raz, nie umawiam się,mam zadzwonić jutro.
Dzwonie na drugi dzień szybko odbiera, ale rozmowa się nie klei. Ma zawalony weekend - nie umówiliśmy się. Dzwonie 2 raz nie odbiera, bo nie może...(taa o 20/21?-jak dla mnie ściema).
Wysyłam zabawnego esa - bez odpowiedzi. Na drugi dzień dzwonię odbiera za 1 razem, mówi,że: uczy się na studia. Staram się rozkręcic rozmowę wtrącam, że siora ma ją w znajomych na Fejsie. Biorę przykład z "telephone game" -ale chuja zapominam ważnej rutyny, mam powiedzieć, że fajnie mi się z nią rozmawiało i chciałbym dokończyć rozmowę na spotkaniu. W połowie nędznego pierdolenia o bzdurach typu weekend itp. wtrącam o spotkaniu podaję dwa terminy albo...albo i okazuję się, że jedzie do Torunia do koleżanek na weekend (wcześniej wspominałem jej, że chcę się spotkać w weekend ). rzucam kilka zdań , mówię szkoda i żegnam się chłodno.
Czy ona mnie sprawdza, czy w chuja tnie???Nie Kumam tych akcji...
Mam problem z umówieniem się: na 5-6 telefonów, 1 okazuje się sukcesem i spotkaniem, reszta to chujnia. Mam to jednak w pompie i robię swoje, a jednak trochę mnie to wkurwia.
Chyba nie umiem rozmawiać przez tela z laskami.
na pocieszenie dla wszystkich: jak iść pod prąd i mieć wszystko w ...
Odpowiedzi
Okay, jak to dobrze zbudować?
czw., 2011-12-01 22:34 — BigBastardOkay, jak to dobrze zbudować? Mysle,ze za bardzo czasami przynudzam, nie chcac czegoś spierdolić na początku.
'pozdro
Ja myślę ze się nie uważało
czw., 2011-12-01 12:31 — CrissJa myślę ze się nie uważało na lekcjach o męskości.
Pierwsze błędy zwykle popełniane przez "nowych", to opowiadanie o sobie i odpowiadanie na każde pytanie... Lamie zasadę tajemniczości.
2 Na pewno popełnione przez ciebie błędy to to ze byleś zbyt natarczywy. Dzwoni się raz, drugi na następny dzień a potem już wcale, albo ew. można wysłać SMS. Nie po 3-4 razy dziennie chłopię ogarnij.
Przez telefon się długo nie rozmawia, rozmowa powinna wyglądać tak:
Cześć tu ten i ten z autobusu, chciałbym się spotkać a jedyny wolny termin to bla bla, co ty na to?
-Nie bla bla... Nie słuchasz tylko mówisz, ze fajnie się gadało ale musisz kończyć.
Nic trudnego...
4 razy dziennie nie dzwonilem
czw., 2011-12-01 22:37 — BigBastard4 razy dziennie nie dzwonilem (musiałoby mi chyba odjebać)
, ale chyba za dlugo rozmawialem- ok 5 minut.
Tylko ta obojetność co do spotkania ze mną mnie niepokoi...
Bez kitu mam to samo nawet
śr., 2013-12-04 21:09 — 2pacBez kitu mam to samo nawet jak rozmowa się zajebiście klei to potem i tak mają jakieś wymówki.