Wittam,
Zaczynając od początku : wszystko zaczęło się jakieś 2 tygodnie temu. "Odkryłem" dziewczynę z mojej grupy, zaczęliśmy gadać na gg i na uczelni no i na początku wszystko było fajnie ( pełne zrozumienie i wspólne tematy ) ale nie myślałem o niej jako potencjalnej dziewczynie. Ale z każdym dniem dawała znaki, że jednak coś w tym jest a i ja przestawiałem swoje myślenie. Ostatnio zabrałem ją na domową impreze i w sumie przegadalismy sobie większość czasu. Po imprezie wpadlismy do mnie i znów gadka szmatka ... Chciałem wiedzieć czy coś z tego może być, ale mając zerowe doświadczenie uznałem, że obgadam temat... i to był mój błąd. Usłyszałem "nie myślę o tobie w taki sposób, fajnie nam się przecież rozmawia i sądzę że najlepiej by było zostać przyjaciółmi". Odpowiedziałem, że opcja 'tylko przyjaciel' to dla mnie za mało i rozmowa się urwała.
Zależy mi, żeby jednak rozwinąć tą znajomość, ale nie mam pojęcia co teraz zrobić. Przeczytałem większość tematów z lewej ( swoją drogą naprawde cenne porady ) i część tematów z foum ale nie mogę wymyślić jakiegoś konkretnego planu działania.
Proszę więc o jakieś rady co teraz . Z góry dziękuję.
Jak dla mnie to zjebałeś ewidentnie sprawę. Widzisz ,że ci daje dziewczyna znaki , a ty zamiast jej wpierdolić jeżyk w usta zacząłeś jej sie zwierzać. teraz niestety needy i rama "przyjaciel"....
Spokojnie, nie ma co się nad chłopakiem pastwić, przecież napisał na usprawiedliwienie, że posiadał "zerowe doświadczenie"
Na Twoim miejscu, odczekałbym, najlepiej jakiś dłuższy czas, a później spróbował zacząć wszystko od nowa, tym razem bez pytania laski o zgodę na coś, albo w celu upewnienia się czegoś - to Ty masz decydować!
Powodzenia ;]
"Odkryłem" dziewczynę z mojej grupy - wiesz co sie o tym mówi...
plan? przestudiowałeś stronę i nie wiesz? było multum takich spraw/problemów jak Ty opisujesz .. wiesz że ciężko jest wyjść z takiej ramy?
Chociaż puki co tej ramy (przynajmniej ja) tak silnej ,nie widzę, pomyśl, czytając to :"Chciałem wiedzieć czy coś z tego może być, ale mając zerowe doświadczenie uznałem, że obgadam temat... i to był mój błąd. Usłyszałem "nie myślę o tobie w taki sposób, fajnie nam się przecież rozmawia i sądzę że najlepiej by było zostać przyjaciółmi"" dochodzę do wniosku że zacząłeś o tym ROZMAWIAĆ o tym że chciałbyś czegoś więcej ,tak? no to powiedz mi że co miała Ci odpowiedzieć? możemy spróbować...? to było by dziecinne z jej strony ,mogłeś działać bez słów ,zachowując sie jak facet a nie jak frajer, może jeszcze zapytaj czy możesz ją pocałować,co?
dobra cicho cicho.
robimy tak chłodnik na sms gg. na uczelni krótkie rozmowy LUŹNE I ZABAWNE które ty zaczynasz i TY kończysz odchodząc. Proceder ten od 2 tygodni do nawet miesiąca po czym dzwonisz i mówisz że CHCESZ się z nią spotkać tu i tu, o trj i o tej. na spotkaniu eskalacja dotyku, odbijanie st, negi, raport i POCAŁUNEK W USTA Z JĘZYCZKIEM! Zero gadek o "szansach". Wywoływanie emocji i pocałunek o to wyjście z ramy tadaaaam.
semper fidelis
wszystko w pigułce
________________________________________________________________
"Szczęście to łza, którą się otarło i uśmiech, który się wywołało."
Maxence van der Meersch
"ŻYCIE NALEŻY PRZEŻYĆ TAK, ŻEBY WSTYD BYŁO OPOWIADAĆ, ALE MIŁO WSPOMINAĆ"
Dziękuję wszystkim za porady , szczególnie za konkretny plan Krzemka :)
Co do pozostałych : tak , wiem że zjebałem, naprawde nie trzeba mi tego uświadamiać. Mam nadzieję, że po przestudiowaniu stronki takie sytuacje już nigdy się nie powtórzą
Jeszcze raz dzięki