kobieta mowi że sie tam czyms przejmuje ze dzis miala stresujaca sytuacje ze caly dzien nie jadla a jeszcze do tego sie musi uczyc to ja odpowiedzialem a co Ty myslisz ze tylko tobie jest ciezko to napisala mi (to rozmowa na gg) wiesz co od faceta to ja oczekiwałam jakiegoś pocieszenia. a ja powiedzialem nie przejmuj sie ale nie mysl sobie ze wszystko kreci sie wokol Ciebie to mi zarzucila ze jestem egoista. Wiec zadzwonilem do niej i powiedzialem nie przejmuj sie wszystko bedzie dobrze masz we mnie oparcie ale bardzo mi sie nie spodobalo to ze powiedzialas ze jestem egoista i dobranoc dobrze zrobiłem?? Zaznaczam ze nie jestesmy razem ale ja chce zeby z przyjaciela stac sie dla niej partnetem.
Ja pierdole...Ja bym tam się cieszył jak by mi łaska dojebala ze jestem egoista...przynajmniej spostrzegawcza jest. Dałeś dupy i tyle... Ja rozumiem , kazdy ma lepsze ,gorsze dni - ale żeby zaraz takie wyznania...po za tym chcesz być jej facetem czy psiapsiolka? No nie popadajmy w jakaś paranoje. Hipokryzje zreszta tez. A jak chce pocieszyciela to może jakaś Pani domu czy inny pornol....Boze straszny jestem
I w tym kawałku kłamią - pokory nie pogody, czas uczy nas.
czyli Co nastepnym razem jak bedzie taka sytuacja jak napisze mi ze jest jest smutno czy cos to co mam zrobic co napisac ? że jak chce przyjaciela to niech se go znajdzie? zaznaczam ze wlaśnie przez to zerwala z bylym bo on byl zbyt chamski dla niej zaborczy caly czas plakala.
I zapamiętaj najważniejszą rzecz: kobieta nie oczekuje pocieszenia (choć ona tak sama napisała)..ona oczekuje zrozumienia. Także nie pisz, nie mów jej tekstów w stylu "kochanie nie martw się będzie dobrze itp" tylko "wiem, jak się teraz czujesz, kiedyś przechodziłem podobną sytuację", głupie "rozumiem Cię" z odpowiednią mimiką i intonacją na niektóre dziewczyny wystarcza w 150%...