Chłopaki jest sens praktykować na dziewczynach w wieku 15 - 17 lat?. Mam 18 lat powinienem startować do młodszych czy do starszych dziewczyn? Kolega mi mówił ze starsze dziewczyny nie są zainteresowane młodszymi chłopakami od siebie. Czy to prawda czy też kit latający po internecie? xD
Ostatnio zagadałem do dziewczyny w wieku 18 lat, która stwierdziła, że jestem dla niej za stary, a ona najchętniej umawia się z chłopakami góra starszymi o rok, a najlepiej to młodszymi o rok. Moja koleżanka też ma chłopaka młodszego o rok, ona miała prawie już 19 lat skończone bodajże, a on jeszcze 17, także wszystko jest możliwe. Ja osobiście po rozmowie nie widzę sensu bycia z kimś w przedziale wiekowym 15-17... no ale Ty masz 18 lat, więc sam też inaczej się zachowujesz. Najprościej to chyba nie patrzeć na wiek i startować do dziewczyny która Cie pociąga i tyle... co będzie to będzie
Sens oczywiście że jest ważne jest aby się przełamać i zdobywać doświadczenie nie tylko teoretyczne ale również praktyczne które niewątpliwie jest cenniejsze. Startuj do dziewczyn do których chcesz do takich które Ci się podobają. Nie ważne czy są starsze czy młodsze. Kolega Ci mówił? A skąd on niby to wie? On uwierzył w iluzje. Ty w to nie wierz nie popełniaj tego samego błędu. Polecam przeczytać lewą stronę. Pozdrawiam.
"Kolega mi mówił ze starsze dziewczyny nie są zainteresowane młodszymi chłopakami od siebie. Czy to prawda czy też kit latający po internecie? xD"
Pierdoli głupoty... Wiek nie jest ważny, jeśli masz 18 lat możesz nawet wyrwać 20+ spokojnie, ja tylko gustuje w takich i właśnie jestem w związku z dziewczyną 23l. A podkreślam, że mam 19l... Miłość nie pyta o wiek, tak samo jest z podrywem...
Najgorsze dla człowieka to obejrzeć się wstecz, gdy jest już za późno
Jak najbardziej możesz praktykować na takich "dziewczynkach" noo bo co ci szkodzi?? ale nie polecam, jakiegoś zbytniego angażowania się lub przywiązywania się do nich... wiek robi swoje... a laski na tym etapie wiekowym mają ptapty w głowie (oczywiście nie wszystkie)
Nie wierz w to co pierdolą koledzy tylko działaj i ucz sie na własnym przykładzie.
Zmienię trochę temat xD. Opowiem wam "Historyjkę" może wy też znacie takie przykłady. Zacznę od samego początku (na wstępie mowie ze to nie jest jakaś bajeczka wyssana z palca xD). Rozpoczęcie roku szkolnego w nowej szkole już na samym początku widzę kilka ładnych, ciekawych dziewczyn. Mija rok na oku mam ciągle te same dziewczyny gdzie na pierwszym miejscu była dziewczyna wyróżniająca się od wszystkich, jak zapewne się domyślacie nie miałem odwagi podejść do niej i nawet spróbować zagadać
ale nie oto się rozchodzi xD. Do klasy mojej faworytki przepisuje się koleś którego nie trawie w takim stopniu ze widząc go od razu skacze mi ciśnienie. Mijają może dwa tygodnie i gość wyrywa ta dziewczynę która mi się tak podobała (teraz nie rozumiem jak ona może z nim być). Najgorsze jest to że facet niema szacunku do kobiet, wcześniejszą dziewczynę z która chodzil potrafił uderzyć przy znajomych. Ogólnie zachowuje się agresywnie. Czy kobiety są aż tak głupie?!!!
Widzę, że nie czytałeś chyba lekcji
Wracaj na lewą i czytaj!
A Twój kolega chrzani głupoty, wiek nie ma najmniejszego znaczenia, co najwyżej trzeba odrobinkę modyfikować metody. Mój 'rekord' to kobieta starsza o 8 lat ode mnie, tzn. ja miałem 20 a ona 28.
"Chłopaki jest sens praktykować na dziewczynach w wieku 15 - 17 lat?"
17+ to i owszem.
"Mam 18 lat powinienem startować do młodszych czy do starszych dziewczyn?"
Oczywiście do starszych, bo im bliżej do kobiet. Choć w gruncie rzeczy wiek do końca kobietą nie czyni.
"Kolega mi mówił ze starsze dziewczyny nie są zainteresowane młodszymi chłopakami od siebie."
Bullshit
Kael
"Każdy szermierz dupa, kiedy wrogów kupa"
Fajnie jest poderwać starszą babkę, ale w związku z taką być nie mogę. Mają manierę matkowania i są zaborcze (mi się tak trafiało). Jeżeli chodzi, czy młodsza może być. Jak najbardziej. Możesz wychować takiego dzieciaka sobie na dziewczynę. Zaszczepiasz w niej swoje pasje, pokazujesz jej swój świat a one wpatrzone w Ciebie chłoną to. Może być z temperamentem i pewna siebie, ale zawsze będzie ten element podziwu dla Ciebie
"Jeżeli chodzi, czy młodsza może być. Jak najbardziej. Możesz wychować takiego dzieciaka sobie na dziewczynę."
Zauważyłeś inny aspekt tego, co napisałeś? Dziewki w wieku 15-17 lat zwykle mają pstro w głowie, o czym zdążyłem się przekonać. A gimnazjum? Huhu, panie, inna liga. Do takich nawet nie warto podbijać bo wg. mnie to jest bezsensowne.
Kael
"Każdy szermierz dupa, kiedy wrogów kupa"
15 to fakt przesada. Ale tak od 17, 18 to można łapać, też nie wszystkie, te sensowniejsze, ciekawsze pod względem intelektualnym. Są wtedy dwie opcje, albo się z nią uda albo się nie uda (nacieszmy się teraz słowem "uda"). Chociaż z obserwacji wynika, że taki związek to coś w rodzaju "nawiasu" w życiu, pewnej odskoczni, brak powagi, szaleństwo, tarzanie i całowanie w śniegu. Tak czy owak polecam młodsze (nie młodociane). Chociaż żadną by pewnie nie wzgardził
haha młody to niezle ci z oczu patrzy
chlopie kolega wpaja ci kolejna iluzje a ty wierzysz,ja z 2-3 tyg temu mialem kobiete od siebie starsza o 5 lat-mozna? no jasne ze mozna!
Stary, bierz się za starsze. Wśród młodych rzadko kiedy zdarza się jakaś dojrzalsza. Spotkaj się z dziewczyną starszą od siebie, i jakąś laską z gimnazjum w krótkim odstępie czasu. Różnica w zachowaniu dziewczyn jest ogromna