Jak to jest panowie są spotkania był nawet ostatnio sex. Ale po każdym spotkaniu które wypada rewelacyjnie jest 1 lub 2 dni miodu. Później pani się wycisza. Kiedyś tak ponad tydzień się nie odzywaliśmy do siebie. Jak się widzimy jest rewelacyjnie i tak powtórka z rozrywki. Tak jak by obie strony stosowały push& pull. Jak zrobić aby wyszło na moje. Oczekuje większego zainteresowania z jej strony.
Możliwe, że to stosuje, ale postaraj się żeby ona Cb pragnęła musisz być dla niej jak narkotyk niebezpieczny ;) i uzależniający
Zużycie moralne.
Bruno Właściwy przeczytałem twój temat. Widzę wiele zbieżności z moją sytuacją. Czas właśnie czasu to miałem sporo. Spotykamy się średnio raz na tydzień. Ona zajęta i ja też. Tak jak powiedziałem spotkania były bardzo udane. Kontakt fajny tematy do rozmowy są. Jak sie spotykamy okazuje zainteresowanie i inicjatywę np sama mnie dotyka i takie tam. Oczywiście ja też ją przejawiam. No ale po 1-2 dniach od spotkania gdzie jest jakaś wzajemność w kontaktach typu telefon i GG ona nagle milknie. Po ostatnim spotkaniu umówiliśmy sie na wspólny wyjazd 1 dniowy. Jak przyszło co do czego stwierdziła ze jest spłukana i nie jedziemy więc sie umówiliśmy na niedzielę. Zadzwoniłem do niej aby sprecyzować plany - nie odebrała, a po godzinie wysłała sms-a ze jest chora i nie przyjdzie. Taki chłody suchy informujący.
Sprawa robi się chyba coraz bardziej jasna.
PS mówiła coś o swoim byłym ze się do niej przykręca, a ona go spławia. Sama stwierdziła, że jeszcze pół roku temu gdyby się pojawił biła by do niego w ciemno ale nie dzisiaj już nie. Gdy się wygadała na jego temat ( nie był to jakiś laborat zwykła gadka) stwierdziłem ze to jakiś dupek i zmieniłem temat.
Nie wiem czy opłaca się jeszcze odpowiadać na jej esa.
Spotykamy się od 2 miesięcy.
Wersja hard bardziej mi się podoba.
Jeśli chodzi o temat innych kobiet to przerobiłem to ostatnio. Zapytała sie jakie mam plany na następny dzień to jej odpowiedziałem, że idę z koleżanką na obiad. Nie wiem jak to przyjęła bo rozmowa była przez telefon ale zachowała się jak by to ją obeszło ale zmieniła temat.
No i zadziałało. Odpisała na sms-a chyba po 10 min. Ja zero komentarza. Następnego dnia dostałem od niej sms-a jakiego jeszcze nigdy od niej nie dostałem. Że myśli o mnie i wysiedzieć nie może. Odpisałem po 3 godzinach krótko zwięźle i oschle.
Spotkanie w środę więc chyba będzie miała o czym myśleć. Jak ktoś powiedział uderz w stój a nożyce się odezwą. Jeszcze muszę tylko dobrze rozegrać spotkanie i powinno być dobrze. Przynajmniej na jakiś czas. Bo one zawsze szukają słabych punktów.
Dzięki Bruno Właściwy a tak na marginesie jak skończyła się twoja historia z panią z twojego tematu którym się tutaj podparłeś ?