Spotkałem się z panną dzisiaj po raz siódmy... Jak się na pewno domyślacie jeszcze nie było pocałunku;/ Wszystkie spotkania przebiegały dobrze, trwały długo, ona zawsze była zainteresowana rozmową, dużo się śmiała, było dość sporo kina. Na piątym spotkaniu wreszcie się przemogłem i spróbowałem ją pocałować, powiedziałem jej kilka rzeczy o niej ( truizmy ), była zaskoczona i spytała czy jest coś czego o niej nie wiem, odpowiedziałem, że tak i spróbowałem ją pocałować ona się zawstydziła, cofnęła głowę i odwróciła, powiedziała ,,Ojej nie wiem co powiedzieć", więc pocałowałem ją w policzek, ona znowu powtórzyła te zdanie a ja powiedziałem, żeby w takim razie nic nie mówiła, następnie dalej kontynuowałem rozmowę jak gdyby nigdy nic a ona ku mojemu zaskoczeniu jakby bardziej się rozkręciła, prawie cały czas mówiła, non stop się bawiła włosami a nawet zasugerowała, że chciałaby ze mną pójść do teatru ( teksty tego typu nigdy wcześniej się z jej strony nie pojawiały ), a ja imbecyl zamiast znowu spróbować ją pocałować, pomyślałem, że zrobię to na następnym spotkaniu ;/ Następne spotkanie było tydzień później, ja nie czułem się zbyt dobrze bo byłem na kacu, w dodatku było zimno i dość szybko je skończyłem bo po prostu źle się czułem i nawet nie myślałem o próbie KC. Dzisiaj było kolejne spotkanie, poszliśmy do pewnego muzeum, było bardzo fajnie i dobrze się bawiliśmy po wyjściu szliśmy parkiem i było bardzo zimno, zamierzałem ją pocałować, pomyślałem, że usiądziemy na ławce, złapię ją za dłonie powiem kilka rzeczy na jej temat ( o tym czego pragnie i o tym jakiej osoby potrzebuje, oczywiście opisałbym siebie ) a później bym ją pocałował. Lecz ona nie chciała usiąść bo było bardzo zimno i wietrznie, właściwie miała rację, no a ja po raz kolejny dałem dupy bo zamiast ją spróbować pocałować tak po prostu to bałem się, że za mało kina było ( dlatego chciałem zrobić to ze złapaniem za ręcę ), no ale pomyślałem, że może jak pójdziemy dalej to ją pocałuje, szliśmy ulicami centrum Warszawy, gdzie było pełno ludzi i wiedziałem, że w takich warunkach próba KC nie ma sensu bo ona jest wstydliwa i na pewno by jej się nie spodobało ( tylko nie piszcie mi, że skąd wiem bo tego akurat jestem pewien ), no ale później trafiliśmy jakąś boczną pustą uliczkę i ja debil zamiast ją pocałować to stchórzyłem bo mówiła akurat o tym jak kiedyś ktoś ją z koleżankami psem poszczuł, więc pomyślałem, że jak opowiada o negatywnych emocjach to KC nie wyjdzie, chciałem zmienić temat ale uliczka się skończyłą zanim cokolwiek przyszło mi do głowy :/
Jak ją pocałować?
Gdzie ją zabrać jak jest tak zimno ? Mieszkam w Warszawie, więc teoretycznie nie powinno być z tym problemu ale nie przychodzi mi do głowy żadne takie miejsce, mam samochód. Chciałbym aby to było miejsce intymnie, żebym mógł spokojnie eskalować kino i sprobować KC ? Jakieś miejsce gdzie nie będzie za bardzo ludzi, będzie ciepło, będzie można usiąść, spokojnie porozmawiać, złapać ją za ręce
i spróbować KC. Podzielcie się swoimi doświadczenami z tego jak wy całujecie panny gdy jest tak zimno i nie można sobie spokojnie usiąść na ławeczce w parku, czy nawet spacerować na świeżym powietrzu.

powiem Ci ze sam tez bym przelozyl pocalunek na nastepne spotkanie, zeby zdazyla pomyslec ze tego zaluje. takze tu moim zdaniem postanowiles madrze, nawet jesli wyniklo to z niezdecydowania czy czegos tam:)
gratuluje tego ze potrafiles naturalnie wrocic do rozmowy i nie dojebales jakiegos glupiego hasla. nieraz ktorys z moich kumpli to spierdzielil.
a co do glownego watku to ja mam to szczescie ze dziewczyna zawsze sama mi sie wystawi na drugim spotkaniu tak ze nie mam najmniejszego problemu.
nie powiem Ci gdzie i jak probowac teraz, ale mam dla Ciebie(i innych) swietna rade jak sie przelamac raz na zawsze. otoz jak juz pocalujesz ta dziewczyne, to postaraj sie potem z zaskoczenia calowac, w roznych glupich momentach.
idziecie sobie ulica(albo lepiej: przechodzicie przez ulice), chwytasz ja za reke, obracasz do siebie, druga reka we wlosy, na kark, i calujesz, chocby tylko 3 sekundy. rozmawiacie, siedzicie obok siebie, w pol zdania(swojego czy jej) mowisz 'chwila', i calujesz ja chwile. pewnie po kilku razach zauwazy ze cos jest 'nie tak', ale po pierwsze wiekszosc dziewczyn bardzo to lubi, i nie da Ci sie odkleic potem, chocby na srodku ulicy, a po drugie wyrobisz sobie taki odruch calowania kiedy masz ochote, i nigdy wiecej nie bedziesz mial oporow. dziala swietnie!
o, wlasnie mi przyszlo do glowy jak pocalowac ta.
jak zrobi cokolwiek co Ci sie spodoba, np zapamieta jakie jest Twoje ulubione piwo, bedzie pamietala co gadales wczoraj, albo przypomni Ci o meczu, to mow jej ze zasluzyla na buziaka, przytulaj bardzo delikatnie i powsciagliwie, i rownie delikatnie i powsciagliwie caluj w policzek. role sie odwroca. mina 2 czy 3 spotkania i to ona bedzie chciala zebys ja pocalowal. a jak zablysnie to powiesz jej ze tym razem zasluzyla na porzadnego buziaka, i bez chwili zastanowienia ja pocaluj. z moich eksperymentow wynika jasno ze po kilku nagrodach dziewczyna czeka na nastepna nagrode, i cieszy sie z samego faktu nagradzania, wiec nie bedzie protestowac.
------------------------------------------------
/jesli pisze bez polskich liter,
/to zapewne pisze z telefonu.
------------------------------------------------
Po prostu zabierz ją do parku. Idziecie i mówisz: chciałbym z Tobą zatańczyć. Robisz obrót jak w tańcu a potem całujesz. Czy to takie trudne ? Za którymś razem w końcu przejdzie, chociaż po 7 spotkaniach to już możesz być pizdą w jej oczach. Dziewczyne całuje się na 1 spotkaniu a nie na 5tym... Przemyśl to na jakiego faceta wyszedłeś w jej oczach będąc totalnie aseksualnym tak długo czasu.
Lubię spuszczać się do buzi!
pierdolenie. ostatnio pocalowalem laske z ktora sie znalem przez 3 lata. bylo to pod koniec wakacji jakos.
poszlismy na pola, rozbilismy sie gdzies tak o, bez koca, bez niczego. z grappa w plecaku. usiedlismy, i ta mi marudzi ze trawa mokra. to odwiazuje z siebie bluze, rzucam na ziemie, mowie zeby siadala. siadam obok niej, i mowie ze dalej tego za malo na trawie zeby sie polozyc i opalic, i zaczynam z niej sciagac koszulke. to mial byc zart, ale jakos nie bardzo protestowala dopoki juz jej tej koszulki przez glowe nie przekladalem. w ostatniej chwili ja pocalowalem, ze 2s, sciagnalem koszulke do konca, potem pocalowalem znowu, sciagnalem z niej spodnie, potem ona ze mnie koszulke i spodnie, a potem troche sie jeszcze pocalowalismy i pollozylismy sie i zaczelismy opalac i rozmawiac dalej.
i co, powiesz mi moze ze miala mnie za pizde bo przez pare lat jej nie pocalowalem? powtarzam: pierdolisz. bylem z dwoma jej kolezankami przez ten czas. i kleila sie do mnie ilekroc miala okazje. zaloze sie ze nie raz myslala ze moglbym ja juz pocalowac.
wiesz co jest najlepsze? sama mi mowi czasem ze jestem jednym z bardziej meskich facetow jakich poznala. zwojemu aktualnemu chlopakowi tez juz to powiedziala. nawet przy mnie. a, i pocalowal ja na pierwszym spotkaniu. jakos przez to nie stal sie dla niej idealem faceta.
myslisz schematami. mam szczera nadzieje ze sobie to przemyslisz, bo daleko tak nie zajdziesz, powtarzajac tylko po innych.
i spoko, zminusuj mnie, bo moje rady sa do dupy a Twoje zajebiste. wez pomysl po co sa te minusy zanim znowu komus wlepisz. ktos moze sie zasugerowac tym minusem i stracic dobra rade.
------------------------------------------------
/jesli pisze bez polskich liter,
/to zapewne pisze z telefonu.
------------------------------------------------
vodrinker, dzięki za Twój komentarz, dodał mi trochę otuchy bo kurwa ta strona wbiła mi do głowy przeraźliwy strach przed ramą przyjaciela... I zacytuję pytanie z końca mojego tekstu bo nikt mi nie odpowiedział ( piątek wieczór, chyba kiepski czas wybrałem na otworzenie tematu).
Gdzie ją zabrać jak jest tak zimno ? Mieszkam w Warszawie, więc teoretycznie nie powinno być z tym problemu ale nie przychodzi mi do głowy żadne takie miejsce, mam samochód. Chciałbym aby to było miejsce intymnie, żebym mógł spokojnie eskalować kino i sprobować KC ? Jakieś miejsce gdzie nie będzie za bardzo ludzi, będzie ciepło, będzie można usiąść, spokojnie porozmawiać, złapać ją za ręce
i spróbować KC. Podzielcie się swoimi doświadczenami z tego jak wy całujecie panny gdy jest tak zimno i nie można sobie spokojnie usiąść na ławeczce w parku, czy nawet spacerować na świeżym powietrzu.
lunej, cala przyjemnosc po mojej stronie. dla takich odpowiedzi az chce sie pisac:)
ciesze sie ze ktos tutaj jeszcze zauwaza ze caly serwis jest przesiakniety hipokryzja i schematami.
podejrzewam ze 90 procent uzytkownikow ostro sie przereklamowuje. i gowno sie zna. ja moze nie wiem za wiele, ale to ,co wiem, i to o czym pisze, to rzeczy ktorych jestem pewny na sto procent. a tamci niech sobie siedza i minusuja, i prawia swoje banaly.
jedyne czemu ufam tu w stu procentach to lekcje po lewej stronie i wpisu dwoch uzytkownikow, w tym jednego mlodszego jeszcze ode mnie.
co do ramy przyjaciela. moze to istnieje. ale ja tam znam to tylko z teorii. starczy ze poderwiesz jedna dziewczyne w towarzystwie to wszystkie sa Twoje. bez wzgledu jak Cie wczesniej zaszufladkuje. trzeba tylko umiec narobic wokol siebie szumu:)
------------------------------------------------
/jesli pisze bez polskich liter,
/to zapewne pisze z telefonu.
------------------------------------------------
Pamiętam że sam kiedyś miałem z tym problem, ale dlatego że mieszkałem na zadupiu. Była późna jesień. Nie było kompletnie gdzie wyjść a w domu brakowało intymności. Często paliliśmy sobie ognisko pijąc przy tym herbatę cytrynowa z termosu
Z tym że już wtedy byliśmy w związku. Ale może i Tobie się uda. Masz autko więc możesz gdzieś z nią wyskoczyć poza miasto. Albo zrób tak jak to mi dzisiaj poradził xx3.
"Weź umów się na ten wieczorny spacer i weź ze sobą koc,usiądź na ławce i przykryj się nim,jej będzie na pewno trochę zimno i też z tego skorzysta,a wtedy już przełamiesz jej strefę intymną:)"
"My faceci robimy wszystko dla kobiet, a kobiety robią wszystko dla samych siebie" - Cezary Pazura
Po prostu całuj
Kiedyś usłyszałem jedną bardzo mądrą rzecz, że na świecie nie ma ludzi normalnych i nienormalnych, tylko są ci pozamykani w zakładach i ci którzy nie zostali przebadani.
Jest zimno, zlokalizuj fajny pub w Warszawie na przykład pawilony dolne piętro, jest kilka fajnych tam miejsc. Dla mnie puby są najfajniejsze i kino łatwo wprowadzić i przejść do całowania. Jak masz auto i zdarzy się tobie ją odwieźć pod dom (bo masz po drodze;) ) to jest idealna sytuacja. A to w przejściu jak mówisz, że miejsce było dobre a ona gadała o jakimś psie co ją ktoś tam szczuł. Trzeba było przerwać stanowczo jej, powiedzieć: Nie mów mi teraz o tym psie bo jest inna ważniejsza rzecz na teraz, uśmiechasz się i całujesz!
normalnie.. kiedy poczujesz że chcesz ją pocałować to zrób to zobaczysz jak będzie przyjemnie hehe i wcale nie musisz jej zabierać w odludne miejsce żeby ją pocałować możesz to zrobić na przystanku na środku drogi w jakimś sklepie prawie wszędzie
" Za rączkę Cię złapie i przeprowadzę przez pasy spokojnie nie drapie nie opierdole z kasy "
Jakbym ja stał przed próbą pocałowania jej to zrobiłbym to znienacka. Idziecie sobie ulicą albo parkiem , zdecydowanym ruchem obracasz ją (tylko nie szarp!!) albo stajesz naprzeciwko niej i całujesz ; ] Mi jak na razie zawsze to pomagało. Nie myślisz o tym przez pół godziny tylko idziesz pyk jest myśl chce ją pocałować chwytasz ją i KC , ona zaskoczona, a Ty bierzesz ją za rękę i idziecie dalej ; )