Poznałem ją na wakacjach nad jeziorem, ja byłem z kilkoma kolesiami, ona z kilkoma kolezankami. Ja mieszkam w małej miejscowosci pod Wrocławiem (10 tys. mieszkancow) Ona w nieco wiekszej jakies 30 km od mojej. Okazało sie ze mamy wspolne zainteresowania itd. Nad jeziorem do niczego nie doszło, tak naprawde nie podobała mi sie z wygladu, nie interesowała mnie. Po powrocie do domu miałem jej numer, facebooka itd. Zaczelismy pisac do Ciebie od czasu do czasu, coraz bardziej zaczynałem ją lubic. Okazało sie ze moj kumpel i jej kolezaka zaczeli ze soba chodzic. To był jej pretekst do tego zeby do mnie przyjezdzac tak przynajmniej raz na tydzien. Relacje miedzy nami mge opisac jako zwykłe kolezenstwo. Ona sie bardzo angazowala pierwsza pisała itd. Trwało to z miesiac, w koncu we wrzesniu zdecydowałem ze chociaz raz moglbym ja do niej pojechac. Spotkalismy sie i stało sie - zakochałem sie jak duren. Oszalałem na jej punkcie, normalnie straciłęm nad sobą kontrole. W huj bałem sie ze moge cos spierdolic, przejmowałem sie tym tak bardzo, że miałem problem ze zwykłym pocałowaniem jej, zabierałem sie do tego jak jez do jebania
Gdy do tego doszło na naszym trzecim spotkaniu sam na sam, ona zaczela dawac mi znaki ze to było zalosne w sensie sposob jak sie do tego zbierałem (jest szczera i bezposrednia, za to ją lubie ;D). To sprawiło ze narobiłem sobie kompleksow co do tego i zwyczajnie bałem sie kazdego zblizenia do niej (wiem to załosne). Ale to nic było naprawde zajebiscie przez jakies 2-3 tygodnie. W koncu ona mi powiedziła, ze nie jest pewna czy chce sie angazowac w jakis powazny związek, że to nie ma zadnego zwiazku ze mną, że ze mną wszystko jest w porządku, tylko chodzi o nią (jasne, jasne pomyslalem ;]). Tutaj wszystko sie zaczelo pierdolic. Popełniałem mnóstwo błędów, pisałem zaraz po spotkaniu, zawsze ja zaczynałem rozmowy, zawsze ja prosiłęm o spotkanie. Generalnie wiem ze wyszedłem w jej oczach na pizde i dlatego w ogole przestała chciec ze mna sie spotykac, napisala ze woli spedzic czas ze znajomymi z jej miejscowosci. Od kiedy mi napisala tego smsa, miedzy nami tylko kilka krotkich rozmow na gg ktore prawie zawsze zaczynalem ja. Od tego czasu mineło jakies 3-4 tygodnie. Wiem ze jest szansa zeby jeszcze jakos nią sobą zainteresowac. Jak namowic ją na ponowne spotkanie? Wrocic do stanu z wrzesnia, kiedy spotykalismy sie jako kumple
czytałem aż usnąłem
wyjeb gg wyjeb jej chłodnika aż ona się pierwsza odezwie i po problemie potem zacznij ostry flird
Bad-boy, jak On ma zacząć ostry flirt jak nie potrafi nawet trzeźwo ocenić sytuacji?
Żeby zdobyć Kobietę, musisz być gotowy Ją stracić.
PUA:
http://m.youtube.com/watch?v=BRw...
Daj sobie spokój, popracuj nad sobą, a jak już wrócisz do formy silniejszy i mądrzejszy, to wtedy możesz spróbować.
Na teraz to ja nie widzę sensu. Zajmij się innymi dziewczynami i sobą.
Żeby zdobyć Kobietę, musisz być gotowy Ją stracić.
PUA:
http://m.youtube.com/watch?v=BRw...
Nie ograniczaj się do jednej dziewczyny. Zacznij spotykać się z innymi, a za jakiś czas dla urozmaicenia z nią się umów jeśli w ogóle będziesz jeszcze tego chciał.
Wyrzuć śmieci, to one powstrzymuja Cię do bycia tu i teraz. Gdy będziesz tu i teraz zdumiejesz się co potrafisz i jak łatwo Ci to przychodzi....
Rusz się do przodu.... Są inne i spokojnie poszukaj dystansu... Spójrz na to chłodniej...
nolunt, ubi velis, ubi nolis, cupiunt - kiedy chcesz, odmawiają, kiedy nie chcesz, pragną. Terencjusz.
sneakers zajebiste
baudelaire chciał odpowiedź to ma ;] bo co odbiegać od tematu ;] a jak nie potrafi trzeźwo myśleć to niech tyle nie pije ;]
Drań
Jak bardzo wierzysz w swój sukces?
Wasza zjebka bardzo mnie podniosła na duchu
Bez kitu. Mam teraz zajebista motywacje do pracy nad sobą, zobaczymy tylko czy to nie jest zwyczajny słomiany zapał
Dzieki panowie