Witam. piszę w imieniu kumpla, ktorego pociąga pewna dziewczyna, lecz nie wie co robic i boi sie tutaj napisac 
Sprawa wyglada nastepujaco:
Koleś zna tą dziewczynę od jakiś 2 lat jednak stosunkowo nie dawno sie w niej zakochal. Problem w tym, że ona ma chłopaka. Chłopaka to może zbyt mocno powiedziane, gdyż często się kłócą o byle co. i tu moje pytanie. Co kumpel ma zrobic aby ją poderwac? aby ona zerwala z tamtym fajfusem i zaczęła kręcic z moim kumplem??
Wspomne też o tym, że kolega i ona czesto rozmawaiaja na gg przez tel, stosunkowo często się spotykaja sam na sam. Widac, ze ona dobrze czuje sie w jego towarzystwie (chyba) 
dawaj go tutaj :D
Chyba ze jestes jego prawa reka i wiesz doslownie wszystko na temat ich spotkan. Ale dobrze by bylo jakbys mogl konkretniej opisac, ja te ich schadzki potajemne wygladaja..
...Sukces życiowy przypada tym, którzy wytwarzają w sobie świadomość sukcesu...
http://www.facebook.com/pages/Mo... Zapraszam!
Niech ją zacznie uwodzić :PP
Ale lepiej, żebyś opisał co on robi a najlepiej niech on tu przyjdzie.....
Flirt i kino (dotyk).
"Jeśli chcesz, znajdziesz SPOSÓB.
Jeśli nie chcesz, znajdziesz POWÓD."
Jak się boi tutaj napisać to brak mu pewności siebie (i to jakiej!) Niech zacznie od lekcji Gracjana bo to da mu korzyści nie tylko przy kontakcie z tą laską ale też z innymi i w każdej innej dziedzinie życia;) Pozdro
Przede wszystkim niech stara się jej delikatnie dać do zrozumienia, że mu się podoba. Jeśli często sie kłóci z facetem, a On spotyka się z nią sam na sam, to zawsze może zacząć ją pocieszać, klepnąć po ramieniu itd. hehe

A teraz na poważnie. Powinien dążyć do rozmowy z nią na temat jej faceta, eksponować jego wady i co jakiś czas wtrącać, że On by tak ze swoją dziewczyną nie postąpił, bez przerwy pokazywać jej, że nie jest jej wart, że zasługuje na prawdziwego faceta.Głównym celem powinno być usunięcie przeszkody - tego gościa.
A później powinno być już z górki, można by tutaj podawać 1000 wariantów na rozmowy, ale dosłownie wszystko zostało opisane przez Gracjana. Polecam głębszą lekturę jego artykułów
Aquila non capit muscas.
-
Orzeł nie zajmuje się łapaniem much.
Jak facet boi się anonimowo pisać na forum to wybacz, ale to jest sprawa dla psychologa.
Nikt nie każe mu tutaj podawać swoich danych personalnych...
A ponadto nawet jeśli przez przypadek zajrzy tu ktoś z jego znajomych, to zauważ proszę ilu ludzi ma tutaj podobne problemy i ileż pozornie innych ale niemal identycznych sytuacji podaje. Nie ma się co bać, sami swoi.
Aquila non capit muscas.
-
Orzeł nie zajmuje się łapaniem much.
Aquilex napisales, ze ma eksponowac jego wady. i tu jest problem bo on zna go tylko z widzenia, żaden z jego znajomych też nie zna tego fajfusa. Ale przekaże mu aby sie pojawił na forum
Jeśli jest jej przyjacielem, to na pewno Panna się mu spowiada ze swoich problemów. Należy zatem ciągnąć jej gorzkie żale i stale dolewać oliwy do ognia przy okazji wybielając siebie.
I jak to napisał Salub: "DAWAJ go tutaj" :]
Aquila non capit muscas.
-
Orzeł nie zajmuje się łapaniem much.
Witam. Jestem tu za sprawą Memorex-a, który dosc długo namawiał mnie abym się tu pojawił. jednak jego argumenty wzięły wyższosc nad moimi. To wlaśnie mój przypadek tu opisuje.
Na samym początku chciałbym prosic Dana o link do tego artykułu jak przejsc od przyjaciela do faceta.
A teraz opisze tak jak prosiliście nasze spotkania. A więc na początku znajomosci dośc mocno interesowalismy sie sobą na wzajem były pieszczoty i pocałunki, długie rozmowy do rana w parku i innych romantycznych miejscach. Od momentu rozpoczęcia jej związku z tym kolesiem nie gadaliśmy już tak czesto i tak długo. Po prostu ograniczaliśmy kontakty do minimum. jednak nie dawno wszystko zaczeło się na nowo. Spotkania polegają na rozmowie o wszystkim i o niczym oraz o problemach moich i jej. Często mówi o kłapotach i o powodach kłótni z jej chłopakiem. Pocieszam ją ona pociesza mnie. Jednym słowem godzinami zarówno śmiejemy się i płaczemy (jesli jest taka potrzeba). Nie wiem czy wszystko dobrze wytłumaczyłem. Jakby co pytajcie
Wygląda na to, że wpadłeś w ramę przyjaciela. Jeżeli chcesz mieć coś więcej niż przyjaciółkę musisz trochę popracować. Jeśli chcesz zmiany, zacznij od siebie. Musisz wiedzieć, że na chwilę obecną, dziewczyna widzi w tobie miłego gościa, który zawsze jej wysłucha i pomoże. Taki, żywy konfesjonał. Aby wyjść z ramy musisz w niej wzbudzić atrakcyjność. Wyeksponować w sobie cechy mężczyzny a nie przyjaciela. Może warto by zastosować chłodnik, push&pull też jest godne uwagi. Przypomina mi się teraz słowa Hitcha z filmu - pamiętaj, szok i zaskoczenie.
"Jeśli chcesz, znajdziesz SPOSÓB.
Jeśli nie chcesz, znajdziesz POWÓD."
Proponuję najpierw dokładnie przeanalizować POWODY przez które się kłócą, żeby nie popełniać tych samych błędów. Dziewucha spotyka się z tobą, bo szuka alternatyw. Może też spotykać się z jakimiś innymi. Obecny związek najwidoczniej daje jej pewne korzyści, ale nie jest z nich dostatecznie zadowolona, dlatego szuka kogoś innego. Jak będzie pewna, że zmiana się opłaci i nie narobi sobie biedy - wtedy go zmieni. Starożytni Rosjanie powiadali - kobieta ma męża jednego, póki nie znajdzie lepszego.
redman32 napisales, ze ona moze spotykac sie ze mna i parom innymi osobami w celu poszukania alternatywy. W tym sie zgodzic z Tobą nie mogę gdyż mam wtyczki w jej otoczeniu i wiem, że z żadnym innym chłopakiem się nie spotyka.
A co do linków podanych przez Dana to wywnioskowalem z wypowiedzi w tamtych postach, że ma to dzialac na zasadzie: "nie chcesz byc moja to przykro mi nara!" a ja wlaśnie tak nie chce. ja chce sie z nią spotykac i robic tak aby w trakcie tych spotkan zdała sobie sprawę "SJM jest zajebisty lepszy niż mój obecny. chce z nim byc". <-- pomozcie mi to osiągnac
Jesli chcesz pomocy, to pierwsze co bym zrobil, to przestal sie jej zwierzac z wlasnych problemow. Okazujesz tylko niepotrzebnie slabosci- ona Ci sie opowie swoje problemy, wzamian Ty odwdzieczysz sie tym samym. Bez sensu. Po drugie, chlopie NIGDY NIE PLACZ PRZY KOBIECIE!! Jesli chcesz byc jej przyjacioLKA, to ok, Twoj wybor... Ale my mamy obudzic w Tobie Twoja atrakcyjnosc. Temat jej chlopaka tez staraj sie krok po kroku, delikatnie omijac..i nie wypowiadaj sie o nim zle, po prostu olewaj to.. Z czasem zastap go na cos innego, rozmawiajcie wiecej o Tobie na przyklad...
Odnosnie waszych spotkan.. Mozesz zrobic cos spontanicznego, zeby zapomniala o swoich klopotach i nie myslala o chlopaku, pokaz jej sie z tej zapomnianej strony-prawdziwego faceta a nie frienda... Prowokuj, stosuj kino (dotyk), ale wszytko malymi kroczkami zeby niczego nie spieprzyc..
I wskazane jest,zebys sie zaczal spotykac z innymi dziewczynami, chocby w celu wzbudzenia zazdrosci..
Pozdrawiam
...Sukces życiowy przypada tym, którzy wytwarzają w sobie świadomość sukcesu...
http://www.facebook.com/pages/Mo... Zapraszam!