pisałem o ponownym podejściu do dobrej znajomej, ale niestety dostałem jasne info, 'only friends nic wiecej" no to dupa ale nic jedziemy dalej
jest taka jedna panna co również do niej podbijałem jakieś 3 latka temu, były wspólne wypady na łyżwy, weselicho, jakieś spacery, ale usłyszałem ze możemy byc tylko znajomymi, potem wyjechałem do innego miasta na studia i kontakt się urwał, ona nic nie pisała ja też
ale teraz tak kilka razy ją widziałem i super laska się z nije zrobiła, podoba mi się bardzo, pewnego wieczoru ot tak od niechcenia napisałem do niej co tam słychać itp, popisaliśmy troche, chciałem ja namówić na spotkanie ale nie doszło do niego, wyjechałem za granice, przed jeszcze próbowałem ale nie dostałem odpowiedzi... ostatnio siedze i znów tak napisałem co tam, jak tam? Ona że wporządku a co u mnie, odpisałem coś tam i strzeliłem że myśle jakby ją namówić na spotkanie... czy źle zrobiłem? od tamtej pory nic się nie odzywa, napisałem jej dzisiaj jeszcze smsa, ale do tej pory nie dostałem odpowiedzi... nie wiem czy ma chłopaka czy nie, ale nie odzywa się i jak dalej nie napisze to coś czuje że się nie odezwie, a bardzo chciałbym ja gdzieś wyciagnąć, pogadać, ogólnie wybadać teren, co radzicie w tej sytuacji? te 3 lata temu chętniej chciała się spotkać, potem urwał się kontakt a teraz kurcze cięzko mi ją rozgryźć :/ nie wiem jak mam postąpić...
Jak chciałeś się umówić, było zadzwonić!
smsem to wiesz co możesz:-) tak mi się widzi że dopóki będziesz pisać smsy to ona będzie Cię zlewać. Jak zadzwonisz to bedziesz wiedział więcej bo ona odbierze albo nie, a na esa może odpisać choćby po tygodniu....
Pozdrawiam
Cokolwiek myślisz na mój temat - mylisz sie...