witam was po małej przerwie.
Akcja jest taka: Spotkałem koleżankę w klubie. Gadka szmatka itd. po paru min. przyszla do niej koleżanka, ładna blondynka. Przedstawila nas sobie i bardzo dobrze sie razem bawilismy na imprezce. Po imprezie, nastepnego dnia wyłudziła moj numer od koleżanki i umowilismy sie do kina. Bardzo sobie przypadlismy do gustu itd.. po kinie odwiozlem ją do domu po czym zaprosila mnie do srodka. Troszke sie tam pocałowalismy, poprzytulalismy i pogadalismy... ona wtedy pow. mi ze zerwala z chlopakiem miesiac temu (koles ja na lewo puscil). Troche mnie to wkurwilo bo wiedzialem co moze byc, ale nic... mowila ze z nim temat zamkniety, ze kawał chuja z niego itd. planowala sobie tygodnie ze mna, czasem ja z pracy odebralem, czasem z uczelni, pare razy ja w domu odwiedzalem i "miło spedzalismy czas"... sielanka trwala 2 tyg. gdy to w wigilie zakomunikowala mi ze dała tamtemu ostatnią szanse, ze wie ze zle zrobila, i ze pewnie on zmarnuje tą szanse - ale "serce nie sługa" wkurwiłem się maksymalnie... laska ogolnie zajebiscie wpadla mi w oko i chce podtrzymywac ze mna kontakty. Wiem ze z nim niebedzie szczesliwa bo to toksyczny zwiazek, a mam swiadomosc ze to do zakochanej baby nie dociera... Iza 22 lata w tym zwiazku byla ponad 4 lata. Dajcie rade co z tym robic i jak? jak mu ją odbic, jak przeniesc jej sympatie? dajcie jakąkolwiek rade... Dziekuje.
Zrobila tak bo go nadal kocha.Ciebie porobila byles maskatka ktorej moze sie wyzalic .Ztoba chce miec kontakt bo jak jej nie wyjdzie to ma wyjscie awaryjne - TY. TERAZ zastanow sie jaka tobie rola odpowiada ? 4lata to duzo czasu i od razu jej to nie przejdzie kobiety sa B.emocjonalne i uczuciowe.
KobietaChceBycUwodzonaSlowem,RozpieszczanaCzynem,KochanaDotykiem i ZdobywanaPrzezCaleZycie...
temat do zamkniecia.
"Tamten facet będzie wyczuwał zagrożenie"
wlasnie sie jej oswiadczyl... pozamiatane, mozemy isc do domu...
ja sobie bede narazie to obserwował i dawał jej przykłady (oczywiscie niebezposrednio) ze to nie jest koles dla niej... puki co powiedz jak wybic ja sobie z głowy? z nia pierwszy raz mam tak ze laska mi z głowy wylesc niechce ;/
ok nie wpieprzac. - zanotowane
ale ogolnie laska chce ze mna kontakt utrzymac.. co z tym zrobic ? utrzymywac jakiśtam kontakt czy nie odzywac sie wogole?
a żebyś wiedział ze od dzisiaj!
dzieki za te porady kulinarne 
Albo opcja numer 2. Na chłodno i z wyrachowaniem:
za 2 tyg. zadzwon do niej i powiedz ze zabierasz ja w niezwykle miejsce (bla bla bla). Tam dotyk, pocałunek, sex, emocje... Po czym zapominasz o niej na kolejne 2-3 tyg. Zadnych telefonow, smsow. Po tym okresie ponawiasz akcje... Poćwicz, bo nie masz nic do stracenia.
Oczywiscie ona nie jest twoim jedynym targetem.
________________________________________________________________
"Szczęście to łza, którą się otarło i uśmiech, który się wywołało."
Maxence van der Meersch
"ŻYCIE NALEŻY PRZEŻYĆ TAK, ŻEBY WSTYD BYŁO OPOWIADAĆ, ALE MIŁO WSPOMINAĆ"
ciekawe jak to sie skonczylo:D
Polecam jednak olanie sprawy... Oświadczył się
Bez urazy, ale frajerskie zagranie! Coś wymyka mi się z rąk więc stawiam wszystko na jedną kartę. Kobiety są emocjonalne i pewnie w to weszła. Ale jak Ci zależy to moim zdaniem nerwy na wodzy i baw się dobrze. Twoje trzy grosze w tej chwili jedynie dodatkowo im pomoże... On się będzie starał, ona poczuje się taka skołowana itd. Ciebie przeprosi, a z nim się prześpi. Unikaj kontaktu, sam go nie inicjuj. Wszedłeś na własne życzenie w rolę pocieszyciela i zastępczego faceta...
Teraz ładnie z tego wyjdź i czekaj sobie z boku na rozwój wypadków...
a wiec. gadałem z nią ostatnio. okazało sie ze Tylko ten jej bojfrent wziął to za zareczyny bo ona pow. mi ze "traktuje ten pierscionek jako prezent na swieta" ale frajer, ale wtopa.. buuu.. ale huj z nim. ogolnie mowila mi ze sama niewie jeszcze czego chce, ze nie wie co ma zrobic bo "tamtego kocha i on sie o nia dobrze stara no i pare lat z nim przezyla a mowi ze z drugiej strony ze mną miałaby jak to ujęła spokojne a zarazem ciekawe zycie, i ze cos jej zrobiłem ze nie potrafi mnie zapomniec
" napisala mi jeszcze jakos w miedzyczsie ze teskni za mną.. wiec chyba dobra nasza chłopaki.
teraz z nim idzie na sylwka niestety ;/ ale zadzwonie do niej z zyczeniami noworocznymi tak zeby miala mnie na uwadze caly wieczor i pamietala.
co myslicie o tym ziarenku niepewnosci u niej? moznaby przeprowadzic jakis szturm w 2011r
?
Kurwa trudna sprawa ja mam taką samą....Wiesz co zamierzam zrobić??
Odejść.
Spotkać sie w 4 oczy i pożegnać sie.
Im szybciej to zrobisz, tym bardziej ją to zaboli, i bedzie wiecej myślała.Ja będziesz z tym zwlekał to wspoknienia jak była z tobą sie zatrą.
jednego kocha, drugi w zapasie, żyć nie umierać
Kobiety dojrzewają do 10 roku życia, potem rosną już im tylko cycki