Siema, poznałem ostatnio dziewczynę., Fajnie nam sie gadało i w ogole, spotkanie było, seks itp itd. Mieszka troszkę dalej ode mnie, z godzinę drogi autem. Nie mam teraz zbyt planu na działanie, jak sprawić by bardziej za mną teskniła, myślała, ostatnio dużo gadaliśmy przez tel, gg.... wiem wiem, że komunikatory to lipa, ale co zrobić, dobrze się gadało. Teraz nie wiem czy wyskoczyć pierwwszy z propozycją spotkania, napisać, zadzwonić? wczoraj z nią przez tel gadalem, ja dzwoniłem, do tej pory prawie cały czas ona tarabaniła. PIsała że teskni,myśli i tak dalej. A może to ona mnie uwiodła hehe
Fakt jest taki że chciałbym pociągnąć tą znajomość dłużej.
Na początek zastanów sie czy ta odległość która was dzieli nie jest przeszkodą do spotykania sie minimum 2 razy w tygodniu, bo inaczej szkoda Twojego i jej czasu.
Dobra nie jest przeszkodą. Myślę, że w weekendy można by było się spotykać.
Chodzi o to jak ją do tego nastawić.
Napisać jej dziś ? Nie wiem , nie odzywaliśmy się dziś?
Chciałem napisać, że chyba dziś o "kimś" zapomniała, ale to chyba zły pomysł....
Nie pisz jej że "o kimś zapomniała" bo wyjdziesz na proszącego o ciągły kontakt.
Jak chcesz się z nią spotkać to po prostu zadzwoń i się umów.
I jak chcesz ją nastawić? Dziewczyny lubią spontaniczność.
"Nie ma kobiet nie do zdobycia, są jedynie mężczyźni do dupy."
jeszcze jakieś kreatywne pomysły? jak narazie cisza dziś, ani ja ani ona się nie odzywa.