Portal Uwodzicieli
Witryna poświęcona relacjom damsko męskim oraz budowaniu międzyludzkich więzi emocjonalnych.
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

Jak hamować złość?

15 posts / 0 new
Ostatni
glinx11
Portret użytkownika glinx11
Nieobecny
Wiek: 20-kilka
Miejscowość: Raz tu, raz tam

Dołączył: 2009-09-21
Punkty pomocy: 10
Jak hamować złość?

Jestem człowiekiem o niewielkich rezerwach cierpliwości, co potwierdza fakt, że w wielu środowiskach ciąży na mnie opinia furianta. Sam rzadko zwracam na to uwagę, co tylko udowadnia, że jest to najwyraźniej bardzo poważny problem.

Nie ma to bezpośredniego związku z podrywaniem, gdyż przy dziewczynach raczej udaje mi się trzymać nerwy na wodzy, ale wiem, że to z pewnością jedna z głównych przyczyn, dla których nie cieszę się specjalną popularnością wśród moich rówieśników. Gdyby ten stan rzeczy się zmienił, być może umiałbym lepiej radzić sobie z uwodzeniem. W każdym razie bardzo rzadko jest tak, że przechodzę nad porażką do porządku dziennego, co powoduje, że zaczyna wylewać się ze mnie hektolitrami rozgoryczenie i nienawiść do boskich sił rządzących światem. Powoduje to oczywiście, że przed kolejnym podejściem muszę długo dochodzić do siebie, co też nie zawsze się udaje.

Być może zna ktoś z Was strony, które mogłyby mi pomóc w trzymaniu emocji na dystans. Albo sami udzielicie mi jakiejś rady?

Coil
Portret użytkownika Coil
Nieobecny
Wiek: 21
Miejscowość: niewielka wioska koło Kielc ; ).

Dołączył: 2010-05-04
Punkty pomocy: -10

Masz jakieś hobby?

"Człowiek jest najgłębiej uzależniony od swojego odbicia w duszy drugiego człowieka, chociażby ta dusza była kretyniczna."

Witold Gombrowicz

smash
Portret użytkownika smash
Nieobecny
Wiek: 20
Miejscowość: WLKP.

Dołączył: 2010-08-08
Punkty pomocy: 31

ja byłem w bardzo podobnej sytuacji, a okazało się po dłuższym czasie i rozkminach, że moim problemem z trzymaniem emocji na dystans była moja własna, była już dupa ...

glinx11
Portret użytkownika glinx11
Nieobecny
Wiek: 20-kilka
Miejscowość: Raz tu, raz tam

Dołączył: 2009-09-21
Punkty pomocy: 10

@Coil

Niespecjalnie, wiesz... To znaczy interesuję się paroma rzeczami, a rozmyślanie nad nimi sprawia mi dużo... bo ja wiem? Radości? Chyba można tak powiedzieć. No ale ciężko jest totalnie nie myśleć o swoich porażkach.

@Gabriell

Ekstrawertykiem? Ja? Chyba Ci się terminy pomyliły (ekstrawertyk to osoba towarzyska, o takim "outgoing" charakterze). Wink Co do psychologa, to myślałem, czy by się nie wybrać, praktycznie od początku wakacji, no ale... Jakoś nie potrafię się przekonać, że mógłby mi pomóc. Albo inaczej: że usłyszałbym coś nowego albo autentyczne rady, co ze sobą zrobić.

@Chris

Wiesz, czasem to przychodzi samo... Nawet o tym wtedy nie myślę. Po prostu nie umiem zachowywać się inaczej.

@smash

 No widzisz, u mnie przyczyna jest diametralnie inna... rzekłbym nawet, że totalnie odwrotna. Wink

glinx11
Portret użytkownika glinx11
Nieobecny
Wiek: 20-kilka
Miejscowość: Raz tu, raz tam

Dołączył: 2009-09-21
Punkty pomocy: 10

No, ale... słuchaj, ta moja agresja (z reguły) nie jest skierowana w stronę żadnej konkretnej osoby. Często jestem zły na siebie, na los/Boga... te sprawy. Myślę, że u introwertyków to bardzo powszechne.

chicagowski85
Nieobecny
Wiek: 25
Miejscowość: NY

Dołączył: 2010-08-07
Punkty pomocy: -1

stary

mam ten sam problem

tłumienie w sobie emocji tylko szkodzi

fakt z czasem, np uczucie do kobiety zgaśnie

ale żal w sercu jak się tlił tak tli i zostaje Smile

chude amerykanki

Exelon
Portret użytkownika Exelon
Nieobecny
Wiek: 20
Miejscowość: Warszawa

Dołączył: 2010-05-05
Punkty pomocy: 41

Zacznij coś trenować, mi to zajebiście pomagało na negatywne emocje.

magczu
Portret użytkownika magczu
Nieobecny
Student podrywu
Wiek: bezgraniczny

Dołączył: 2010-01-29
Punkty pomocy: 31

Probowales lepic babki z piasku? Tylko miseczki musza byc conajmniej 75 c ; )

Mówcie do mnie: "Ten,który szanuje Kobiety."

Golibroda
Portret użytkownika Golibroda
Nieobecny
Wiek: 20
Miejscowość: Wrocław

Dołączył: 2010-06-16
Punkty pomocy: 0

Ja miałem podobnie, a czasem nadal mam, choć w mniejszym natężeniu.
Darłem się na klientów, w jednego nawet rzuciłem końcówką (znaczy końcówką ceny którą miał zapłacić - 1 grosz) bo z wielką łaską i durnym tekstem rzucił mi tym groszem na ladę. Wszyscy dookoła również paplali że jestem cholernie nerwowy. W domu wkurwiony, w pracy wkurwiony.
Złość po prostu trawiła mi wnętrzności. Teraz jest lepiej, tylko ja podszedłem do tego w psychologiczny sposób, gdzieś wyczytałem, czy usłyszałem nieważne... Trzeba znaleść powód swojego wkurwienia (moim była sytuacja w domu i ogólne wychowanie w poddenerwowanej atmosferze), to Ci pomorze ogarnąć myśli i znaleźć sposób na załagodzenie nerwa.

glinx11
Portret użytkownika glinx11
Nieobecny
Wiek: 20-kilka
Miejscowość: Raz tu, raz tam

Dołączył: 2009-09-21
Punkty pomocy: 10

Ja znam przyczynę swojej złości... nie wiem dlaczego, ale mam ogromne poczucie krzywdy. Po prostu wydaje mi się, że nie zasłużyłem, by tak mnie moje otoczenie traktowało, że nie powinienem mieć aż tak wielkich problemów natury towarzysko-miłosnej - że jestem porządnym facetem i mi się to należy. Do tego dochodzi frustracja, że nijak nie potrafię sobie z tym poradzić.

Tak więc nazwanie obiektu złości mam za sobą... co dalej mam robić?

Golibroda
Portret użytkownika Golibroda
Nieobecny
Wiek: 20
Miejscowość: Wrocław

Dołączył: 2010-06-16
Punkty pomocy: 0

Skoro sam nie wiesz co dalej, to ja Ci nie powiem. Nie stosowałem żadnych kroków punkt po punkcie, po prostu znalazłem powód. KONKRETNY powód. Ja nad tym fakt faktem trochę pomędrkowałem. Znalazłem z dzieciństwa parę szczegółów i wytłumaczyłem sobie parę spraw. Nawet gadałem z tymi osobami które były bezpośrednią przyczyną mojego zachowania. Zrozumiałem, pojąłem i wyluzowałem. Nadal mam napady totalnego nerwa i nienawiść do każdej istoty żywej, ale nie tłumie tego i mija.

Z tego co napisałeś to raczej nie znalazłeś powodu tej złości. Piszesz o poczuciu krzywdy, ale dlaczego masz takie odczucia?