Na poczatek witam, bo to moj pierwszy wpis na tej pieknej stronie ;] Tak sie czailem ponad tydzien i czytalem rozne rzeczy az postanowilem zalozyc tu konto. To moze cos o sobie: jestem raq, mam 18 lat i lubie dziewczyny :]
Dobra to teraz konkrety. Prosze o rade. Otoz przez wieksza czesc swojego bylem niesmialym, malo pewnym siebie chlopakiem. Od 7 do 17 roku zycia robilem to co przecietny polski nastolatek - 7 godzin szkoly, 1 godzina sportu i 6 godzin przed kompem. I tak codziennie. Kontaktow ze znajomymi bylo bardzo malo, nie wspominajac juz o kontaktach z kobietami. Rezultat tego jest taki, ze bardzo malo mowie. Wiecie o co chodzi. Wsrod ludzi prawie nigdy nie jestem w centrum uwagi. Trudno mi wymyslac tematy do rozmowy. Po prostu przez 17 lat malo przebywalem z ludzmi. Chce byc - tak jak w tytule - dusza towarzystwa. Jak rozmawiam ze znajomymi to chce ich rozsmieszac, caly czas prowadzic cala rozmowe. Chce mowic duzo i ciekawie. Nauczyc sie opowiadac porywajace historie. Moze ktos z Was mial taki problem albo umie poradzic, co powinienem w takiej sytuacji robic?
Chce zaznaczyc, ze i tak jest juz duza poprawa. Kiedys bylem zupelnie cicha myszka. Potem (niecaly rok temu) pewna osoba wprowadzila mnie do swiata uwodzenia. Jak pewnie sie domyslacie, moja pewnosc siebie skoczyla o sto poziomow. Wreszcie faceci zaczeli mnie szanowac i lubic, a kobiety zaczely sie mna interesowac. Prowadze zupelnie inne zycie. I - co jest tematem tego wpisu - mowie juz wiecej. Ale nadal to jest za malo! Wsrod znajomych zawsze bylem tym najcichszym, teraz zazwyczaj jestem gdzies w polowie. A chce byc pierwszy.
Prosze o konkretne odpowiedzi i rady. Jestem bardzo pracowity - wszystkie dobre rady natychmiast wprowadze w zycie i wkrotce poinformuje o rezultatach 
Z gory dzieki.
Zadam Ci pytanie. O czym możesz opowiadać pasjonujące historie, skoro większość życia przesiedziałeś przed kompem?
Najlepszym sposobem na to żeby mieć co opowiadać ludziom jest po prostu przeżycie czegoś ciekawego...
Po drugie zrozum to, że na samo bycie duszą towarzystwa lasek nie wyrwiesz. Co najwyżej wzbudzisz ich zainteresowanie.
Dużo ważniejsze jest to jak zachowasz się w sytuacji sam na sam. Znam osobiście paru "wodzirejów" którzy zawsze wiodą prym w towarzystwie, ale gdy mają zagadać do jakiejś laski na osobności to trzęsą im się ręce i plącze język.
Na koniec zastanów się czego tak naprawdę chcesz. Chcesz uwodzić kobiety? Zajmij się treningiem. Chcesz znać kupę historii? Odejdź od kompa i obserwuj świat.
Chcesz być duszą towarzystwa? Wychodź jak najwięcej między ludzi. Oczywiście żadna opcja nie wyklucza pozostałych, ale zrozum,że nie ma magicznej pigułki na bycie duszą towarzystwa. Musisz postawić sobie cel i go osiągnąć, a nie prosić o pomoc w takiej sprawie bo to trochę dziecinne.
Przestań się spinać, a nigdy nie będziesz musiał się relaksować.
po co chcesz być dusza towarzystwa ?? żeby się dowartościować w gronie tylko w ekipie masz dziewczyny na całym swiecie są laski które warto poznawać i na całym świecie sie uwodzi a nie ogranicza do grona XD..rozśmieszają to pajace całą lewą strone czytaj i blogi dużo blogów
DILL,HEMP GRU..MUZYKA TO MOJE ŻYCIE
Jak na moje to po prostu trenuj :] wiecej rozmawiaj w grupach.
Magic ;>
dziekuje wszystkim. no to sie od teraz biore do roboty :] bede wiecej przebywal z ludzmi i wykorzystywal okazje do robienia ciekawych rzeczy. Moze kiedys opisze na blogu jak wyszla moja przemiana z wasza pomoca.
Rozumiem DILL I GDP (czemu macie nicki z duzych liter? xD), ze bycie wodzirejem to nie jest taka wazna rzecz. Ale chodze do szkoly (no jeszcze roczek i koniec), a tutaj wszystkie fajne laski zawsze mozna spotkac w jakiejs grupce. Baaardzo rzadko sie zdarza, ze ida same. Wiec musze opanowac grupke, zeby poznac ta laske.
~ Raq
Bo ty właśnie szukasz takich lasek pewnie to są jeszcze jakies solarki lub coś hehe nie ograniczaj się do szkoły tylko ograniczaj się do świata
..po za tym chcę dodać że uwodzenie zaczyna się od poznania już wtedy musisz robić wszystko umiejętnie idz na miasto wypatrz laske jak bdz z koleżankami weś za reke kawałek odejdz i rozmawiaj 
DILL,HEMP GRU..MUZYKA TO MOJE ŻYCIE
No fakt wiekszosc dziewczyn w szkole poznaje. Trzeba sie troche przestawic na reszte swiata.
~ Raq
Ja mam/miałem podobny problem, lecz uratowało mnie moje poczucie humoru. Duszą towarzystwa to do końca nie jestem, ale z dziewczynami pogadać umiem. Mam u siebie plusa od nich ze szkoły, że mimo wszystko nie palę i nie piję (trzeba mieć nasrane we łbie żeby się schlać w trupa i wogóle - ale abstynentem nie jestem :/). Żarty dobrze się sprawdzają, ale jeśli są nietuzinkowe. Szczególnie psychologiczne albo wogóle bez sęsu (nawet ich rozumieć nie musisz
) np.
Przypadkowy przechodzień zatrzymuje przypadkowego psychologa i pyta.
- Przepraszam bardzo, gdzie jest stacja PKP?
Psycholog uśmiecha się i mówi.
- Nie wiem. Ale cieszę się, że mogłem panu pomóc
Ogólnie na imprezy rzadko chodzę bo mam 10km od miejscowości do której do szkoły chodzę (nie mieszkam na zadupiu
). Jedyne co Ci pomoże to rozmowy, rozmowy i... rozmowy.
Takie moje skromne zdanie
pozdrawiam
[TOR]
Czemu nie masz dziewczyny?
Bo mam gitarę
Ja mam/miałem podobny problem, lecz uratowało mnie moje poczucie humoru. Duszą towarzystwa to do końca nie jestem, ale z dziewczynami pogadać umiem. Mam u siebie plusa od nich ze szkoły, że mimo wszystko nie palę i nie piję (trzeba mieć nasrane we łbie żeby się schlać w trupa i wogóle - ale abstynentem nie jestem :/). Żarty dobrze się sprawdzają, ale jeśli są nietuzinkowe. Szczególnie psychologiczne albo wogóle bez sęsu (nawet ich rozumieć nie musisz
) np.
Przypadkowy przechodzień zatrzymuje przypadkowego psychologa i pyta.
- Przepraszam bardzo, gdzie jest stacja PKP?
Psycholog uśmiecha się i mówi.
- Nie wiem. Ale cieszę się, że mogłem panu pomóc
Ogólnie na imprezy rzadko chodzę bo mam 10km od miejscowości do której do szkoły chodzę (nie mieszkam na zadupiu
). Jedyne co Ci pomoże to rozmowy, rozmowy i... rozmowy.
Takie moje skromne zdanie
pozdrawiam
[TOR]
Czemu nie masz dziewczyny?
Bo mam gitarę