Portal Uwodzicieli
Witryna poświęcona relacjom damsko męskim oraz budowaniu międzyludzkich więzi emocjonalnych.
Lorem ipsum dolor sit amet, consectetur adipiscing elit END.

Ja się staram ona w porównaniu do mnie bardzo mało

17 posts / 0 new
Ostatni
Krahul
Nieobecny
Wiek: 20

Dołączył: 2010-11-10
Punkty pomocy: 0
Ja się staram ona w porównaniu do mnie bardzo mało

Witam, jestem w związku prawie 1.5 roku, początki wiadomo cudne później kłótnie z powodu drastycznych różnic charakterów ale coś jest w tym, że plus do minusa ciągnie ;P/ Bym ciężki okres docierania, myślałem, że minął ale znów drobiazgi się pojawiły.

Do rzeczy otóż ostatnio mam wrażenie iż ja ciągle się staram jestem motorem napędzającym nasz związek a ona hmm tylko korzysta z moich pomysłów a od siebie bardzo cienko. Przeczytałem całą lewą stronę i efekty są. Powiedziałem jej wprost, że teraz jej kolej na starania itp. teoretycznie się zgodziła. Jest jednak jedno ale, w środku tygodnia np. ona ma więcej nauki, szanuje to i nie przeszkadzam jak się uczy (nie pisze smsów i nie dzwonie) ale jak ma już wolne to nie może wpaść na pomysł by np. wsiąść na rower przyjechać do mnie na 5 min i wrócić do domu, .

Po długiej rozmowie stwierdziła, że już nie będzie egoistką, ale coś to za wolno rusza a zmiana. Związek polega na kompromisach czasem, z tym, że ja tu dałem dupy i ja je wykonuje. Ona jak już coś nie idzie po jej myśli jest wielce źle.

Teraz zastosowałem mega chłodnik, od rana nie odpowiadam na jej smsy, nie odbieram telefonów. Piszę, że się martw itp - ja milczę . Napisała, że nie wie co zrobiła, i jakby mogła to by już dawno przyjechała ale nie dała rady, i wie , że znowu mnie zawiodła.

Teraz nie wiem czy kontynuować aż przyjedzie osobiście, czy lekko w smsie zlać w stylu jestem zajęty nie mogę pisać. Bo w smsie i poprzez telefon tłumaczyć nie będę , że chodziło mi o to by zobaczyła jak to jest bez zemnie .

Lee
Portret użytkownika Lee
Nieobecny
Miejscowość: Kielce

Dołączył: 2010-07-09
Punkty pomocy: 28

Dobrze, że zastosowałeś chłodnik. Przejrzała na oczy Wink Ja w Twojej sytuacji, jako że jesteś w związku zadzwoniłbym raz, powiedział, że chce się spotkac i obgadał ten temat po raz ostateczny, twardo stawiając na swoim t.j - aby więcej dawała od siebie, bo Ty nie zamierzasz bawic się w małe, egoistyczne dzieci. To jest związek, czy jednostronne dawanie czegoś ? Ah, i nie pisz smsów jeśli chodzi o takie powazne sprawy Wink

" Sięgaj tam, gdzie wzrok nie sięga,
Łam; to czego rozum nie złamie,
Młodości ! Orla Twych lotów potęga[...]"

Krahul
Nieobecny
Wiek: 20

Dołączył: 2010-11-10
Punkty pomocy: 0

no właśnie po przeczytaniu lewej strony już nie piszę na poważne tematy w ogóle (bo było, że coś ktoś źle zrozumiał i tłumaczenie było) od nie dawna tak nie robię i efekty są. Ale mi chodzi czy mam się odezwać w stylu -
"nie odpowiadałem bo się uczyłem,zajmowałem 'czyms' , pogadamy jak się zjawisz u mnnie"

Czy przez telefon to jej powiedzieć czy do jutra taki drastyczny chłodnik zrobić
P.s: sms od niej "proszę napisz coś do mnie, odezwij się martwie się ukochany mój co się dzieje..?"

Ronlouis
Portret użytkownika Ronlouis
Nieobecny
Zasłużony
ModeratorWtajemniczonyTa osoba pomogła w składce na serwer
Płeć: mężczyzna
Wiek: 31
Miejscowość: Warszawa

Dołączył: 2009-04-20
Punkty pomocy: 1817

Ok, laski czasem jak jest dobrze w związku, albo jak chcą sprawdzić kim jest tak naprawdę facet z którymi się spotykają. Robią mu test na zerwanie, wymyśla sobie jakiś durny powód i z nim zrywa. Żeby zobaczyć jak facet zareaguje, jak będzie prosił i błagał ona go oleje. Jeśli, powie ok i odejdzie lekką ręką. Lasia widzi, ze popełniła błąd i zaczyna zabiegać o ukochanego...Skoro kobiety tak robią, Ty zrób to samo. Spotkaj się z nią i powiedz, że mówiła Ci że teraz miało to wyglądać inaczej a nie wygląda. Przypomnij jej, że tak Ci mówiła. Powiedz, że nie chcesz takiego związku i jeśli to się nie zmieni. Będziesz musiał od niej odejść. Potem wstań i wyjdź..zobaczysz, że wymówki w stylu muszę się uczyć odejdą do lamusa..I nagle lala zacznie szukać sposobu a nie powodu, żeby się spotkać

O czym myśliciel myśli, empiryk udowadnia

Lee
Portret użytkownika Lee
Nieobecny
Miejscowość: Kielce

Dołączył: 2010-07-09
Punkty pomocy: 28

Zadzwoń i powiedz jej, że musicie pogadac. Przez telefon nie zdradzaj jej o co chodzi, jak sie spyta ale coś się stało? Odpowiedz, że musicie coś zmienic w Waszych relacjach, ale niech się nie boi, nie chcesz jej zostawic. No chyba, że chcesz Wink

" Sięgaj tam, gdzie wzrok nie sięga,
Łam; to czego rozum nie złamie,
Młodości ! Orla Twych lotów potęga[...]"

Krahul
Nieobecny
Wiek: 20

Dołączył: 2010-11-10
Punkty pomocy: 0

nie chcę, nie po to przeżyłem hmm wspólne "docieranie" by teraz to niszczyć, nie jest mi strasznie źle w związku tylko po prostu nie czuję tego 50/50 bo albo ja i moje zwariowane pomysły są za częste i za dobre i w porównaniu do niej ona nic nie robi albo faktycznie ona wkłada te 30% zamiast 70%...

Co do nauki wiem, że teraz musi przysiąść, ale wkrótce ma mieć spokój (semestr się skończy) i będzie miała luz, i do tego czasu muszę tak to rozegrać by od hmm 14 grudnia (od tego będzie miała luz w sql) by to ona zrozumiała, że ma przejąć inicjatywę.

I nie wiem czy teraz jak zadzwoni (bo już 4 razy dzwoniła) powiedzieć jej, że chcę coś jej powiedzieć i wtedy jej wyjaśnić, że to ona ma się zacząć starać? Dogadałem się, że mam ją "prowadzić za rękę" więc słowa dotrzymam Smile

Krahul
Nieobecny
Wiek: 20

Dołączył: 2010-11-10
Punkty pomocy: 0

dzwoniła, powiedziałem że byłem zajęty gadga szmatka powtórzyłem co na początku, że chce się z nią spotkać i porozmawiać na poważnie, sęk w tym, że nie powiedziałem kiedy - ona nawet nie zapytała tylko odpowiedziała - aha ok.

@Bosmann rozumiem,że to ma wpłynąć z jej własnej nieprzymuszonej woli, ale sama stwierdziła, że mam jej pomóc wyjść z egoizmu to raz w dwa jak mam zrobić by ona zaczęła coś wymyślać by mnie zaskakiwać sprawiać mi niespodzianki (nie chodzi mi o materialne)mówiłem jej zaskocz mnie itp, że chciałbym byś mi niespodziankę zrobiła - ale nic nie robi w tym kierunku, więc jak ją poprowadzić - chłodnik czy coś da? bądź zakręcenie kraniku czyli moich niespodzianek.

Ostatnio mieliśmy odbyć rozmowę na temat związku ale ja nic nie zrobiłem w tym kierunku, powiedziałem jej po fakcie, że poważną rozmowę ona mogła zacząć (z racji 50/50), ona na to, że problemu nie widzi i chciała bym ja zaczął skoro problem widzę i jej powiedział o co mi biega, problem w tym, że wtedy zrobiłem błąd. Teraz chyba jak dojdzie możliwość porozmawiania ja swoje hmm "żale" mam wyłożyć jak na tacy i patrzeć na reakcję?

Krahul
Nieobecny
Wiek: 20

Dołączył: 2010-11-10
Punkty pomocy: 0

no właśnie dziś był chłodnik -40C chyba Tongue wczoraj normalne smsy, dziś cały dzień zero kompletnie.... przez telefon powiedziała, że się martwi itp w głosie było słychać 'zmieszanie'.

Problem w tym, że ustaliłem wczesniej iż rozmowa szczera jest potrzebna i wyłożyć każdy ma co w drugiej osobie mu nie pasuje i jakie ma spostrzeżenia. Ogólnie ja zawsze tak długo brnę przy swoim aż kobitka nie zrozumie, że to ja mam racje (nie ważne czy to znajoma czy moja dziewczyna). Więc wiem, że podczas rozmowy nie zjedzie mnie, że jakiejś durne wywody wymyślam, tylko obawiam się, że przy moim wycofywaniu a bez prowadzenia jej do pewnego stopnia za rękę ona sama nie ruszy by przejąć inicjatywę.

Może się mylę, co sądzicie, teoretycznie,(co z <- lewą stroną się zgadza) mogę wytłumaczyć moje starania, powiedzieć , że teraz jej kolej i mam podparcie jak tego nie będzie robić, że ją ostrzegałem i mówiłem co dla mnie jest ważne i że tego nie spełnia jak miała.... to też może być zagranie lecz czy słuszne?

Krahul
Nieobecny
Wiek: 20

Dołączył: 2010-11-10
Punkty pomocy: 0

P.s. teraz sms od niej - " mam tylko nadzieje, że jutro znajdziesz chociaż czas żeby mi dzień dobry napisać.byłoby miło. Drugiego takie dnia nie zniosę, dobranoc"

głupie pytanie ale uważam, że decydujące - bo podsumuje całą dzisiejszą akcję co mam odpisać?? Dobranoc? czy jak znajdę chwilę wolnego czasu to pewnie, dobranoc?

Jak podsumować to dzisiejsze według niej dziwne zachowanie moje? Laughing out loud

Krahul
Nieobecny
Wiek: 20

Dołączył: 2010-11-10
Punkty pomocy: 0

AD1. tak rozmowę zrobię z racji dotrzymywania słowa.

Ad2. Pomysłowy chłopak to ja jestem Tongue i chciałem zawsze by w związku nie wiało nudą, bywam romantyczny (nie kwiatki restauracja kwiatki ale spontan ) widzę, że to ją raduje a jak ona się cieszy to i ja się cieszę no cóż tak już mam. Zacytuję Ciebie "Miej odwagę pokazać się z tej zwykłej strony . Poza tym , jak te starania za długo trwają , dziewczyna przyjmuje to za oczywistość i może nie odczuwać potrzeby dania czegoś od siebie . To tak na marginesie " możliwe, że coś w tym jest że przytłaczam ją swoimi pomysłami.

Ad3. Tu się zgodzę jako samiec alfa i ten co ma czuwać nad związkiem 'albo przede wszystkim czuwanie nad całością sytuacji " powinienem czuwać no ale to się wiąże z naprowadzaniem jej, czy nagradzaniem za dobre a nie nagradzaniem za złe pomysły/niespodzianki/spotkania. A skoro mam czuwać to muszę działać gdy coś źle robi lub analogicznie nie robi w ogóle czyli koło się zamyka i naprowadzić ją muszę. No chyba, że się mylę....

Krahul
Nieobecny
Wiek: 20

Dołączył: 2010-11-10
Punkty pomocy: 0

Rozumiem problem w tym, że związek trwa więc muszę to bardziej wdrożyć. Fakt pozostaje faktem iż przyznała się do egoizmu i obiecała poprawę i poprosiła bym jej pomógł i prowadził za ręke...(błąd czy nie błąd, że się zgodziłem = mówi się trudno)Więc teoretycznie teraz poprowadzić ją za rękę mógłbym mówiąc, że chcę niespodzianek/wrażen jak ona je otrzymywała czyż nie bo chłodnik sensu nie ma, odsuwanie się w cień za to tak by dać jej pole do popisu.

To czuwanie nad całością można w pewnym stopniu podpiąć przecież pod "nagradzanie i karanie kobiet"