Witam
Mam taki problem, jestem z dziewczyną już dłuższy czas
i ona często mi mówi że ma na mnie ochotę,łasi się itp.
no i jest sex prawda.. ale z jej perspektywy żadnego zaangażowania. Czyli ja jej wsuwam rękę w majtki a ona oczywiście nie wpadnie na taki pomysł by zrobić to samo..
I nie wiem jak temu zaradzić..
wez jej reke i sam sobie wsadz albo poloz na brzuchu u siebie i delikatnie skieruj w dol zeby sie domyslila o co chodzi.
Wszystkim dziewczynom czegoś brakuje,grubym odchudzania, zdziecinniałym dorośnięcia,głupim edukacji, a tym pięknym i inteligentnym, mnie.
a Ty powiedz , że masz ochotę na pikantne ... skrzydełka z KFC.
Zacznij całować , rozbierać i zrezygnuj w pewnym momencie. Najlepiej odejdz. Musi być rozpalona.
` One zawsze wracają `
Ona mówi, że ma ochote, a Ty do niej jak pies do suki lecisz ;/ Ma ochote to niech to pokaże, powiedz aha, fajnie i nic nie rób, niech wie, że też ma się starać, albo tak jak Kuba napisał rozpal ją i odejdź.
I ain't gonna quit until I won!
A gadałeś z nią w ogóle o tym?
Jeżeli nie, to zacznij od tego, bo może nie jest na tyle ogarnięta i trzeba ją uświadomić. Powiedz, że nie widzisz zaangażowania z jej strony i nie podoba Ci się to. Zazwyczaj najprostsze rozwiązania są najlepsze i nie ma co pierdolić się w kotka i myszkę "ona mi nie, to ja jej też" skoro zwykła rozmowa może wszystko załatwić.
Jeżeli gadałeś i to nic nie dało, to zrób tak jak chłopaki piszą, jak nie podziała to przestań się do niej dobierać przez jakiś czas. Będzie ciężko, ale panna powinna zrozumieć aluzję...
Pimpin' ain't easy, but somebody gotta do it.
Może jest niedoświadczona, ja jak zaczynałam swoje pierwsze łóżkowe podboje nie wiedziałam co zrobić z rękami ani ogólnie ze sobą. Chłopak zapytał czemu go nie dotykam - na początku wstydziłam się, zwłaszcza, że to było w dzień bez żadnego kocyka ani niczego co pozwoliłoby mi obniżyć poziom zawstydzenia. Po 4-5 razach było już znacznie lepiej. Trzeba nauczyć się gry ciałem, wcześniej wystarczyła ręka i wyobraźnia, na początku chłopak też nie był wcale jakoś wyjątkowo rozgarnięty.