Witam
Gdybym mialbyc wiecznym samurajem w tym momencie musialbym sie zasztyletowac...
Nie dawno pokazalem pannie ze to ja jestem wladca!
AA teraz...
Moze opisze od poaczatku , spotkalem kolezanke gadka szmaatka umowielm sie z nia rz drugi (kilkanascie razy)
Na przedsotatnim spotkaniu bylo zajebiscie zchowywalismy sie jak para (lizanko macanko itd.)
Ukrywalem swoje uczucia , czesto rozmawialismy o nas , ale Marcin jak idiota(lub osoba dzialajaca pod wplywem uczuc)
powiedzialem wporost .. pod koniec spotkania lapie ja z reke i mowie nie mozesz byc moja kolezanka ja chce czegos wiecej od CB chcialbym zebys to przemyslala i do jutra dala mi odp czego chcesz.
Nastepny dzien , tel z jej strony ja juz zdowolony a ona ze niewie czego chce kurwa!. Powiedziala ze chce czasu , ze jakos to ona sie starala ja bylem obojetny ona ciagle pisala proponowala spotkanaia(przyznam osttnio hmm 2tygodnie tak bylo ona 90% ja 10%) tak tak znamy te gierki polataj zamna bede Twoja . oj nie nie zjebalem ale trzeba wyjsc jakos z tego. A dobrze wiemy gdy kobieta ma podjac decyzje to lipa z tego! Moje plany sa takie .
a)Ostatni czas moje P&P dalo efek i latala zamna ale sami widzicie ze wyszedlem z inicjtywa i ona tym sie bawi bo wie ze mi zlezy na niej . Terz pytnie obojetnosc na tydzien z mojej strony? Bo pewnie mysli w glowie on teraz bedzie latal za mna a tu zonk . Tylko ze u mnie niedluga sa ferie i gdyby taki tygodniowy chlod z mojej strony nastal to niezobczymy sie hm prawie 3 tygodnie bo ferie ida i wyjezdzam ona tak samo , wiec uwazam ze chybac glupio bedzie jeszcze jak szykuje sie zwiazek a taka dluga rozlaka (jeszcze pomysli ze jak mi tak powiedzila aa ja to olewam to znaczy koniec)
b)Moze teraz bardziej sie postarac wyjsc z inicjatywa spotkania raz drugi , zadzownic do niej czesciej rozgrzac ten wozek widlowy . Zaskoczyc ja czyms zeby pomoc w podjeciu decyzji .
c)Zachowywac sie tak samo jak teraz tzn nie wyrownac proporcje 50na50 . W jeden dzien dzwonie z jakims malym komplementem slodziutko , delikatnie i z wyrafinowaniem .Drugiego dnia cisza ona dzwoni a ja jestem zajety i tak znowu . Moze do tego dodam nutke zazdrosci ? Ale teraz problem jezeli jakas zazdrosc ma byc to musi mnie zobaczyc z kolezanka , a niemieszkmy blisko siebie , prawdopodobienstow ze gdzies ja spotkaam a ja bede z koleznk jest tkie jk ja dzisja wygram w totka . Wiec slabo ale mam zdj z imprezy z kolezankami ona o nich niewie , wiem ze czesto siedzi na portalach spolecznosciowych , moze dac jakies zdj zeby zobaczyla to czy to dziecinne troche?
jakas , rada sygestia moze cos zmienic? Mamy po 17 lat . Niechce byc psem ale chlopkiem!
Miales pileczke po swojej stronie,ale zjebales totalnie mowiac ze chcesz cos wiecej!!! To kobieta zaczyna rozmowe odnosnie zwiazku. Nie poruszaj juz tego tematu!!! Stosuj kino,daz do sexu ,a ona sama wyjdzie z inicjatywa. W tym wieku to normalne ze kobieta nie wie czego chce,zreszta to ich wrodzona wada ktora nam nie odpowiada,ale coz takie zycie.DZialaj - bo ty jestes kierowca!
KobietaChceBycUwodzonaSlowem,RozpieszczanaCzynem,KochanaDotykiem i ZdobywanaPrzezCaleZycie...
no tak ale jakie rozwiazanie najlepsze?
Umów się z nią i dalej rób jak robiłeś i nie gadaj o swoich uczuciach - chyba, że są to uczucia powierzchowne jak np. że ją lubisz! Jak zacznie się spinać to powiedz, że zachowuje się jak dziecko, źle to odebrała i wybrnij z tego! Źle ci było w sytuacji jaka panowała?? Nie wiem dlaczego wam się wydaje, że deklaracja "Tak, chcę z tobą być, wkroczmy level wyżej" coś zmienia!! Nie zmienia nic w relacjach między wami - tylko tyle, że dajesz jej znać, że cię ma i ma wszystko jak na talerzu co się tyczy twoich odczuć co do niej! Pochamuj emocje i ciesz się tym co jest między wami i nie próbuj do tego dorabiać ideologii!
Kierunek przód przez całe życie!!
po półrocznym czasie trwania związku w pewnym momencie również usłyszałem, że ''nie wie, czego tak naprawde chce i potrzebuje czasu" byliśmy wtedy na imprezie, gdy to powiedziała zachowałem kamienną twarz, mieliśmy spać w jednym łóżu więc rzeczywiście spaliśmy, z tym, że ja odwróciłem się do niej plecami i powiedziałem tylko ''dobranoc'', do dziś mi to wypomina. potem odwiozłem ją do domu i jak już była w progu swych drzwi powiedziałem jej, żeby to sobie przemyślała i dała znać. były 3 dni milczenia, potem się odezwała ponownie i do dnia dzisiejszego jesteśmy razem : ) więc Z AUTOPSJI proponuje Ci tą metode - jeżeli Ona potrzebuje czasu to okej, daj jej go, z tym, że jak już będzie wiedzieć czego chce to niech się odezwie. z tym wyjazdem ja osobiście zrobiłbym tak że w przeddzień wyjazdu podjechałbym pod jej dom bez zapowiedzi, zadzwonił i powiedział " hey, jestem pod twoimi drzwiami, znalazłem chwile czasu, więc weź psa i chodźmy na spacer" podczas tego spaceru nie powiedziałbym ani słowa o tych moich uczuciach itd tylko poprostu rozmowa ''co słychać" itd : )
ld